K
kris_co
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2017
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry wszystkim,
chciałbym przedstawić Państwu sytuację jaka spotkała mnie podczas realizacji gwarancji mojego laptopa.
W 2015 roku po naprawdę długich poszukiwaniach zdecydowałem się na zakup laptopa Lenovo Y50-70 z procesorem i7 i kartą graficzną GTX 960m(zakupiony w X-KOM).Komputer mimo tego, że przenośny używany był głównie stacjonarnie w większości do odtwarzania filmów na telewizorze.
Pod koniec kwietnia 2017 przy uruchomieniu ekran zaczął wyświetlać obraz jedynie w kolorach zieleni. Następnego dnia skontaktowałem się z obsługą Lenovo przez którą zostałem poproszony o przesłanie zdjęcia ekranu po czym zostało przyjęte zgłoszenie reklamacyjne(przy okazji zgłosiłem źle funkcjonujący klawisz"S"). Komputer zapakowałem w oryginalny karton po czym został odebrany przez kuriera w ramach usługi door to door.
W tym tygodniu dostałem informacje z serwisu, że komputer nie może być naprawiony w ramach gwarancji i mam oczekiwać na wycenę odpłatnej naprawy. 5-go maja otrzymałem wycenę naprawy oraz został również mi również przedstawiony powód odmowy realizacji naprawy w ramach gwarancji-"uszkodzony gwint śruby" i naruszenie integralności sprzętu. Byłem bardzo zdziwiony bo ja żadnej ingerencji w komputerze nie przeprowadzałem i też przez te prawie dwa lata nie zauważyłem aby komputer nosił ślady rozkręcania lub uszkodzenia śrub, następnie przyjrzałem się niewyraźnemu zdjęciu przesłanemu przez serwis i dopiero wtedy naprawdę się zaskoczyłem, okazało się że mowa o gwincie śruby wewnątrz komputera. Skontaktowałem się niezwłocznie z serwisem i serwisant potwierdził że chodzi o wewnętrzny element i że wg. nich to narusza integralność sprzętu i gwarancja jest nieważna. Poinformowałem, że ja nigdy tego komputera nie rozkręcałem i po to go kupiłem jako nowy żeby mieć tą pewność i spokój użytkowania przez pierwsze lata.
Sytuacja jest kuriozalna bo wychodzi na to że kupując nowy sprzęt człowiek powinien go rozkręcić i sprawdzić wszystko w środku co na ironię stanowiło by właśnie ingerencję w ten sprzęt. Następnie wykonałem telefon do Lenovo które twierdzi że decyzja serwisu jest ostateczna i mogą zaproponować jedynie odpłatne usunięcie usterki.
Na tą chwilę czuję się po prostu oszukany. Co radzicie w tej sprawie?
chciałbym przedstawić Państwu sytuację jaka spotkała mnie podczas realizacji gwarancji mojego laptopa.
W 2015 roku po naprawdę długich poszukiwaniach zdecydowałem się na zakup laptopa Lenovo Y50-70 z procesorem i7 i kartą graficzną GTX 960m(zakupiony w X-KOM).Komputer mimo tego, że przenośny używany był głównie stacjonarnie w większości do odtwarzania filmów na telewizorze.
Pod koniec kwietnia 2017 przy uruchomieniu ekran zaczął wyświetlać obraz jedynie w kolorach zieleni. Następnego dnia skontaktowałem się z obsługą Lenovo przez którą zostałem poproszony o przesłanie zdjęcia ekranu po czym zostało przyjęte zgłoszenie reklamacyjne(przy okazji zgłosiłem źle funkcjonujący klawisz"S"). Komputer zapakowałem w oryginalny karton po czym został odebrany przez kuriera w ramach usługi door to door.
W tym tygodniu dostałem informacje z serwisu, że komputer nie może być naprawiony w ramach gwarancji i mam oczekiwać na wycenę odpłatnej naprawy. 5-go maja otrzymałem wycenę naprawy oraz został również mi również przedstawiony powód odmowy realizacji naprawy w ramach gwarancji-"uszkodzony gwint śruby" i naruszenie integralności sprzętu. Byłem bardzo zdziwiony bo ja żadnej ingerencji w komputerze nie przeprowadzałem i też przez te prawie dwa lata nie zauważyłem aby komputer nosił ślady rozkręcania lub uszkodzenia śrub, następnie przyjrzałem się niewyraźnemu zdjęciu przesłanemu przez serwis i dopiero wtedy naprawdę się zaskoczyłem, okazało się że mowa o gwincie śruby wewnątrz komputera. Skontaktowałem się niezwłocznie z serwisem i serwisant potwierdził że chodzi o wewnętrzny element i że wg. nich to narusza integralność sprzętu i gwarancja jest nieważna. Poinformowałem, że ja nigdy tego komputera nie rozkręcałem i po to go kupiłem jako nowy żeby mieć tą pewność i spokój użytkowania przez pierwsze lata.
Sytuacja jest kuriozalna bo wychodzi na to że kupując nowy sprzęt człowiek powinien go rozkręcić i sprawdzić wszystko w środku co na ironię stanowiło by właśnie ingerencję w ten sprzęt. Następnie wykonałem telefon do Lenovo które twierdzi że decyzja serwisu jest ostateczna i mogą zaproponować jedynie odpłatne usunięcie usterki.
Na tą chwilę czuję się po prostu oszukany. Co radzicie w tej sprawie?
Załączniki
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.