Problem z katehetką

  • Autor wątku Autor wątku Mikeru
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mikeru

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
8
Witam, od jakiegoś czasu (około miesiąca) jestem atakowany przez nauczycielkę religii. Dodam, że moje zachowanie nie budzi zastrzeżeń, nie wyzywam się na nauczycielkę, nie rozmawiam na lekcji itp. problem zaczął się gdy katechetka zauważyła, że nie wstałem do modlitwy, zapytany dlaczego odpowiedziałem "Nie jestem katolikiem". Zostałem przez nią wydrwiony przy całej klasie. Sprawa tego incydentu została zgłoszona do kuratorium, bez skutków. Byłem już kilkukrotnie zaczepiany przez nią na przerwach a na lekcjach usiłowała się wdać ze mną w dyskusje (nieustanie naciska bym zrezygnował z uczęszczania na lekcje religii, ale chciałbym dochodzić do końca roku i mieć dobrą ocenę na świadectwie). Dziś groziła mi jedynką i obniżeniem oceny na koniec roku. Próbowałem ją uświadomić (bez ostrych słów, spokojnym tonem), że przekracza swoje kompetencje.

To tyle, jeżeli ktoś to wszystko przeczytał to gratuluje mu wytrwałości :ok: , a jeżeli jest w stanie mi coś doradzić to będę wdzięczny. Planuje jeszcze raz napisać do kuratorium i zgłosić w szkole nękanie (powołując się na zapis w karcie praw ucznie "szkoła ma obowiązek zapewnić uczniowi ochronę przed przemocą psychiczną i fizyczną)
 
W zależności od tego jak bardzo czujesz się pokrzywdzony w tej sprawie (słyszałem o gorszych przypadkach) osobiście zrobiłbym tak:
- przekazał bym jej iż nękając inną osobę popełnia przestępstwo. W twoim przypadku może to być art. 190a oraz art.257 Kodeksu Karnego.
- jeśli to nie pomogło, możesz razem z rodzicami pójść na twój najbliższy komisariat policji i wnieść oskarżenie, przeciwko temu nauczycielowi. (sam tego zrobić nie możesz, jeśli jesteś niepełnoletni)

podstawa:
Art. 190a. § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej
najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub
istotnie narusza jej prywatność,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek
pokrzywdzonego

Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z
powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z
powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną
innej osoby,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3
 
Mnie interesuje, co w temacie zrobiła dyrekcja szkoły? Czy została poinformowana o sytuacji, a jeśli tak, to w jakiej formie?
 
@kalejdoskop
Były pewne działania, nic konkretnego (zapomniałem o tym wspomnieć ale przez tydzień była cisza i uznano to za koniec sprawy), dyrekcji nie informowałem, sprawa została pokierowana do kuratorium.
 
Poszedłeś do kuratorium z pominięciem dyrekcji? :o

A nie lepiej wypisać się z przedmiotu? Nie jest obowiązkowy.
 
Na pewno nie jest lepiej wypisać się z przedmiotu!
Katechetce brakuje kompetencji do nauczania religii, nie trzeba być katolikiem, żeby czerpać wiedzę na temat religii.... Religia w szkole powinna służyć nauce, a nie kultywowaniu obrzędów. Jeśli katechetka tego nie rozumie, nie powinna uczyć w szkole. Szkoda, że dyrekcja nie miała okazji zareagować. Ciekawi mnie ten wątek...powiadomienie do Kuratorium jest jak najbardziej zasadne. Powiadomić należy jeszcze moim zdaniem Dyrektora szkoły, na piśmie ( za potwierdzeniem odbioru).
 
A co z zasadą instancyjności? Jeżeli wystąpiły problemy w relacji uczeń - nauczyciel, to uczeń idzie pierw do wychowawcy, jeśli ten nic nie wskóra, to uczeń idzie do pedagoga szkoły (o ile taki jest w szkole). Jeśli i tym razem nie wskóra, to idzie do dyrektora szkoły. Jeśli i tu nic nie wskóra, idzie do kuratorium.

Co do kompetencji nauczyciela religii - to dyrektor szkoły za dużo nie może. Do wypełniania obowiązków nauczyciela religii (rzymskokatolickiej) uprawnia zgoda biskupa diecezji. Poza oświatowym prawem, kwestie te regulują konkordat i osobne artykuły prawne. Pomijam już fakt, że zwolnienie nauczyciela religii może mieć wydźwięk walki z religią, a chyba nie muszę przypominać, co to oznacza w naszym pięknym kraju nad Wisłą. Jeśli sytuacja miała miejsce w małej miejscowości lub średniej - wypisać się. Jeśli w dużej - można coś ugrać. Choć jak patrzę na działania Kuratorium w rozwiązywaniu problemów związanych z lekcjami religii - nie wierzę w skuteczność.
 
Dziękuje wszystkim za zaangażowanie, problem został rozwiązany.
 
Powrót
Góra