Problem z matura :(

  • Autor wątku Autor wątku Tomii1985
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tomii1985

Użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
34
Witam wszystkich. Mam pytanie dziewczyna konczy w tym roku szkole nie ukrywam, ze chcialbym aby miala mature i poszla na studia. Tylko jest jeden problem nigdy nie byla dobra z matematyki ale zaliczala ten przedmiot i bylo ok. na ostatnim roku nauczyciel oznajmil jej i innym slabym uczniom z tego przedmiotu, ze jesli podejdzie do matury to da jej jedynke i bedzie miec poprawke jesli nie podejdzie to da jej zadanie ktore ma sie nauczyc na lekcji przy niej to samo zadanie zrobi i zaliczy jej matematyke i po prostu zda. Nauczycielka sie poprostu boi i wstydzi tego, ze nie potrafi nauczac i duzo osob moze z tego przedmiotu nie zdac a wiodome jest, ze sa prowadzone statystyki roznych szkol i zapewne tego sie obawia, jak wypadnie ten tez nauczyciel w oczach dyrekcji, skoro duzo osob obleje. Pytanie moje jest takie czy to jak postepuje nauczyciel matematyki jest zgodne z prawem? czy mozna przerwac tego typu incydent? Czy poprostu ma dac sobie spokoj i zrobic tak jak nakazuje nauczyciel? NDziewczyna byla w sekretariacie i w pon. ma podpisac papier gdzie napisana jest rezygnacja, papier ten wysylany jest do kuratorium oswiaty
 
Tomii1985 napisał:
Tylko jest jeden problem nigdy nie byla dobra z matematyki ale zaliczala ten przedmiot i bylo ok. na ostatnim roku nauczyciel oznajmil jej i innym slabym uczniom z tego przedmiotu, ze jesli podejdzie do matury to da jej jedynke
Czy z ocen wychodzi jej ocena niedostateczna?
 
Na pograniczu mozna by powiedziec moze byc ok i wyjdzie jej z ocen 2 ale moze byc taka sytuacja ze z ocen wyjdzie jej jej jedynka.
 
Nauczyciel działa niezgodnie z prawem, ale moralnym. W rzeczywistości takich działań nie można nauczycielowi w żaden sposób udowodnić, choć są one w rzeczywistości szkolnej dość częste. Jednocześnie, jeżeli uczeń ukończy szkołę, nie ma żadnych formalnych przeszkód aby przystąpił do matury. Mogę tu doradzić aby Twoja dziewczyna starała się zaliczyć matematykę i przystąpiła do matury bez względu na to co mówi nauczyciel. Prawda jest taka, że dyrektor szkoły już dawno zgłosił Ją do OKE, i tylko nieukończenie szkoły może zmienić ten stan.
 
J to rozumiem tylko jak moja dziewczyna ma do tej matury podejsc skoro bedzie wykreslona z listy maturzystow, poniewaz tak jak pisalem wczesniej nauczyciel wymaha aby podpisala papier na ktorym jest napisane wyraznie, ze uczen rezygnuje z matury. Wiec nawet jesli zaliczy matematyke i dostanie na koniec roku ocene dopuszczalna to nie bedzie miala mozliwosci prawnej podejsc do tej matury poniewaz sie z niej wypisze.
 
Natychmiast zgłosić takie działania dyrektorowi szkoły, koniecznie na piśmie!!!!
Jeżeli dyrektor szkoły nie podejmie działań, złożyć do Kuratora oświaty skargę na dyrektora, o to że wykazuje bezczynność w świetle skargi na zachowania jego podwładnego. Działać już.
 
No ok ale wtedy nauczyciel moze sie uwziasc i dac jej jedynke. i co wtedy.
 
a wtedy można oskarżyć nauczyciela o działanie na szkodę interesu osoby prywatnej i dodatkowo o działania dla osiągnięcia własnych korzyści
 
Nie to po prostu nie przejdzie bo wtedy ona powie, ze z ocen wychodzi jedynka i nikt nie udowodni nauczycielowi, ze zle zrobil bo wiadomo zawsze moze powiedziec ze uczen sie zle uczyl itd. Tym bardziej ze ona powiedziala wprost ze musi zobaczyc liste maturzystow i wtedy jak nie bedzie jej na liscie to da jej dwa, a jak bedzie to powiedziala, ze ma poprawke roku. Moja dziewczyna nie chce ryzykowac i dlatego woli sie wypisac z matury, szkole bedzie miec skonczona. A po co ma sie pozniej stresowac na poprawce we wrzesniu?! Bo nauczyciel z tego co opowiadala jest stanowczy a jak poszla dzis zaliczac kartkowki to byla juz mila bo dziewczyna powiedziala ze juz zalatwia wypisanie sie z matury, dala jej jakies zadanie ktore oczywiscie zaliczyla. No ale do matury juz ma nie podchodzic ;(
 
Niech się weźmie do nauki, a nie udaje dorosłą. Wiem, wiem.. najprostsze rady są najlepsze. Nie musisz dziękować.

Efekt kurcze "must have" matury. Kiedyś do tego egzaminu przystępowali nieliczni. Teraz ludzie podchodzą hurtowo - a czy powinno tak być? osoba, która przez 12 lat nie potrafiła nauczyć się rachować nie powinna iść na studia.
 
Totalne bzdury piszesz kolego. Albo ktos umie albo nie z wlasnego doswiadczenia wiem, ze z matematyki nigdy nie bylem orlem i nigdy jej nie lubialem ledwo co dwa dostawalem. Ale z innymi przedmiotami nie mialem problemu (podobnie jak moja panna). I mature zdalem poszedlem na studia, ukonczylem obronilem prace na dobry z pracy dostalem b. dobry. I co?! A matematyki do dzis dnia nie lubie, nie rozumiem. Kto powiedzial, ze na kazdym kierunku studiow jest matematyka, nie mowie ze nie ma wcale bo jest np. logika ale jest w niej znikoma ilosc matematyki. THE END.
 
Tomii1985 napisał:
Totalne bzdury piszesz kolego. Albo ktos umie albo nie z wlasnego doswiadczenia wiem, ze z matematyki nigdy nie bylem orlem i nigdy jej nie lubialem ledwo co dwa dostawalem. Ale z innymi przedmiotami nie mialem problemu (podobnie jak moja panna).
Być może należałoby się postarać o jakieś korepetycje z matematyki dla dziewczyny.
Tomii1985 napisał:
I mature zdalem poszedlem na studia, ukonczylem obronilem prace na dobry z pracy dostalem b. dobry. I co?! A matematyki do dzis dnia nie lubie, nie rozumiem. Kto powiedzial, ze na kazdym kierunku studiow jest matematyka, nie mowie ze nie ma wcale bo jest np. logika ale jest w niej znikoma ilosc matematyki.
Ja również uważam, że dobra znajomość matematyki nie jest konieczna do studiowania na niektórych kierunkach ( np. pedagogika, politologia).
 
Przecież na profilach humanistycznych w liceach ta matematyka jest w zupełnie podstawowym zakresie. Jeżeli ktoś nie może przez te 12 lat opanować takiej znikomej ilości materiału, to.. hmm odpowiedź nasuwa się sama - mimo, że nie chciałbym nikogo obrazić.

Najprościej jest powiedzieć - "ja nie umiem" ale.. czy uczyłeś się kiedyś? Uczyłeś się, czy.. jak Ci raz nie wyszło, to stwierdziłeś - nie nie umiem. i poszedłeś na piwko?
 
Nie bede kolego wchodzil z Toba w polemike. Bo nie wszedlem na to forum po to by ktos taki jak ty pisal mi, glupie tego teksty typu: niech idzie na korepetycje itd. to forum nie po to zostalo stworzone, tylko po to by udzielac porad prawnych, jak chcesz sie umowic na piwo i podyskutowac na jakie korepetycje ma isc i do kogo do daj tel. moze znajde chwile o obdyskutujemy temat :). Nie rozumiesz pewnej rzeczy napisalem zeby dowiedziec sie jak wyglada sprawa w kwestii prawnej a nie tego typu doradztwa jak ty mi sugerujesz. Takze powiem szczerze Ty w zaden sposob mi nie pomogles jak sprawe rozwiazac. Jesli tacy uzytkownicy dzialajacy na takim forum maja w taki sposob pomagac w kwestii prawnej to zaluje, za tu jestem zalogowany. To tyule w tej kwestii, dziekuje rawlowi za udzielenie w tym temacie wyczerpujacych odpowiedzi. temat uwazam za zakonczony.
 
Powrót
Góra