Problem z bankiem - przelane pieniądze nie doszły na konto i nie wróciły spowrotem

  • Autor wątku Autor wątku slawek06
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

slawek06

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
14
Witam Szanowne Grono Prawnicze,
z racji że jestem nowy z góry przepraszam jeśli umieściłem ten temat w niewłaściwym dziale.
Problem dotyczy tego iż w ciągu ok 6 miesięcy dokonałem 6 przelewów z mojego konta przez internet na konto spółdzielni mieszkaniowej, problem w tym że na ich konto trafił tylko pierwszy i dwa ostatnie (tj. 5 i 6 przelew). Mam wydruki z konta potwierdzające fakt że moje konto zostało obciążone, numery konta bankowego się zgadzają zarówno tych które doszły a tych które podobno nie trafiły na konto wyżej wymienionej instytucji.
Zostaje teraz przeprowadzona reforma i dłużnicy mają zostać wciągnięci na tzw czarną liste, ale ja przecież zapłaciłem?! to nie moja wina że bank popełnił błąd. Dodam jeszcze że pieniądze które przelałem nie wróciły do mnie , mam potwierdzenia zaksięgowania przelewu. Ci ze wspólnoty mówili że mam zgłosić reklamacje do banku! Moje pytanie do tyczy co ja mam robić teraz żeby dowieść tego że wpłacałem te pieniądze (wiem że wyciąg, w histrorii rachunków online jest ok wszystko się zgadza a kasa nie dotarła tam gdzie miała), i czy mogę się z tego tytułu domagać odszkodowania od banku który pomimo właściwie wykonanego przelewu nie dostarczył pieniędzy do odbiorcy! I w dodatku nie zwrócił mi pieniędzy na konto i naraził mnie na spore straty moralne z tego tytułu.
Z góry dziękuje za szybką odpowiedź
Pozdrawiam
 
freeport napisał:
Złożyłeś reklamację w banku?
Jutro idę , chce się dobrze przygotować żeby mnie nie wyrolowali, mam czarne na białym (wyciągi z konta internetowego że zostało to zaksięgowane, kwoty zostały odliczane od salda) tylko że odbiorca twierdzi że wpłaty nie dotarły , dzwoniłem do PKO i mówili że to w kwestii odbiorcy i jego banku skoro u mnie się zgadza...... nie wiem już sam co mam robić :/
Jeżeli wyjdzie na to że to nie moja wina - a jestem pewien że nie jestem niczemu winny to czy mogę się doszukiwać swoich praw za straty moralne z racji poniesionych strat moralnych? Trudna sytuacja dla mnie bo to podważa moją opinie zwłaszcza w miejscu gdzie wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą ....
 
Najpierw poczekaj na rozpatrzenie reklamacji. Bardzo prawdopodobne, że pieniądze wrócą. Jeśli chodzi o inne roszczenia do banku, być może masz szansę na odszkodowanie za ewentualne kary/odsetki związane z tym, że przelewy nie dotarły. Jeśli chodzi o zadośćuczynienie "za straty moralne" - w tej sytuacji, którą opisałeś jest bardzo mało prawdopodobne żeby sąd je przyznał.
 
Pisząc zadośćuczynienie miałem na myśli jakieś listowne przeprosiny chociaż skierowane do mojego odbiorcy. Dziękuje Ci bardzo za pomoc , tak też zrobie. Jutro pędze do banku zobaczyć co mi powiedzą na ten temat.
ps.
zapomniałem powiedzieć że przelewy te były robione kilka miesięcy temu, pieniędzy z konta ubyło - nic nie wróciło , więc byłem na 1000% pewien że wszystko jest ok!
Nie wiem gdzie mają większy burdel, w współdzielni czy w banku ehhh....
pozdrawiam!
 
Powrót
Góra