problem z kablówką

  • Autor wątku Autor wątku Warzecki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Warzecki

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
7
Moi Drodzy, mam taki problem:

moja babcia w grudniu zeszłego roku, a dokładnie 4 grudnia wysłała wraz ze swoją sąsiadką specjalne pismo, dzięki któremu może zrezygnować z kablówki firmy Jarsat (obecnie chyba Vectra). Dostała potwierdzenie na otrzymanie tego pisma. (sąsiadka również)

Babcia była pewna, że sprawa jest zamknięta.

Parę dni temu otrzymała pismo, że do 3 marca musi uiścić kwotę w wysokości 72zł za styczeń i luty 2015. W przypadku nie zapłacenia tej kwoty, sprawę skierują do windykacji. (takiego pisma sąsiadka nie otrzymała)

Co można zrobić? Zamierzam zadzwonić tam w imieniu babci i jakoś sprawę rozwiązać, bo babcia jest na skraju załamania nerwowego i tak to przeżywa. Ja mogę dać jej nawet te 72zł ale ona jest pewna wręcz, że sprawa trafi do sądu, że ile ona będzie musiała wydać na to pieniędzy. Jest po prostu wystraszona.

Doradźcie coś. Gdzie mógł zostać popełniony błąd?
 
już mówię - proszę wybaczyć nieścisłości, ale czasami trudno mi wydobyć z babci konkretne informacje przez telefon :)

W każdym razie - był to specjalny wydruk do rezygnacji ze świadczenia usług telewizji kablowej , powód rezygnacji związany z programami które nadają... (tyle wiem)

Natomiast pismo które babcia otrzymała to zwyczajne wezwanie do zapłaty z racji nieuregulowania zapłaty za świadczone usługi za styczeń i luty.
 
Z wypowiedzeniami to jest tak, że trzeba mocno uważać podczas pisania. Wiele firm tylko czeka aby podważyć ich zasadność. Mistrzem w tym jest firma Orange, która nawet najmniejszy błąd lub niejasność wykorzystuje do kwestionowania wypowiedzenia. Wystarczy że do salonu Orange wypowiedzenie zostanie dostarczone przez inną osobę niż abonent, oni oczywiście je przyjmą, potwierdzą, a kilka dni przez końcem umowy telefon z Orange i... informacja o tym, że wypowiedzenie jest nieważne.

Proponuje zapoznać się z warunkami umowy. Może okres wypowiedzenia był dłuższy niż 30 dni, a dodatkowo wypowiedzenie licozne jest w pełnych cyklach rozliczeniowych?
 
raf85pl napisał:
Wystarczy że do salonu Orange wypowiedzenie zostanie dostarczone przez inną osobę niż abonent, oni oczywiście je przyjmą, potwierdzą, a kilka dni przez końcem umowy telefon z Orange i... informacja o tym, że wypowiedzenie jest nieważne.



Jak może być nie ważne? Jak zostało podpisane przez osobę która wypowiada umowę to jest ważne bez względu na to kto to pismo dostarczył (osobiście, pełnomocnik, kolega, listonosz, kurier, goniec itd).
 
Ja to wiem. Ale spróbuj to wytłumaczyć tym z Orange.
Oni podpierają się swoim regulaminem, i żadne argumenty nie trafiają.

Wypowiedzenia dostarczane do salonów Orange przez osoby postronne (nie będące faktycznymi abonentami) są uznawane jako nieważne, a te wysłane pocztą - także listem poleconym - bardzo lubią ginąć w tajemniczych okolicznościach.
 
raf85pl napisał:
Ja to wiem. Ale spróbuj to wytłumaczyć tym z Orange.
Oni podpierają się swoim regulaminem, i żadne argumenty nie trafiają.

Wypowiedzenia dostarczane do salonów Orange przez osoby postronne (nie będące faktycznymi abonentami) są uznawane jako nieważne, a te wysłane pocztą - także listem poleconym - bardzo lubią ginąć w tajemniczych okolicznościach.



Ale to już tylko i wyłącznie problem Orange, a nie klienta - dla którego takie wypowiedzenie jest SKUTECZNIE doręczone.
 
Powrót
Góra