O
olivjanja
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2013
- Odpowiedzi
- 12
Dzień dobry,
Chciałabym poprosić o pomoc w sprawie sklepu NEOSPORT i zakupów u nich. W dniu 15 kwietnia zamówiłam buty (numer zamówienia 83011), opłaciłam je przelewem od razu po "włożeniu" ich do koszyka. Następnego dnia rano zadzwoniła do mnie Pani Monika z Neosportu z informacją, że zamówionych przeze mnie butów wysłać mi Państwo nie mogą z powodu wady fabrycznej jakiej dopatrzyła się magazynierka i z tego względu mam wybór ZWROT PIENIĘDZY czy ZAKUP INNEGO MODELU, ponieważ za buty już zapłaciłam. Przekazałam Pani Monice informacje, że chcę zwrot pieniędzy. W ciągu godziny tego samego dnia przesłałam DANE DO PRZELEWU o który zostałam poproszona. Dnia 20.04 zadzwoniłam do Neosportu z pytaniem kiedy mogę oczekiwać pieniążków, Pani Monika odpowiedziała, że powinnam je dostać do piątku czyli do 24.04. Czekałam nadal , a pieniędzy na moim koncie nadal nie było. Dnia 27.04 zadzwoniłam do Państwa ponownie, na pytanie czy pieniążki są w drodze zostałam poproszona o podanie numeru zamówienia i jak się okazało Pani Monika nie otrzymała żadnego maila z numerem konta... Po kilku zdaniach z Panią Moniką wysłałam na Państwa maila dane do przelewu ponownie, zadzwoniłam by potwierdzić czy mail doszedł. Pani Monika potwierdziła, że mail otrzymała i pieniążki do PIĄTKU BĘDĄ NA MOIM KONCIE. W piątek (1.05) postanowiłam nic nie sprawdzać, ponieważ to święto, ale w poniedziałek (4.05) na moim koncie nadal nie było przelewu. Po dwóch telefonach usłyszałam nie jasne tłumaczenia że pieniądze do końca tygodnia będą na moim koncie, ponieważ SZEF musi to zaakceptować. Dnia 11.05 zadzwoniłam do Pani Moniki z zapytaniem o zwrot za zakupione buty jak się okazało (cytuję) "Nie zajmuję się takimi sprawami, od tego jest szef, proszę zadzwonić i wyjaśniać to z nim". Zadzwoniłam więc do właściciela, który powiedział, że wszystko sprawdzi i do mnie oddzwoni. Czekałam na telefon - nie oddzwaniał, więc sama postanowiłam zadzwonić. Właściciel nie pamiętał mnie ani rozmowy ze mną...(od naszej pierwszej rozmowy minęło 30 minut) stwierdził, że "spisał sobie mój numer zamówienia na kartce" i sprawa jest załatwiona i czego mogę jeszcze oczekiwać. Zaczęłam mu tłumaczyć o co chodzi i właściciel przerwał ze mną rozmowę...
Nie mam pojęcia co mam w tej sytuacji zrobić. Proszę o pomoc. Buty kosztowały ponad 200 złotych. Telefony i maile do sklepu nie pomagają.
Pozdrawiam serdecznie
Chciałabym poprosić o pomoc w sprawie sklepu NEOSPORT i zakupów u nich. W dniu 15 kwietnia zamówiłam buty (numer zamówienia 83011), opłaciłam je przelewem od razu po "włożeniu" ich do koszyka. Następnego dnia rano zadzwoniła do mnie Pani Monika z Neosportu z informacją, że zamówionych przeze mnie butów wysłać mi Państwo nie mogą z powodu wady fabrycznej jakiej dopatrzyła się magazynierka i z tego względu mam wybór ZWROT PIENIĘDZY czy ZAKUP INNEGO MODELU, ponieważ za buty już zapłaciłam. Przekazałam Pani Monice informacje, że chcę zwrot pieniędzy. W ciągu godziny tego samego dnia przesłałam DANE DO PRZELEWU o który zostałam poproszona. Dnia 20.04 zadzwoniłam do Neosportu z pytaniem kiedy mogę oczekiwać pieniążków, Pani Monika odpowiedziała, że powinnam je dostać do piątku czyli do 24.04. Czekałam nadal , a pieniędzy na moim koncie nadal nie było. Dnia 27.04 zadzwoniłam do Państwa ponownie, na pytanie czy pieniążki są w drodze zostałam poproszona o podanie numeru zamówienia i jak się okazało Pani Monika nie otrzymała żadnego maila z numerem konta... Po kilku zdaniach z Panią Moniką wysłałam na Państwa maila dane do przelewu ponownie, zadzwoniłam by potwierdzić czy mail doszedł. Pani Monika potwierdziła, że mail otrzymała i pieniążki do PIĄTKU BĘDĄ NA MOIM KONCIE. W piątek (1.05) postanowiłam nic nie sprawdzać, ponieważ to święto, ale w poniedziałek (4.05) na moim koncie nadal nie było przelewu. Po dwóch telefonach usłyszałam nie jasne tłumaczenia że pieniądze do końca tygodnia będą na moim koncie, ponieważ SZEF musi to zaakceptować. Dnia 11.05 zadzwoniłam do Pani Moniki z zapytaniem o zwrot za zakupione buty jak się okazało (cytuję) "Nie zajmuję się takimi sprawami, od tego jest szef, proszę zadzwonić i wyjaśniać to z nim". Zadzwoniłam więc do właściciela, który powiedział, że wszystko sprawdzi i do mnie oddzwoni. Czekałam na telefon - nie oddzwaniał, więc sama postanowiłam zadzwonić. Właściciel nie pamiętał mnie ani rozmowy ze mną...(od naszej pierwszej rozmowy minęło 30 minut) stwierdził, że "spisał sobie mój numer zamówienia na kartce" i sprawa jest załatwiona i czego mogę jeszcze oczekiwać. Zaczęłam mu tłumaczyć o co chodzi i właściciel przerwał ze mną rozmowę...
Nie mam pojęcia co mam w tej sytuacji zrobić. Proszę o pomoc. Buty kosztowały ponad 200 złotych. Telefony i maile do sklepu nie pomagają.
Pozdrawiam serdecznie