M
mkrawczyk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 3
Witam!
Mam problem z pełnoletnim synem. Syn ma 20 lat, mieszka z nami, pracuje, niestety ma problem z hazardem. W ciągu kilku miesięcy w 2014 wziął kredyty w różnych bankach na 70 tys.zł. Niedawno przyznał się do tego, pomogłam załatwić mu kredyt konsolidacyjny. Rata wynosi ok 1100zł miesięcznie, czyli zostaje mu niecały ok900 zł wypłaty. Ostatnio przyszło pismo z banku i tzw.chwilówek, z których wywnioskowałam, że znowu zaciągnął kredyt, prawie 10tys.zł. Dowód osobisty syna mam ja. Czy banki nie potrzebują już nawet dowodu żeby dać kredyt?
Syn nie chce poddać się leczeniu twierdzi, że nie jest chory ani uzależniony.
Jak mogę pomoć sobie i synowi?
Sobie, tzn. żeby nie spłacać kiedyś w przyszłości jego długów? Czy i w jaki sposób mogę się zrzec jego "majatku" gdyby on nie miał zdolności albo nie spłacał?
Czy mogę zablokować mu jakoś możliwość do zaciągania kolejnych kredytów? Czy istnieje jakaś możliwość jakiegoś ubezwłasnowolnienia pełnoletniego syna w tym zakresie i czym to skutkuje w przyszłości?
Czy mogę go w jakiś sposób prawnie zmusić do leczenia? Wiem, że on sam sobie nie poradzi, ale nikt z rodziny ani znajomych nie potrafi na niego wpłynąć. słyszałam o ogłoszeniu bankructwa przez osobę prywatną, na czym to polega?
Kredyt podobno spłaca, ale nie mam 100% pewności. Co Mu grozi gdyby okazało się, że nie spłaca?
Mam problem z pełnoletnim synem. Syn ma 20 lat, mieszka z nami, pracuje, niestety ma problem z hazardem. W ciągu kilku miesięcy w 2014 wziął kredyty w różnych bankach na 70 tys.zł. Niedawno przyznał się do tego, pomogłam załatwić mu kredyt konsolidacyjny. Rata wynosi ok 1100zł miesięcznie, czyli zostaje mu niecały ok900 zł wypłaty. Ostatnio przyszło pismo z banku i tzw.chwilówek, z których wywnioskowałam, że znowu zaciągnął kredyt, prawie 10tys.zł. Dowód osobisty syna mam ja. Czy banki nie potrzebują już nawet dowodu żeby dać kredyt?
Syn nie chce poddać się leczeniu twierdzi, że nie jest chory ani uzależniony.
Jak mogę pomoć sobie i synowi?
Sobie, tzn. żeby nie spłacać kiedyś w przyszłości jego długów? Czy i w jaki sposób mogę się zrzec jego "majatku" gdyby on nie miał zdolności albo nie spłacał?
Czy mogę zablokować mu jakoś możliwość do zaciągania kolejnych kredytów? Czy istnieje jakaś możliwość jakiegoś ubezwłasnowolnienia pełnoletniego syna w tym zakresie i czym to skutkuje w przyszłości?
Czy mogę go w jakiś sposób prawnie zmusić do leczenia? Wiem, że on sam sobie nie poradzi, ale nikt z rodziny ani znajomych nie potrafi na niego wpłynąć. słyszałam o ogłoszeniu bankructwa przez osobę prywatną, na czym to polega?
Kredyt podobno spłaca, ale nie mam 100% pewności. Co Mu grozi gdyby okazało się, że nie spłaca?