N
nieperfekcyjna
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2016
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry, postaram się opisać naszą sytuację jak najlepiej.
W 2013 roku przyjechaliśmy do UK. Wynajmowaliśmy pokój w domu, w którym na dole były dwa pokoje z dzielona kuchnia i łazienką, na pierwszym piętrze studio flat i 1 bed flat oraz loft na samej górze. Kiedy zaszłam w ciążę postanowiliśmy znaleźć coś większego, okazało się, że studio na piętrze się zwalnia, wiec wprowadziliśmy się tam w lipcu 2014. W czerwcu 2015 przeprowadziliśmy się do 1 bed flat, wciąż w tym samym domu. Postanowiliśmy starać się o Housing Benefit. Wszystko było dobrze do czasu. Po ok miesiącu od złożenia wniosku była wizyta u nas w mieszkaniu. Nie widziałam w tym nic złego, ponieważ słyszałam, że czasem sprawdzają czy mieszkanie jest zgodne z wnioskiem. Po czasie okazało się, że byla to kontrola z Councilu, ponieważ mieszkania były niezarejestrowane. Dodam, że landlord powiedział, że płaci council i nikt z nas nie musi się o to martwić i owszem płacił, ale za cały dom, a nie poszczególne mieszkania. Z początku przychodziły listy do landlorda, jednak po ignorowaniu ich, my oraz inni lokatorzy otrzymaliśmy wezwania do zapłaty zaległego councilu.
Rozmowa z landlordem na niewiele się zdała. Nie chcąc mieć problemów i długów w councilu zapłaciliśmy rachunki (ponad 1600f) jednocześnie informując właściciela, że nie dostanie czynszu równego councilu, ponieważ przez jego kłamstwa wpadliśmy w długi. Gdyby nie wprowadził nas w błąd płacilibyśmy council normalnie od początku.
Teraz właściciel cały czas uznaje, że mamy u niego dług w wysokości dwóch czynszów i mówi, że może podzielić nam go na raty. I tu pojawia się moje pytanie. Jak możemy to załatwić z właścicielem, żeby nie wyjść na jeszcze bardziej straty chyba?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
W 2013 roku przyjechaliśmy do UK. Wynajmowaliśmy pokój w domu, w którym na dole były dwa pokoje z dzielona kuchnia i łazienką, na pierwszym piętrze studio flat i 1 bed flat oraz loft na samej górze. Kiedy zaszłam w ciążę postanowiliśmy znaleźć coś większego, okazało się, że studio na piętrze się zwalnia, wiec wprowadziliśmy się tam w lipcu 2014. W czerwcu 2015 przeprowadziliśmy się do 1 bed flat, wciąż w tym samym domu. Postanowiliśmy starać się o Housing Benefit. Wszystko było dobrze do czasu. Po ok miesiącu od złożenia wniosku była wizyta u nas w mieszkaniu. Nie widziałam w tym nic złego, ponieważ słyszałam, że czasem sprawdzają czy mieszkanie jest zgodne z wnioskiem. Po czasie okazało się, że byla to kontrola z Councilu, ponieważ mieszkania były niezarejestrowane. Dodam, że landlord powiedział, że płaci council i nikt z nas nie musi się o to martwić i owszem płacił, ale za cały dom, a nie poszczególne mieszkania. Z początku przychodziły listy do landlorda, jednak po ignorowaniu ich, my oraz inni lokatorzy otrzymaliśmy wezwania do zapłaty zaległego councilu.
Rozmowa z landlordem na niewiele się zdała. Nie chcąc mieć problemów i długów w councilu zapłaciliśmy rachunki (ponad 1600f) jednocześnie informując właściciela, że nie dostanie czynszu równego councilu, ponieważ przez jego kłamstwa wpadliśmy w długi. Gdyby nie wprowadził nas w błąd płacilibyśmy council normalnie od początku.
Teraz właściciel cały czas uznaje, że mamy u niego dług w wysokości dwóch czynszów i mówi, że może podzielić nam go na raty. I tu pojawia się moje pytanie. Jak możemy to załatwić z właścicielem, żeby nie wyjść na jeszcze bardziej straty chyba?
Z góry dziękuję za wszelką pomoc.