E
elzbieta0691
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 42
Witam, potrzebuje porady dlatego bardzo gorąco proszę o pomoc.
Otóż w listopadzie otrzymałam nakaz zapłaty na kwotę 125,27 złotych należności głównej i 90,00 złotych kosztów sądowych. Po kilkukrotnych
kontaktach z firmą windykacyjną GetBack działającą w imieniu Debiko Niestandaryzowanego Sekurytazacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego celem uzyskania informacji z jakiego tytułu powstało to zadłużenie nie otrzymałam odpowiedzi. W dniu 07-12-2017 roku na podane w pozwie konto wpłacam kwotę 217,00 złotych chcąc uniknąć dalszych problemów, ale problemy dopiero były przede mną.
29-12-2017 roku otrzymuję pismo od komornika sądowego zawiadamiające mnie o wszczęciu egzekucji i między innymi o zajęciu wierzytelności z urzędu skarbowego. W odpowiedzi na tą informację wystosowałam pismo do GetBack wzywające do wycofania egzekucji komorniczej z powodu zapłaty całości zadłużenia.Do pisma dołączyłam potwierdzenie przelewu, informuję również komornika i również przesyłam potwierdzenie.
W odpowiedzi otrzymuję pismo z GetBack informujące mnie, że na dzień
17-01-2018 roku moje zadłużenie wynosi jeszcze 162,61 złotych. W uzasadnieniu czytam,że przesłany dowód wpłaty nie oznacza spłaty całości zadłużenia, ponieważ powyższa kwota obejmuje koszty sądowe przyznane przez sąd na rzecz poprzedniego wierzyciela, które nie były ujęte we wniosku egzekucyjnym, a co za tym idzie nie były egzekwowane przez Komornika Sądowego.Z analizy dostępnej dokumentacji nie wynika, że należność w tym zakresie została zaspokojona. Mając na uwadze powyższe, nie jest możliwe przyjęcie, iż wierzytelność ma charakter sporny zarówno co do zasady jak i co do wysokości.
I tu pytanie czy miałam obowiązek wpłaty wymaganej kwoty, która nie była objęta nakazem zapłaty?
W odpowiedzi na w/w pismo jeszcze raz kieruje prośbe do GetBack i kategorycznie żądam wycofania egzekucji komorniczej ponieważ wymagana kwota została spłacona.Pismem z dnia 19-02-2018 roku Firma Windykacyjna informuje mnie "że po wnikliwym przeanalizowaniu otrzymanej korespondencji, sprawa jest w trakcje rozpatrywania przez GetBack i wymaga podjęcia dodatkowych czynności wyjaśniających. Odpowiedz zostanie przesłana, w terminie nieprzekraczającym 60 dni."
Natomiast Komornik Sądowy pismem z dnia 23-01-2018 roku zawiadamia o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego,ale należność główna wynosi już 265, 27 złotych. I tu nadmieniam, że pismo takiej treści otrzymuję dopiero 29-03-2018 roku wraz z zajęciem wynagrodzenia za pracę.
I pytanie kolejne; czy Komornik miał prawo wystawić tytuł zajęcia na rachunek bankowy o 140,00 większy niż jest wykazany w nakazie zapłaty?
Do dnia dzisiejszego nie otrzymałam odpowiedzi z GetBack, a w dniu 15-04-2018 roku wniosłam do sądu pozew o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego z wnioskiem o zawieszenie postępowania egzekucyjnego.
Przepraszam za tak długi wpis, ale czy u nas w Polsce naprawdę nie ma sprawiedliwości ? czy człowiek, który nie ma władzy musi być wykorzystywany ?
Czarę goryczy przelał fakt, ze Komornik Sądowy po rozmowie telefonicznej pani z działu księgowości z mojego zakładu pracy zażądał sobie spłaty w wysokości 720 złotych.
Koszty zajęcie wynagrodzenia za pracę, pismo z dnia 15-03-2018 roku,
przedstawiają się następująco
należność główna 125,27
odsetki na dzień 15-03-2018 3,47 i dalsze odsetki w kwocie 0,02 za każdy dzień do dnia zapłaty
koszty postępowania sądowego 90.00
koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu egzekucyjnym 22,50
koszty przelewu w kwocie 2,00
koszty postępowania egzekucyjnego 176,84
co w sumie daje kwotę 420,08 złotych.
Proszę o pomoc w zrozumieniu skąd pojawiła się taka kwota przy spłacie całości, którą potrącił mi zakład pracy z mojej pensji ?
Proszę o pomoc ponieważ wiem, ze sama mogę być nieobiektywna,czy komornik i firma windykacyjna działają zgodnie z prawem ?
Serdecznie dziękuję za odpowiedz na moje pytania i dodatkowe wskazówki co do dalszego postępowania.Pozdrawiam.
Otóż w listopadzie otrzymałam nakaz zapłaty na kwotę 125,27 złotych należności głównej i 90,00 złotych kosztów sądowych. Po kilkukrotnych
kontaktach z firmą windykacyjną GetBack działającą w imieniu Debiko Niestandaryzowanego Sekurytazacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego celem uzyskania informacji z jakiego tytułu powstało to zadłużenie nie otrzymałam odpowiedzi. W dniu 07-12-2017 roku na podane w pozwie konto wpłacam kwotę 217,00 złotych chcąc uniknąć dalszych problemów, ale problemy dopiero były przede mną.
29-12-2017 roku otrzymuję pismo od komornika sądowego zawiadamiające mnie o wszczęciu egzekucji i między innymi o zajęciu wierzytelności z urzędu skarbowego. W odpowiedzi na tą informację wystosowałam pismo do GetBack wzywające do wycofania egzekucji komorniczej z powodu zapłaty całości zadłużenia.Do pisma dołączyłam potwierdzenie przelewu, informuję również komornika i również przesyłam potwierdzenie.
W odpowiedzi otrzymuję pismo z GetBack informujące mnie, że na dzień
17-01-2018 roku moje zadłużenie wynosi jeszcze 162,61 złotych. W uzasadnieniu czytam,że przesłany dowód wpłaty nie oznacza spłaty całości zadłużenia, ponieważ powyższa kwota obejmuje koszty sądowe przyznane przez sąd na rzecz poprzedniego wierzyciela, które nie były ujęte we wniosku egzekucyjnym, a co za tym idzie nie były egzekwowane przez Komornika Sądowego.Z analizy dostępnej dokumentacji nie wynika, że należność w tym zakresie została zaspokojona. Mając na uwadze powyższe, nie jest możliwe przyjęcie, iż wierzytelność ma charakter sporny zarówno co do zasady jak i co do wysokości.
I tu pytanie czy miałam obowiązek wpłaty wymaganej kwoty, która nie była objęta nakazem zapłaty?
W odpowiedzi na w/w pismo jeszcze raz kieruje prośbe do GetBack i kategorycznie żądam wycofania egzekucji komorniczej ponieważ wymagana kwota została spłacona.Pismem z dnia 19-02-2018 roku Firma Windykacyjna informuje mnie "że po wnikliwym przeanalizowaniu otrzymanej korespondencji, sprawa jest w trakcje rozpatrywania przez GetBack i wymaga podjęcia dodatkowych czynności wyjaśniających. Odpowiedz zostanie przesłana, w terminie nieprzekraczającym 60 dni."
Natomiast Komornik Sądowy pismem z dnia 23-01-2018 roku zawiadamia o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego,ale należność główna wynosi już 265, 27 złotych. I tu nadmieniam, że pismo takiej treści otrzymuję dopiero 29-03-2018 roku wraz z zajęciem wynagrodzenia za pracę.
I pytanie kolejne; czy Komornik miał prawo wystawić tytuł zajęcia na rachunek bankowy o 140,00 większy niż jest wykazany w nakazie zapłaty?
Do dnia dzisiejszego nie otrzymałam odpowiedzi z GetBack, a w dniu 15-04-2018 roku wniosłam do sądu pozew o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego z wnioskiem o zawieszenie postępowania egzekucyjnego.
Przepraszam za tak długi wpis, ale czy u nas w Polsce naprawdę nie ma sprawiedliwości ? czy człowiek, który nie ma władzy musi być wykorzystywany ?
Czarę goryczy przelał fakt, ze Komornik Sądowy po rozmowie telefonicznej pani z działu księgowości z mojego zakładu pracy zażądał sobie spłaty w wysokości 720 złotych.
Koszty zajęcie wynagrodzenia za pracę, pismo z dnia 15-03-2018 roku,
przedstawiają się następująco
należność główna 125,27
odsetki na dzień 15-03-2018 3,47 i dalsze odsetki w kwocie 0,02 za każdy dzień do dnia zapłaty
koszty postępowania sądowego 90.00
koszty zastępstwa prawnego w postępowaniu egzekucyjnym 22,50
koszty przelewu w kwocie 2,00
koszty postępowania egzekucyjnego 176,84
co w sumie daje kwotę 420,08 złotych.
Proszę o pomoc w zrozumieniu skąd pojawiła się taka kwota przy spłacie całości, którą potrącił mi zakład pracy z mojej pensji ?
Proszę o pomoc ponieważ wiem, ze sama mogę być nieobiektywna,czy komornik i firma windykacyjna działają zgodnie z prawem ?
Serdecznie dziękuję za odpowiedz na moje pytania i dodatkowe wskazówki co do dalszego postępowania.Pozdrawiam.