Problem z mandatem

  • Autor wątku Autor wątku Stavn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Stavn

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
5
Witam.
Wczoraj (tj.02.08) dostałem mandat od mzk Koszalin za brak legitymacji do biletu ulgowego. Biuro jest czynne dopiero we wtorek, a dzisiaj mam ważny wyjazd do innego miasta. W przypadku niezapłacenia mandatu z okazaniem mojej legitymacji, po upłynięciu 7 dni kwota do zapłaty wyniesie 116zł (czego oczywiście chcę uniknąć)
Czy mandat jest ważny, jeżeli kontroler zapisał zły adres mojego zamieszkania?
Wszystkie inne informacje co prawda się tam znajdują, ale są zapisane bardzo niewyraźnie. Mają też mój numer legitymacji mzk (na której de facto jest mój błędny adres). Nadmienię również, że dostałem mandat oraz dwa świstki opłaty dodatkowej, której nigdy wcześniej nie dostawałem przy mandacie za legitymację. Proszę osobę z konkretną wiedzą w tym zakresie na ocenę sytuacji.
Pozdrawiam.
 
Stavn napisał:
Czy mandat jest ważny, jeżeli kontroler zapisał zły adres mojego zamieszkania?
Oczywiście, że opłata dodatkowa, którą błędnie nazywasz "mandatem" jest ważna. Nie Twój adres ma zapłacić, tylko Ty.
 
Rozumiem, jednak jeśli kontroler popełnia błąd zapisując mój błędny adres, a innych danych praktycznie nie da się rozczytać, to jak wyegzekwują ode mnie zapłatę? Wezwania będą przychodzić na nieprawidłowy adres, a z tego co wiem to oni nie mają dostępu do żadnej bazy danych.
 
Ale moment. Chyba miałeś na myśli, że trzeba będzie zapłacić "mandat" jeśli w ciągu 7 dni nie okażesz w biurze mzk ważnej legitymacji.
A co do komornika. Najpierw trzeba dla sądu ustalić prawidłowe dane dłużnika. Jeżeli podałeś prawidłowe dane z peselem, to właściwy adres ustalić nie problem.
 
Pablo_11 napisał:
Ale moment. Chyba miałeś na myśli, że trzeba będzie zapłacić "mandat" jeśli w ciągu 7 dni nie okażesz w biurze mzk ważnej legitymacji.
A co do komornika. Najpierw trzeba dla sądu ustalić prawidłowe dane dłużnika. Jeżeli podałeś prawidłowe dane z peselem, to właściwy adres ustalić nie problem.

Właśnie w tym rzecz!
Dzisiaj wyjeżdżam do Warszawy i zabieram legitymację, więc nikt nie może iść i zapłacić tego za mnie. Komornik za brak podstaw do ulgi? nie sądzę, poza tym, nie mają mojego peselu :)
 
No to masz problem, jeśli w ciągu 7 dni się z tym nie wyrobisz. Komornika nie interesuje za co. Ma nakaz zapłaty i go egzekwuje.
PS. Uprzedzę, że w Warszawie kontrolerzy ZTM na spisanie z jakiegoś świstka bez zdjęcia i peselu nie idą i od razu wzywają policję. Podobnie Renoma w pociągach podmiejskich.
 
Z tym, że bez mojego peselu i adresu za wiele nie zdziałają :)
 
Stavn napisał:
Z tym, że bez mojego peselu i adresu za wiele nie zdziałają :)
Jak czytam takie wpisy, to jestem pod dużym wrażeniem jak można wystawić komuś "kwita" w sposób uniemożliwiający jednoznaczną identyfikację takiej osoby. Widać kontrolerzy mają płacone od wypisanych druków a nie zapłaconych kar. Ale to już problem tamtejszych mzk, mpk etc.
 
Dokładnie. Pan wystawiający druczek nawet nie postarał się aby dane były czytelne.
 
Powrót
Góra