E
ewitka33
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 10
Witam!
Może tu ktoś by był w stanie mi pomóc . Sprawa wygląda następująco w 2008 roku zmarł mój teść 1,5 miesiąca później teściowa . Mąż odziedziczył spadek z dobrodziejstwami inwentarza , ponieważ rodzice mieli długi musieliśmy wszystko pospłacać . W banku PKO S.A teść miał otwarte konto wraz z karta maestro na limit 3,5 tys pozamykaliśmy wszystkie konta i uregulowaliśmy zaległości . Mam orginalne potwierdzenie wpłaty tejże kwoty a także pismo bankowe z potwierdzeniem zamknięcia konta , o takie pismo sama prosiłam .Pod koniec 2010 roku przyszło pismo z Kancelari adwokackiej o zapłacenie zaległości i odsetek na tejże właśnie karcie maestro która została spłacona i zamknięta w 2009roku . Odesłaliśmy do nich pismo z odmową i przedstawiliśmy stosowne dokumenty . Próbowaliśmy porozmawiać z Panią z banku ale niestety skoniczyło się awanturą , wyszło na to ze pracownik podał nam zły nr konta . Pani nie chciała słyszeć o błędzie pracownika i stwierdziła że mamy zapłacić , odpowiedzieliśmy tylko że płacić nie będziemy ponieważ mamy potwierdzenie wpłaty i zamknięcia rachunku . Teraz przyszło pismo z sadu o nakazie zapłaty mamy dwa tygodnie aby się od tego odwołać . Moje pytanie czy jest w ogóle możliwość aby wygrać sprawę ? i czy pracownik banku powinien za to ponieść konsekwencje ? czy nie ma sensu sie fatygować . Dodam że przez ten czas nie odstaliśmy z banku żadnej informacji ze został podany zły nr konta a także ze są jakieś zaległość . Takie pismo dostaliśmy dopiero od Kancelarii prawnej .
Może tu ktoś by był w stanie mi pomóc . Sprawa wygląda następująco w 2008 roku zmarł mój teść 1,5 miesiąca później teściowa . Mąż odziedziczył spadek z dobrodziejstwami inwentarza , ponieważ rodzice mieli długi musieliśmy wszystko pospłacać . W banku PKO S.A teść miał otwarte konto wraz z karta maestro na limit 3,5 tys pozamykaliśmy wszystkie konta i uregulowaliśmy zaległości . Mam orginalne potwierdzenie wpłaty tejże kwoty a także pismo bankowe z potwierdzeniem zamknięcia konta , o takie pismo sama prosiłam .Pod koniec 2010 roku przyszło pismo z Kancelari adwokackiej o zapłacenie zaległości i odsetek na tejże właśnie karcie maestro która została spłacona i zamknięta w 2009roku . Odesłaliśmy do nich pismo z odmową i przedstawiliśmy stosowne dokumenty . Próbowaliśmy porozmawiać z Panią z banku ale niestety skoniczyło się awanturą , wyszło na to ze pracownik podał nam zły nr konta . Pani nie chciała słyszeć o błędzie pracownika i stwierdziła że mamy zapłacić , odpowiedzieliśmy tylko że płacić nie będziemy ponieważ mamy potwierdzenie wpłaty i zamknięcia rachunku . Teraz przyszło pismo z sadu o nakazie zapłaty mamy dwa tygodnie aby się od tego odwołać . Moje pytanie czy jest w ogóle możliwość aby wygrać sprawę ? i czy pracownik banku powinien za to ponieść konsekwencje ? czy nie ma sensu sie fatygować . Dodam że przez ten czas nie odstaliśmy z banku żadnej informacji ze został podany zły nr konta a także ze są jakieś zaległość . Takie pismo dostaliśmy dopiero od Kancelarii prawnej .