L
lukasz1623
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
3 tygodnie temu spotkałem się z landlordem w mieszkaniu, które chciałem wynająć. Wymagało ono remontu (wymiana okien, wstawienie lodówki i innych sprzętów itp). Zdecydowałem się je wynająć, podpisałem umowę płacąc mu przy tym depozyt, który miał przyspieszyć ten remont. Mieszkanie miało być oddane do użytku 13.02. Dwa dni przed tym terminem dostałem od niego wiadomość, że ma jakieś problemy i żeby poczekać do 17.02. Zgodziłem się, jednak w tym dniu pojechałem zobaczyć w jakim stanie jest mieszkanie. Kuchnia była gotowa, jednak facet nie wymienił okien i wstawił prowizoryczne ogrzewanie. Pojechałem się z nim zobaczyć i porozmawiać o co chodzi. Z tej rozmowy wynikło, że jednak nie ma zamiaru zmieniać okien i robić innych rzeczy, które ustaliliśmy. Zaproponował, że jeśli się nie zgadzam, to znajdzie innych ludzi na mieszkanie i powiedział, że odda wpłacony depozyt na drugi dzień. I tak to się ciągnie do teraz, codziennie odwleka ze spotkaniem. Dodam, że mam dwóch świadków (znajomych), którzy widzieli że wpłacam mu depozyt i byli przy każdej mojej rozmowie z nim. Na umowie nie mam daty wprowadzenia - mieliśmy ją wpisać w dzień wprowadzki.
Jeżeli sprawa nie rozwiąże się do jutra, chciałbym coś z tym zrobić.
Proszę o jakieś rady i pozdrawiam.
3 tygodnie temu spotkałem się z landlordem w mieszkaniu, które chciałem wynająć. Wymagało ono remontu (wymiana okien, wstawienie lodówki i innych sprzętów itp). Zdecydowałem się je wynająć, podpisałem umowę płacąc mu przy tym depozyt, który miał przyspieszyć ten remont. Mieszkanie miało być oddane do użytku 13.02. Dwa dni przed tym terminem dostałem od niego wiadomość, że ma jakieś problemy i żeby poczekać do 17.02. Zgodziłem się, jednak w tym dniu pojechałem zobaczyć w jakim stanie jest mieszkanie. Kuchnia była gotowa, jednak facet nie wymienił okien i wstawił prowizoryczne ogrzewanie. Pojechałem się z nim zobaczyć i porozmawiać o co chodzi. Z tej rozmowy wynikło, że jednak nie ma zamiaru zmieniać okien i robić innych rzeczy, które ustaliliśmy. Zaproponował, że jeśli się nie zgadzam, to znajdzie innych ludzi na mieszkanie i powiedział, że odda wpłacony depozyt na drugi dzień. I tak to się ciągnie do teraz, codziennie odwleka ze spotkaniem. Dodam, że mam dwóch świadków (znajomych), którzy widzieli że wpłacam mu depozyt i byli przy każdej mojej rozmowie z nim. Na umowie nie mam daty wprowadzenia - mieliśmy ją wpisać w dzień wprowadzki.
Jeżeli sprawa nie rozwiąże się do jutra, chciałbym coś z tym zrobić.
Proszę o jakieś rady i pozdrawiam.