Problem z byłym osadzonym

  • Autor wątku Autor wątku JR-STS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JR-STS

Użytkownik
Dołączył
03.2011
Odpowiedzi
30
Witam. Czy jest możliwość oficjalnego sprawdzenia za jakie przestępstwo została skazana osoba? Chodzi o to, że do mojej wsi sprowadził się mężczyzna, o którym nieoficjalnie wiadomo, że siedział ok. 17 lat. Ma też na swoim sumieniu jakieś molestowania. Mieszkańcy boją się, że facet może być dalej niebezpieczny. Jest ta ustawa o "bestiach". W jaki sposób można sprawdzić dlaczego ta osoba siedziała 17 lat. Mężczyzna zachowuje się agresywnie. Grozi i wyzywa wielu ludziom. Widać, że ma problemy emocjonalne. Było już pełno zgłoszeń na policję, ale sprawy umarzano ze względu na niską szkodliwość społeczną. Czy musi dojść do tragedii, żeby dopiero wtedy ktoś zareagował? Może urząd gminy mógłby skierować wniosek o zamknięcie w zakładzie? Ubezwłasnowolnić? Wieś i pracownicy GOPS są zastraszeni i nie wiedzą już gdzie szukać pomocy. Ktoś coś doradzi?
 
No wiedząc, że ma coś na sumieniu (te 17 lat kary więzienia) to te groźby wydają się realne. W poprzednim miejscu zamieszkania gość ma już założone sprawy sądowe, ale nic się w tej materii nie zmienia.
 
rozapcp napisał:
Ubezwłasnowolnić?
Osobę ubezwłasnowolnia się dla jej własnego dobra, a nie dla ochrony społeczeństwa przed nią. Od ochrony społeczeństwa są instrumenty prawa karnego.
 
Przypomnę skromnie przypadek w jednej z gmin, gdzie mieszkaniec podpalił dwie pracownice OPS, bo nie przyznały mu świadczeń. Jak widać instrumenty prawa karnego tu nie zadziałały. W tej chwili mamy podobny przypadek. Te instrumenty w naszym kraju działają wtedy jak dopiero coś się stanie. Ta osoba ma już "żółte papiery", a jego konkubina jest jego "opiekunem dziennym".
 
askirkov napisał:
Napisał/a rozapcp Zobacz post
Ubezwłasnowolnić?
Osobę ubezwłasnowolnia się dla jej
Skąd ty wziąłeś to, że ja proponuje ubezwłasnowolnienie?
System coś nawala czy u ciebie na panelu się pokręciło? To autor wątku rozwaza ubezwłasnowolnienie - zresztą w tym przypadku nieracjonalne.
 
rozapcp napisał:
Skąd ty wziąłeś to, że ja proponuje ubezwłasnowolnienie?
System coś nawala
To jest błąd forum. Przy cytowaniu zaznaczonego fragmentu czasem zamiast rzeczywistego autora wskakuje autor ostatniego postu.
 
Ale skąd wiecie, ze siedział te 17 lat? I skąd wiecie, ze ma "jakieś molestowania na sumieniu" ? Rozumiem Wasze zaniepokojenie, jednak prawo nie działa w ten sposób, ze zamyka się do zakładu karnego ludzi bez podstawy, ale niestety działa w ten sposób, ze dopóki nie dojdzie do spełnienia tych gróźb, to policja ma związane ręce, bo to tylko słowo przeciw słowu, Wy zeznajecie, ze grozi Wam, on zaprzecza i powstaje błędne koło. Sprawdzić go można na wiele sposobów, ale niezgodnych z prawem, wiec oficjalnie nie popieram, ale możliwości są. Piszesz, ze sprowadził się, tzn wynajmuje mieszkanie/dom?
 
Ewelinkax napisał:
dopóki nie dojdzie do spełnienia tych gróźb, to policja ma związane ręce
Gdyby tak było, to w kodeksie nie byłoby w ogóle przestępstwa groźby bezprawnej.
 
Syphar napisał:
Przypadek tego podpalenia pamiętam. Facet do dzisiaj siedzi. Zadziałały.
Dwie osoby straciły życie, mimo że problem był znany od dawna i można było temu spokojnie zapobiec. Wydaje mi się, że jednak nie zadziałały.
 
Podobnie jak wielokrotnie nie działają w przypadku poczytalnych recydywistów wypuszczanych na wolność. Co do "zamknięcia w zakładzie", najprawdopodobniej przypadek z tego wątku to najzwyklejsza sprawa kryminalna, a właściwym zakładem dla tego faceta będzie zakład karny.
 
Dwie osoby straciły życie, mimo że problem był znany od dawna i można było temu spokojnie zapobiec. Wydaje mi się, że jednak nie zadziałały.
No to już kwestia poglądów, których nie będziemy tutaj dyskutować. Ale nie popieram prewencji, popieram represje, a represje tutaj zadziałały. Siedzi.

o do "zamknięcia w zakładzie", najprawdopodobniej przypadek z tego wątku to najzwyklejsza sprawa kryminalna, a właściwym zakładem dla tego faceta będzie zakład karny.
A oczywiście, że tak. Jak tylko popełni przestępstwo, czego na razie wg. opisu nie zrobił. Z groźbami bezprawnymi, które sugerowałeś - na moje oko brak na daną chwilę dowodów lub pytająca ich nie opisała.
 
Czy założeniem prawa nie jest ochrona obywateli? Z twojej wypowiedzi odnoszę wrażenie, że celem prawa jest napychanie więzień.
 
Chętnie bym podyskutował, ale w Hydeparku. Tu nie jest na to miejsce. Celem prawa jest karanie osób, które je łamią. A nie zapobieganie jego łamaniu. Przy podejściu prewencyjnym dochodzimy do absurdów stosowanych niegdyś (a zapewne i dziś) w Polsce jak "areszt wydobywczy".
 
Nie. To jest naczelna zasada prawa już rzymskiego, zawarta w Konstytucji RP - domniemanie niewinności. Jakiekolwiek represje następujące prewencyjnie (przed dokonaniem przez sprawcę czynu zabronionego) są łamaniem tej zasady.
 
Fajnie. Podyskutowaliście sobie troszeczkę, a problem jest. Co wiemy? Gość sprowadził się i wynajmuje dom. Pomińmy domysły, że dziwnym trafem w ciągu jednego roku zeszły dwie starsze osoby, które w tym domu mieszkały (właścicielka wynajęła dom z dziadkami). Pomijamy zatem. Nieoficjalnie wiemy, z pewnych dwóch źródeł, że facet siedział te 17 lat. I tylko teraz chodzi o to, czy np wobec niego nie można zastosować przepisów tej ustawy o osobach skazanych za ciężkie przewinienia. Wszędzie ochrona danych osobowych. Zgłoszenia na policję nie działają. Sądy w tym wypadku działają, ale baaaaardzo powoli. Sprawa z poprzedniego miejsca zamieszkana (za groźby słowne i wyzwiska wobec urzędników) ciągnie się już parę lat. Facet beztrosko chodzi po wsi. Wyzywa i grozi sąsiadom, pracownikom OPS (ostatnio zamknął dwie babki w pokoju), urzędu (wyzywanie od ku...w). Jeździ bez prawa jazdy. Jest niezrównoważony psychicznie. Wyroki w tle, w tym za molestowania, a mieszka z dwójką małych dziewczynek. Ludzie się boją, urzędnicy się boją. A ty tylko niska szkodliwość czynu. I teraz czytam "o domniemaniu niewinności" i szlag mnie trafia. Ja nie piszę i facecie, który sieje grzecznie pietruszkę w ogrodzie i niechcący opieprzył ekspedientkę bo mu źle wydała resztę. Piszę o byłym skazanym z wyrokami, który zastrasza ludzi i na każdym kroku łamie prawo. Czekamy zatem na kolejną tragedię? W jaki sposób oficjalnie dotrzeć do akt sprawy? Czy można zastosować przepisy tej ustawy o bestiach? Czy można gościa zamknąć w zakładzie zamkniętym? Przymusowo wysłać na leczenie? Czy oprócz stałego zgłaszania na policję (która przyjeżdza, spisuje, odjeżdza i umarza) są jakieś możliwości PRZECIWDZIAŁANIA ewentualnej tragedii?
 
Nieoficjalnie wiemy, z pewnych dwóch źródeł, że facet siedział te 17 lat.
Czyli nie wiecie.

Wyzywa i grozi sąsiadom, pracownikom OPS (ostatnio zamknął dwie babki w pokoju), urzędu (wyzywanie od ku...w). Jeździ bez prawa jazdy.
A dowody na to są? Bo jak tak to problemu nie ma, zgłosić na policję. Zapewne pracownicy OPS już to nawet zrobili. A przynajmniej mieli obowiązek.

. I teraz czytam "o domniemaniu niewinności" i szlag mnie trafia.
Przepraszam za ton, ale śmiesz podważać Konstytucję RP?

Czy oprócz stałego zgłaszania na policję (która przyjeżdza, spisuje, odjeżdza i umarza) są jakieś możliwości PRZECIWDZIAŁANIA ewentualnej tragedii?
Chyba żartujesz.... Ten człowiek na razie nie popełnił żadnego przestępstwa, a jeśli takowe popełnił, to dlaczego mimo obowiązku nie zgloszono go do prokuratury?
 
askirkov napisał:
Gdyby tak było, to w kodeksie nie byłoby w ogóle przestępstwa groźby bezprawnej.

Kodeks kodeksem, realia są inne. Nawet recydywisty nie wsadza się do więzienia za to, ze ktoś go pomówił bez dowodów o groźby.

A skoro wiecie, ze wynajmuje dom, to ja uderzyłabym do właścicieli tego domu i tam spróbowałabym delikatnie mówiąc pozbyć sie problemu.
 
Powrót
Góra