W
Worlo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2012
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Prowadzę firmę budowlaną i mam problem z odzyskaniem pieniędzy od Zleceniodawcy. Była to zlecona robota od miasta, był główny wykonawca, pod wykonawca i później moja firma, czyli byłem w sumie pod pod wykonawcą. I teraz POD WYKONAWCA mi zalega pieniądze, mimo to, że główny wykonawca się z nim za to rozliczył.
Dłużny mi jest od Listopada 2011 roku, za robotę miałem dostać ok 10,000zł, spłacał tą kwotę w małych ratach co kilka tygodni, po dziś dzień wszystkiego nie spłacił i nadal zalega mi 1000zł. Dzwoniąc do niego nie odpiera, a jak już odpiera to zawsze mówi, że za tydzień lub za dwa ( i tu wymyśla przeróżne powody dlaczego teraz nie ma pieniędzy) i za każdym razem jestem okłamywany i wprowadzany w błąd.
I moje pytanie brzmi: Czy mogę w sądzie walczyć o większą kwotę niż jest mi na chwilę obecną winien? Z racji tego, że nie zapłacenie mi na czas doprowadziło mnie do wpadnięcia w długi i bardzo osłabiło kondycję firmy.
Jakimi argumentami mogę z nim walczyć w sądzie? Udokumentowane jest, że zapłacił mi tylko 2000zł, resztę pieniędzy dostawałem do ręki.
Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam
Dłużny mi jest od Listopada 2011 roku, za robotę miałem dostać ok 10,000zł, spłacał tą kwotę w małych ratach co kilka tygodni, po dziś dzień wszystkiego nie spłacił i nadal zalega mi 1000zł. Dzwoniąc do niego nie odpiera, a jak już odpiera to zawsze mówi, że za tydzień lub za dwa ( i tu wymyśla przeróżne powody dlaczego teraz nie ma pieniędzy) i za każdym razem jestem okłamywany i wprowadzany w błąd.
I moje pytanie brzmi: Czy mogę w sądzie walczyć o większą kwotę niż jest mi na chwilę obecną winien? Z racji tego, że nie zapłacenie mi na czas doprowadziło mnie do wpadnięcia w długi i bardzo osłabiło kondycję firmy.
Jakimi argumentami mogę z nim walczyć w sądzie? Udokumentowane jest, że zapłacił mi tylko 2000zł, resztę pieniędzy dostawałem do ręki.
Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam