Problem z odszkodowaniem

  • Autor wątku Autor wątku kamil0202
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kamil0202

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2023
Odpowiedzi
16
Problem z windykacja. Bardzo pilne

Witam,

Z góry przepraszam jeżeli wiadomość będzie napisana chaotycznie ale sprawa jest świeża, jestem w nerwach ale będę bardzo wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.

Moja kobieta jeszcze w latach "młodzieńczych" w 2015 roku spowodowała wypadek, a w zasadzie nie ona tylko ktoś inny nie ustąpił pierwszeństwa ale ona chciała odwieźć pijanych znajomych do domu, sama była po dwóch piwach nie sądziła że jeszcze coś wydmucha, niestety wina spadła na nią.
Wszystkie koszty sądowe, odszkodowanie dla poszkodowanych zostało zapłacone. Jeszcze z 3-4 lata temu doszły koszty naprawy auta drugiego uczestnika wypadku w kwocie ok 30 tysięcy. Kwota została rozłożona na raty i jest regularnie spłacana.
W dniu dzisiejszym dostaliśmy pismo z PZU gdzie w treści jest numer sprawy, i tylko informacja że w związku ze sprawą zostały wypłacone kolejne pieniądze i proszą o zwrot w kwocie 130 tysięcy złotych !
Zero informacji w związku z czym, kompletnie nic.
Numer jest trochę podjerzwny bo 801120102 (pzu wszędzie podaje 801102102) ale numer konta na który ma zostać wpłacona kwota się niestety zgadza.
Jakim cudem bez jakiejkolwiek wiedzy zostały wypłacone jakieś dodatkowe środki ? 8 lat po sprawie..
Wydaje się nam że jedna z osób poszkodowanych wynajęła sobie jakiegoś prawnika i "wymusiła" dodatkowe odszkodowanie bo dowiedziała się że wyprowadziliśmy się do większego miasta i złapaliśmy oboje lepszą pracę. Potwierdza to znajoma osoba która mieszka nie daleko potencjalnego "poszkodowanego" i nie ma problemów ze zdrowiem żadnych, wręcz przeciwnie żyje na całego, nie żałuję sobie niczego.

Proszę o jakąkolwiek radę albo kontakt do dobrego prawnika który mógłby nam pomóc w sprawie.
Dziewczyna jest po prostu w rozsypce, nie damy rady zapalić takich pieniędzy...
Dodam jeszcze tylko że wcześniej nie było żadnej korensodencji ze strony PZU lub "poszkodowanego"

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Coś mi tu nie pasuje. Regres by wystąpił kiedy ona była by sprawcą wypadku i była dodatkowo pod wpływem alkoholu. Ty natomiast piszesz ze to nie jej wina bo to druga strona wymusiła pierwszeństwo. Czyli wina wypadku jest drugiej strony. Ona by była ukarana tylko za jazdę po spożyciu alkoholu.
To że ktoś jest pod wpływem alkoholu nie przesądza z automatu o jego winie.
 
Ostatnia edycja:
Z tego co wtedy wyszło to gość wymusił pierwszeństwo ale ze względu na to że była pod wpływem alkoholu to cała wina spada na nią. Była wynajęta prawniczka i koniec końców skończyło się to na wypłacie odszkodowania i dozytownio zabrane prawo jazdy.
Przeszłość to przeszłość już się nic z tym pewnie nie zrobi, błąd i głupota młodości.
Pytanie czy coś możemy z tym zrobić.. z gościem na bank nic nie jest, a słynie z takich co jak mogą to wyciągnąć nawet kosztem zdrowia innych..
 
RE: Problem z windykacja. Bardzo pilne

Wiesz to z jej opowieści czy czytałeś wyrok sądowy? Bardzo to dziwnie że jest wina wypadku do której się nie przyczyniła. Bo to że była pod wpływem to całkiem odrębna sprawa. Nie mająca znaczenia ze sprawstwem wypadku. .
 
Ostatnia edycja:
Pejotwroc napisał:
Wiesz to z jej opowieści czy czytałeś wyrok sądowy? Bardzo to dziwnie że jest wina wypadku do której się nie przyczyniła. Bo to że była pod wpływem to całkiem odrębna sprawa. Nie mająca znaczenia ze sprawstwem wypadku. .

Widziałem wyrok sądu, wiem też że był adwokat, myślę żeby o tym pomyślał. Tani nie był, czy dobry nie mi oceniać.
Nie mniej jednak wyrok zapadł, wszystkie koszty które wynikały po sprawie zostały spłacone lub w trakcie, a tu nagle po 7 lat dodatkowy list który został wysłany jako zwykły list z prośbą o "dopłatę". I chciałbym znaleźć jakąkolwiek poradę jak zachować się w tej sytuacji.
 
Prawdopodobnie ktoś z poszkodowanych pozwał PZU o większe odszkodowanie lub zadośćuczynienie, a takie sprawy potrafią się długo w sądach ciągnąć.
Ale za co konkretnie ta dopłata miałaby być, to nikt tu nie zgadnie. Może Ci to wyjaśnić tylko ubezpieczyciel.
 
PZU też nie udziela za wielu informacji, szczególnie telefoniczne. Pani powiedziała tylko że poszkodowany zamknął polisę i ubezpieczalnia mu tyle wypłaciła, tylko co tu ma do rzeczy polisa ? Pani nie była w stanie tego wytłumaczyć i dalej nic nie rozumiem.
Pytanie może nie do końca dobrze sprecyzowałem, generalnie chodzi o to czy można coś w tej kwestii zrobić, czy warto zatrudnić jakiegoś prawnika który nas poprowadzi w tej kwestii ?
Mam bardzo wiele nie jasności, a najciekawsze że list przyszedł ZWYKŁYM listem nie poleconym a w treści jest zapis "prosimy o wpłatę w ciągu 14 dni od otrzymania pisma" tylko kto i na jakiej podstawie udowodni kiedy list został "otrzymany" poza tym proszą, a nie wzywają do spłaty ?
 
Nie pytaj się telefonicznie, bo trafiasz wtedy na osobę z call center, która sprawy nie zna, a może też nie być upoważniona do udzielania pełnej informacji.
Wystąp do PZU pisemnie.
 
RE: Problem z windykacja. Bardzo pilne

To w końcu jaka wersja jest prawdziwa. W tym wątku piszesz ze w twoją dziewczynę (była ona pod wpływem alkoholu) uderzył samochód który wyjechał z podporządkowanej. Teraz zakładasz wątek że to twoja dziewczyna która była pod wpływem alkoholu wymusiła pierwszeństwo. Dodatkowo są osoby poszkodowane w drugim aucie.
 
Poszkodowani byli w tym samym aucie. Poznaliśmy więcej szczegółów i wpadł do głowy pomysł że jedyną opcją będzie ogłoszenie upadłości konsumenckiej dlatego założyłem wątek w odpowiednim dziale opisać sytuację pod kątem zgłoszenia takiego wniosku. Ten może zostać zamknięty.
 
Powrót
Góra