Problem z odbiorem twardego dowodu rejestracyjnego

  • Autor wątku Autor wątku subufer
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

subufer

Użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
31
Witam,
Potrzebuję konstruktywnej porady ponieważ znalazłem się w szachu.
Sprawa wygląda tak, że kilka miesięcy temu kupiłem samochód, przerejestrowałem na siebie a ubezpieczenie zostało po poprzednim właścicielu (ważne do sierpnia 2016). Pech chciał że gwizdneli mi portfel z dokumentami i musiałem je wyrobić na nowo. Poszedłem do WK, wyrobili mi miękki dowód, ale żebym mógł odebrać twardy Pani w okienku zażądała ponownie "świstka" z ubezpieczalni, którego nie posiadam bo też był w portfelu. W Warcie nie chcą wypisać kartki ponieważ to nie ja ubezpieczałem samochód i jedyną opcją opcją żeby wydali mi ów "świstek" jest przepisanie na mnie ubezpieczenia co wiąże się z dopłatą z mojej strony ponad 1000zł co jest sumą nie do zaakceptowania ponieważ samochód jest wart 2 może 3 tysiące zł i i tak zamierzam go sprzedać zaraz po odbiorze twardego dowodu.

Tutaj moje pytanie, czy można ubiegać się o wydanie dowodu np na podstawie wydruku z UFG, że samochód jest ubezpieczony w dniu odbioru, bądź przynieść numer polisy żeby mogli sprawdzić że auto faktycznie ją posiada?
 
Przy odbiorze "twardego" dowodu należy okazać polisę. A nie wydruk. Wyjścia masz dwa. Albo kontaktujesz się z poprzednim właścicielem i prosisz go grzecznościowo o pomoc w uzyskaniu duplikatu polisy, albo ubezpieczasz pojazd na siebie. Ostatecznie do sierpnia już nie jest aż tak długo, więc dużo stratny nie będziesz.
 
Ale wiesz, że ta dopłata i tak pewnie Cię nie ominie? Ubezpieczyciel w każdej chwili może wystąpić z rekalkulacją składki, bo ubezpieczenie przeszło na Ciebie w momencie podpisania umowy. Wypowiedz to ubezpieczenie i kup nowe na siebie.
 
Agent twierdził że nie bedzie rekalkulacji, chyba że chciałbym żeby polisa była na moje nazwisko. Nad kontaktowaniem się z poprzednim właścicielem też myślałem ale raz, ten człowiek mieszka 150km ode mnie, a dwa kupowałem samochód od handlarza a nie bezpośrednio od niego więc może być ciężko z pomocą z jego strony.

Nic no Panowie, dziękuję za odpowiedź. Spróbuje jeszcze pomęczyć tych z ubezpieczalni, może uda się wydusić to potwierdzenie w jakiś sposób. Myślałem też nad sprzedażą z miękkim dowodem ale z tego co przeczytałem na forum to to by mnie jeszcze w większe bagno wpędziło więc albo ubezpieczalnia sie zlituje albo bede sie musiał napić.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jeszcze raz. Wypowiedz to ubezpieczenie, kup nowe płatne w 12 ratach, opłać jedną, odbierz dowód i sprzedaj pojazd. Co w tym trudnego?
 
Kurde, z tych nerwów nawet nie pomyślałem o ratach a to przecież elegancki pomysł... Dzięki wielkie!!!
 
UFG to urząd, który wydaje decyzję od które można się odwołać

Pojazd miał ważna polisę OC i do jest podstawa
 
Powrót
Góra