N
nyt
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 13
Witam
Postaram się w skrócie opisać mój problem.
W 2014r. zakupiłem znalezioną na Allegro skrzynię biegów za 700zł (z wysyłką).
Mechanik stwierdził że skrzynia jest niekompletna, pęknięta itp, ogólnie nie nadaje się. Postanowiłem ją zwrócić. Odstąpiłem mailem od umowy. Sprzedawca zgodził się abym wysłał mu skrzynię za pobraniem, niestety jej nie odebrał.
Sprawa trafiła do kancelarii, która wymieniła kilka pism z prawnikiem sprzedawcy.
Potem była sprawa w sądzie w trybie nakazowym, wygrałem.
Sprzedawca się odwołał. Na następną sprawę zostałem zaproszony, 500km w jedną stronę.
Pojechałem, sprzedawca się nie stawił, sprawa się odbyła. Po jakimś czasie otrzymałem informacje że wygrałem, wyrok się uprawomocnił (wrzesień 2016).
Nakaz zapłaty (już ok 2700zł) trafił do komornika właściwego dla miejsca zamieszkania sprzedawcy. Komornik po wizycie u sprzedawcy nie stwierdził żadnego majątku, podobnie było po wysłaniu pism do banków.
Postanowiłem sam poszukać majątku sprzedawcy, znalazłem jego nowe konto na allegro, ok 3000 wystawionych części samochodowych. Na wymyślone konto zamówiłem u niego jakiś moduł za 4zł. Otrzymałem więc dane sprzedawcy, zgadzały się. Po wymianie maila otrzymałem trochę inny adres.
Dziś (13 stycznia 2017) zadzwoniłem do komornika, powiedziałem mu o nowym adresie. Mówi że tam jest dziupla, i każdy o tym wie, on tego nie zajmie bo go o paserstwo posądzą. Najlepiej jakbym przyjechał busem, pójdziemy do niego z policją i będę mógł sobie wziąć jakieś części które on zlicytuje lub po nieudanej licytacji będę mógł zatrzymać.
Czy takie coś jest legalne?
Co innego mogę zrobić aby odzyskać dług?
Z góry dziękuję za odpowiedzi i przepraszam za trochę długiego posta.
Postaram się w skrócie opisać mój problem.
W 2014r. zakupiłem znalezioną na Allegro skrzynię biegów za 700zł (z wysyłką).
Mechanik stwierdził że skrzynia jest niekompletna, pęknięta itp, ogólnie nie nadaje się. Postanowiłem ją zwrócić. Odstąpiłem mailem od umowy. Sprzedawca zgodził się abym wysłał mu skrzynię za pobraniem, niestety jej nie odebrał.
Sprawa trafiła do kancelarii, która wymieniła kilka pism z prawnikiem sprzedawcy.
Potem była sprawa w sądzie w trybie nakazowym, wygrałem.
Sprzedawca się odwołał. Na następną sprawę zostałem zaproszony, 500km w jedną stronę.
Pojechałem, sprzedawca się nie stawił, sprawa się odbyła. Po jakimś czasie otrzymałem informacje że wygrałem, wyrok się uprawomocnił (wrzesień 2016).
Nakaz zapłaty (już ok 2700zł) trafił do komornika właściwego dla miejsca zamieszkania sprzedawcy. Komornik po wizycie u sprzedawcy nie stwierdził żadnego majątku, podobnie było po wysłaniu pism do banków.
Postanowiłem sam poszukać majątku sprzedawcy, znalazłem jego nowe konto na allegro, ok 3000 wystawionych części samochodowych. Na wymyślone konto zamówiłem u niego jakiś moduł za 4zł. Otrzymałem więc dane sprzedawcy, zgadzały się. Po wymianie maila otrzymałem trochę inny adres.
Dziś (13 stycznia 2017) zadzwoniłem do komornika, powiedziałem mu o nowym adresie. Mówi że tam jest dziupla, i każdy o tym wie, on tego nie zajmie bo go o paserstwo posądzą. Najlepiej jakbym przyjechał busem, pójdziemy do niego z policją i będę mógł sobie wziąć jakieś części które on zlicytuje lub po nieudanej licytacji będę mógł zatrzymać.
Czy takie coś jest legalne?
Co innego mogę zrobić aby odzyskać dług?
Z góry dziękuję za odpowiedzi i przepraszam za trochę długiego posta.