Problem z obroną pracy dyplomowej

  • Autor wątku Autor wątku Niedoszły magister
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Niedoszły magister

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
2
Dzień dobry,

To jest mój pierwszy post na tym forum, więc bardzo proszę o wyrozumiałość jeżeli umieściłem go w złym miejscu.

Bardzo proszę o radę, sugestie lub jakieś podpowiedzi w poniższym temacie.

Zacząłem pięcioletnie jednolite studia magisterskie w 2005 r. i skończyłem je w 2010 r. Zdałem wszystkie egzaminy, otrzymałem absolutorium, ukończyłem seminaria tylko nie obroniłem pracy dyplomowej. Powodem tego, że nie obroniłem pracy dyplomowej był fakt, że na studiach już zacząłem pracę i nie miałem czasu. Praktyka, która była powszechnie stosowana przez uczelnię mówiła, że na obronę mam jeszcze 5 lat.

W związku tym, że w ostatnim czasie dysponowałem większą ilością czasu udałem się na uczelnię w celu porozmawiania z prodziekanem i okazało się, że nie mogę obronić pracy dyplomowej bo nie ma już studiów jednolitych, tylko są pierwszego i drugiego stopnia. Powiedział mi, że w tej sytuacji będę musiał prawdopodobnie cofnąć się na 3 rok studiów, nadrobić różnice programowe, obronić licencjat, pójść na studia drugiego stopnia i dopiero wtedy obronić pracę dyplomową. Szczerze mówiąc byłem zszokowany.

Zacząłem czytać regulamin studiów i nigdzie nie było takiego zapisu. Natrafiłem też na artykuł, w którym jak zrozumiałem mogę obronić pracę dyplomową na studiach jednolitych pomimo tego, że już ich nie ma. Cofanie studentów z 5 na 3 rok niezgodne z przepisami - rp.pl | strona 2
Stosowanie takich praktyk przez uczelnie jest niezgodne z prawem.

Podczas rozmowy z prodziekanem otrzymałem informację, że on nic nie może w tej sytuacji zrobić, tylko ewentualnie poprzeć gdzieś wyżej. Dowiedziałem się też, że takich osób jak ja jest więcej i podobno była jedna osoba bezpośrednio u rektora i otrzymała negatywną odpowiedź. Prodziekan powiedział mi, że być może jak zbierze się nas większa ilość osób to rektor może inaczej do tego podejdzie.

Na końcu rozmowy dał mi do zrozumienia, że jeżeli rektor miałby udzielić takiej zgody na obronę, sam musiałby otrzymać taką zgodę od ministerstwa.

Pytanie czy w ogóle takie proceder stosowany przez uczelnię jest zgodny z prawem? Po drugie czy mogę wystosować do rektora pismo z prawnikiem? Czy może iść na drogę sądową?

Proszę o pomoc.

Pozdrawiam,
Maciek
 
Skąd ta pewność? Przecież mam swoje racje również natury publicznoprawnej.

Słyszałeś o takich przypadkach już wcześniej, że zakładasz że nic z tym nie zrobię?
 
...Czy masz problem ze zrozumieniem Regulaminu Forum :?
 
Niestety nie zrozumiałeś artykułu, poza tym on dotyczy roku 2011, gdzie studia te były na niektórych uczelniach jeszcze prowadzone, ale nie było rekrutacji. Od tego czasu minęły 3 lata i studia nie są już prowadzone wcale.
 
Jeśli uczelnia nie posiada już pozwolenia na prowadzenie tych studiów to nie może też nadawać tytułów zawodowych, a z tego co piszesz wynika, że tak jest.
 
Powrót
Góra