M
Mikeru
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 8
Witam, od jakiegoś czasu (około miesiąca) jestem atakowany przez nauczycielkę religii. Dodam, że moje zachowanie nie budzi zastrzeżeń, nie wyzywam się na nauczycielkę, nie rozmawiam na lekcji itp. problem zaczął się gdy katechetka zauważyła, że nie wstałem do modlitwy, zapytany dlaczego odpowiedziałem "Nie jestem katolikiem". Zostałem przez nią wydrwiony przy całej klasie. Sprawa tego incydentu została zgłoszona do kuratorium, bez skutków. Byłem już kilkukrotnie zaczepiany przez nią na przerwach a na lekcjach usiłowała się wdać ze mną w dyskusje (nieustanie naciska bym zrezygnował z uczęszczania na lekcje religii, ale chciałbym dochodzić do końca roku i mieć dobrą ocenę na świadectwie). Dziś groziła mi jedynką i obniżeniem oceny na koniec roku. Próbowałem ją uświadomić (bez ostrych słów, spokojnym tonem), że przekracza swoje kompetencje.
To tyle, jeżeli ktoś to wszystko przeczytał to gratuluje mu wytrwałości
k: , a jeżeli jest w stanie mi coś doradzić to będę wdzięczny. Planuje jeszcze raz napisać do kuratorium i zgłosić w szkole nękanie (powołując się na zapis w karcie praw ucznie "szkoła ma obowiązek zapewnić uczniowi ochronę przed przemocą psychiczną i fizyczną)
To tyle, jeżeli ktoś to wszystko przeczytał to gratuluje mu wytrwałości