problem z nauczycielem

  • Autor wątku Autor wątku sire1985
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sire1985

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
2
Witam,

Mam nadzieję że to odpowiedni dział.
Jak w temacie jest problem z nauczycielem w kl.1 SP
problem jest nieco bardziej zawiły dlatego postaram się pokrótce opisać sytuacje w jakiej się znaleźliśmy.
w roku bieżącym rocznikowi 6 latkowie obowiązkowo poszli do szkoły. Mój 6 latek także. w miejscowej szkole został zrobiony podział że wszystkie 6 latki trafiły do jednej klasy. Niestety w skutek nieszczęścia wychowawczyni 6 latków pracował kilka dni po czym zachorowała. szkoła nie potrafiła określić kiedy i czy wróci. do cieci przychodzili różni nauczyciel "na godziny". w końcu 1 października pojawiła się nowa nauczycielka i tu pojawiają się problemy.
Pani jest ściągnięta z emerytury po 3 latach, ma 33 lata doświadczenia w nauczaniu. to super pomyślałem kiedy nam ją przedstawiono. po 3 tygodniach wywiadówka z p.Ulą. na której przez 2h wysłuchiwaliśmy:
- jakie to dzieci są złe, niegrzeczne, nie zdyscyplinowane
- jaki program jest zły i nie taki jak kiedyś
- jak szkoła nie jest przygotowana na 6 latków, i że brakuje jej pomocy naukowych
- jak ona nie może ich uczyć kiedy oni się nie skupiają
jednak najbardziej bulwersujące było stwierdzeni że dzieci będą mieć godzinę W-F w tygodni i to w sali w której się uczą <nie na salce gimnastycznej> "bo one biegają jak wyjdziemy z klasy"

kiedy Pani już nas opuściła mieliśmy dyskusje na ten temat z kilkoma rodzicami.
i wszyscy widza problemy które zaczynają się pojawiać w domu.
dzieci nie chcą chodzić do szkoły bo pani krzyczy
dzieci rzucają przekleństwa podczas rysowania?
dzieci kompletnie nie potrafią powiedzieć co robiły w szkole? czy poznały jakieś literki? Cyferki? a może nauczyły się jakiej piosenki?

a wczoraj to już brak słów... klasa miała niemiecki z inna panią, a potem znowu zajęcia z p. Ulą. ta jednak zapomniała i pojechała do domu!!! w tym czasie jedno z dzieci, stwierdziło ze skoro po przerwie nikt nie przychodzi i to koniec zajęć. opuścił teren szkoły i pojechał do domu autobusem do sąsiedniej wsi. ojciec przyjechał dziecka nie ma!

Dzieci też nie wychodząc na dwór ponieważ się gubią, albo są zamykane w klasie na przerwę <podobno przez przypadek>

Czy realizuje program? nie wiemy, ocen brak, a dzieci nie potrafią stwierdzić czego się nauczyły?

powiem krótko: kobita nie ogrania, klasy i nauczania

od zaprzyjaźnionego nauczyciela wiemy że były też nauczycielki, świeżo po studiach, gotowe do pracy.
ale pani Ula jest znajomą dyrektorki, choć nikt tego oficjalnie nie potwierdza <no bp jak?>

czy ktoś wie czy idzie odwołać nauczyciela? i mieć wpływ na wyboru nowego?
jak sformułować pismo do dyrektorki żeby nie wyjść na bandę nadopiekuńczych rodziców?
Na razie nie zgłaszaliśmy uwag dyrektorce - tylko kiedy gubi dzieci to ja powiadamiamy żeby pomogła szukać!

uważamy ze problem jest duży, ponieważ zaniedbania które powstaną w pierwszej klasie mogą bardzo poważnie rzutować na cały przyszły proces kształcenia...

żeby nie było..
a klasa jest wypoczwarzona świnie: rzutnik, tablica interaktywna itd. pani Ula tego nie uzywa bo cytuję" nie wiem jak obsługiwać to czarajstwo"

jakbym coś miał dopowiedzić, pytajcie...

trochę się rozpisałem :)
pozdrawiam
Jakub
 
Powrót
Góra