Problem z PLAY

  • Autor wątku Autor wątku thomas_ss
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W moim przypadku Play ostatecznie rozwiązało ze umowę, ponieważ nie zapłaciłem kwot spornych (odwoływałem się 2 razy). Nie chcę obrażać pracowników Play ale martwią mnie ich kompetencje, bo z billingu jasno wynika, że kwota jest wzięta z kosmosu. Nie chcą wyjaśniać skąd różnice - jak się pytam, to odsyłają do rozwiązania rekmamacji. A w odpowiedzi na rekalmację piszą tylko, ze faktycznie 1000zł na fakturze jest błędna, powinno być 300. A skąd to 300 ponad kwotę abonamentu to już zagadka, na którą nie chcą odpowiadać.
Dodaktwo zażądali zapłacenia kary umownej, więc znowu zrobiła się sumka w granichach 1000 zł :) Wysłałem im pismo, w którym wytykam ich działania niezgodne z regulaminem, oraz że nie wykonywali lub nienależycie wykonywali usługi (nie zgadzali się na przyjęcie reklamacji, nie rozpatrywali reklamacji w terminie, nie rozpatrywali reklamacji w ogóle, kilkakrotnie naliczali kwoty wyssane z palca, odcinali od usług pomimo opłacenia kwot bezspornych, itp). jedną reklamację rozpatrywali 4 (!) miesiące, w końcu kwotę ponad abonament zmiejszyli z 900 do 120. Skąd te 120 zł do dzisiaj nie wiem. W międzyczasie usługi miałem zawieszone, dzwoniłem do nich wielokrotnie, żeby oblokowali, bo bezsporną kwotę opłaciłem. Bez reakcji. Generalnie jak mają trudną sprawę i nie wyrobią się w miesiącu, piszą że zarejestrowali Twoje zgłoszenie jako zwykłe, które mogą rozpatrywać do końca 2012 roku (bo ponoć wtedy ma być koniec świata :) )

Kolejnym moim krokiem będzie naświetenie sprawy rzecznikowi, a na końcu ewentualnie sąd. Moja rada - trzeba z nimi walczyć i nie popuszczać. Mają straszny burdel i liczą, że ktoś woli dla świętego spokoju zapłacić parę stówek więcej, niż się z nimi kłócić i sądować.
 
Pani problem jest bardzo częsty. Policja w tym przypadku nie pomoże, bo nie ma Pani dowodu na to, że paczka została wysłana. Mimo wszystko jednak opłacona została opłata pocztowa w skutek czego powinien zostać nadany jakiś dowód wpłaty. Zawsze o takie rzeczy trzeba się upominać. Jeżeli Play nie odpowiada na Pani maile to na pewno są oni pewni tego, że modem ma Pani w domu. Niestety nie rozumiem ich procedury, wg której mimo tego, że karta nie jest aktywowana oni domagają się opłat. Może niech Pani spróbuje złożyć doniesienie do Prokuratury przeciwko Poczcie Polskiej
 
tomi_B:
Zastanowiłbym się czy czasami nie można by im cywilnej sprawy wytoczyć o wyłudzenie.
Ale oni powiedzą, że błąd zawsze się może wkraść a abonent może wnieść reklamację czego nie zrobił.
No ale rozwiązanie umowy z tego powodu? hmmm.
Wiem że to chory przepis z ta koniecznością zapłacenia kwoty spornej.

Przypadek z życia mojego kolegi starszego wzięty (100% prawdy):
Zamówił usługę przekierowania w TP S.A. powiedzmy za 50zł na inny numer.
Na koniec miesiąca przychodzi mu rachunek 54tyś zł za przekierowania które miały być darmowe !!! Oczywiście po zgłoszeniu powiedzieli, że skorygują w następnej fakturze.
Nie wiem czy ktoś wie ale taki duży koszt na fakturze dla firmy małej = kontrola skarbowa.
Masa telefonów aby wymusić korektę w tym samym miesiącu ;) udało się.
Oczywiście wina po stronie TP S.A. a sytuacja miała miejsce grubo przed wejściem tego chorego przepisu o konieczności zapłaty spornej. Wole nie myśleć co by było w dzisiejszych czasach.

Osobiście ostatnio miałem równie ciekawy przypadek. Mam kilka umów z PLAY, który identyfikuje ten sam podmiot pod różnymi ID i numerami rachunków.
Dokonałem świadomie zapłaty za wszystkie faktury na jeden numer rachunku właściwy dla tylko jednej umowy z poprawnym opisem za jakie faktury płacę.
Odkręcam to już 2-gi miesiąc ;) bo zablokowali inne numeru z powodu braku zapłaty pomimo że na jednym koncie widza nadpłatę.
Co niektórzy konsultanci doradzali zapłacić jeszcze raz :D bo play ma problemy z przeksięgowaniami - trwają ok miesiąca.
Masakra.
 
Witam,

Mam problem z siecią Play a dokładniej z telefonem który użytkuję. W czrwcu 2010 r podpisałam umowę z Play, wybierając telefon Samsung GT-I5700.
Poniżej przedstawiam ostatnią reklamację, którą złożyłam do salonu Play we wrześniu 2011, która opisuje co dokładnie się działo:

"Reklamacja

Jestem posiadaczem telefonu Samsung GT-I5700. Umowę z Play podpisałam 22 czerwca 2010 Telefon powiedziałabym delikatnie- nie jest sprawny w 100%.
Pierwsza reklamacja telefonu miała miejsce 11 lutego 2011. W opisie uszkodzenia zaznaczono: „telefon nie czyta karty sim, ciężko chodzi przycisk do włączania i wyłączania telefonu”. Telefon wydany z serwisu 16 lutego 2011.
Kolejna reklamacja miała miejsce 01 lipca 2011. W opisie uszkodzenia umieszczono:” zawiesza się , wyłącza. Nieprawidłowo reaguje na dotyk”. Telefon nie spełniał już swoich funkcji, trudno było go obsługiwać ze względu na mało reagujący panel dotykowy, nie mówiąc już o samoistnym wyłączaniu się. Dodam ,że telefon wyłączał się bez jakiejkolwiek możliwości zaistnienia przyczyny zewnętrznej. Pomimo naładowanej baterii telefon wyłączał się np. w nocy, jak również o innych porach. Po kliku dniach otrzymałam telefon z serwisu przy ul. Królewskiej 6 w Lublinie.
I tak do następnej reklamacji nie trzeba było długo czekać. 13 lipca 2011 ponownie złożyłam reklamację na źle działający telefon, pomimo działań serwisu telefon, a raczej jego działanie odbiegało od ideału. W opisie uszkodzenia zamieszczono: „ telefon wyłącza się, po wyłączeniu zresetowały się ustawienia. W dniu 1.07 Klient oddawał telefon do naprawy. Serwis na ul Królewskiej zdjął folię ochronną firmy Cristal, o wartości ok 40zł i założył folię, która jest mało wytrzymała. Klient żąda zwrotu pieniędzy lub wymianę na nową bardziej wytrzymałą”. Kolejny raz zostało wgrane nowe oprogramowanie, mające na celu usunięcie usterki.
Minęły dwa miesiące i ponownie oddaję telefon z zastrzeżeniem jego działania. Telefon samoistnie wyłącza się o różnych porach utrudniając mi korzystanie z jego funkcjonalności.
W związku z ponowną koniecznością zgłoszenia przez ze mnie tej samej usterki telefonu tj. wyłączania się telefonu pomimo naładowanej baterii o różnych porach (co mija się z celem jego posiadania) żądam wymiany telefonu na nowy, wolny od wad, zgodnie z art. 8 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Telefon był naprawiany i nie doprowadziło to do przywrócenia telefonu do stanu zgodnego z umową, dlatego też kolejna naprawa wykonana przez serwis z pewnością nie wyeliminuje wad mojego Samsunga. Nie zamierzam za kolejne miesiące ponownie oddawać telefonu do naprawy w związku z wyżej wymienioną usterką."

telefon został wysłany do serwisu Samsunga w Warszawie o czym zostałam poinformowana odrębnym pismem
Telefon odebrałam 18 października 2011 jako sprawny. Ponownie wgrano nowe oprogramowanie. Jest początek listopada a mój telefon ponownie wyłącza się sam bez mojej ingerencji. Zastanawiam się nad wystosowaniem kolejnego pisma, ale już do samej Centrali Play.

Co powinnam zamieścić w piśmie lub co powinnam zrobić, aby mój telefon został wymieniony na nowy zamiast oddania kolejny raz do naprawy.


Będę wdzięczna za pomoc.
Pozdrawiam
 
Witam,

Chciałbym poinformować o tym, jak moja sprawa ma się nadal, jednocześnie przestrzec innych.

Play skierowało moją sprawę do firmy windykacyjnej. Wczoraj byłem u rzecznika praw konsumenta, i co stwierdził:
1) faktycznie, play zle naliczył mi fakturę - do odzyskania ok. 200zł.
2) w związku z tym, że tej faktury nie zapłaciłem bez kontynuowania sprawy (np. skierowania do mediacji przez rzecznika) play z powodu nieuregulowanych faktur miał prawo zerwać ze mną umowę i co najważniejsze - naliczyć karę (prawie 900zł).

Finał - do odzyskania 200, do stracenia 900, bilans 700 do tyłu. Rzecznik zaproponował wystosowanie uprzejmego pisma do play, aby w zamian naliczaina kary umożliwienie mi skorzystania z usługi play, która zrekompensuje tą karę, ponoć operatorzy często idą na to. Zupełnie bez znaczenia jest tutaj fakt, że play nienależycie świadczył mi usługi (odmawianie prawa do składania reklamacji, odcinanie od uslug bezpodstawne, itp). Niestety nieciekawie to wygląda. Mam nadzieję że jeszcze nie trafiło do sądu - poniosę dodatkowo koszty.

pozdrawiam

Tomek B.
 
Tomek,

1) jaknajbardziej masz prawo reklamować świadczenie usług telekomunikacyjnych, ale zawsze kwote bez sporną trzeba zapłacić, a nie mozesz też nie płacić rachunku bez powiadomienia o tym opertora
2) kara umowna za zerwanie kontraktu jest naliczona prawidłowo, więc 200 a 900 teorytycznie gra nie warta świeczki

3) tak Play dogaduje się w taki sposób, że wznawiaświadczenie usług, anuluje kare, fakture zapłacisz, a reklamacje rozpatrzy. jesteś zainteresowany takim rozwiązaniem? odręki jest to do załatwienia przez Obsługe klinta, napisz do nich maila ok@pomocplay.pl aalbo zadzwoń. Jesli mogę ci jeszcze cos wyjaśnic to pisz na prv, jak cos to tez ja moge przekazać twoja sprawę dalej.
 
Witam,

ad 1) W pierwszym przypadku (rachunek za Internet ok.1000zł) play odmówił mi takiego prawa. Tłumaczył, że zakwalifikowano moje zgłoszenie jako zwykłe (sic!) i sprawę rozpatrywano przez 4 miesiące. Moje prośby o zmianę kwalifikacji czy nawet utworzenie w miejsce zgłoszenia zwykłego reklamacji spełzły na niczym. Kwotę bezsporną opłaciłem, i tak mnie zablokowano na 2 miesiące. Kilkanaście telefonów z prośbą o odblokowanie nic nie dały.
Reklamację (przepraszam zgłoszenie zwykłe) ostatecznie rozpatrzono pozytywnie - ale zostawiono tam ok. 160zł za połączenia z Internetem, czego ja nie zauważyłem, było to powodem mojego spóźnienia w opłacie kolejnych faktur. Prośby o wyjaśnienie, skąd te 160zł zostało pomimo pozytywnego rozpatrzenia spełzły na niczym (odsyłano mnie do wcześniejszego zgłoszenia, które właśnie tą wątpliwość na 160zł wprowadzało, a nie wyjaśniało).

W drugim przypadku dostałem rachunek na 882zł, po reklamacji (już w terminie rozpatrzonej) doszliśmy do sumy 330zł (225 poza abonamentem). Pomimo tego oczywistym było, że rachunek jest źle naliczony - wszystkie połączenia poza Play i z Internetem były naliczane jako poza abonamentem, więc moje 350min i 2GB nie zostały uwzględnione. Do dizsiaj mam zachowany billing. Pomimo chyba 3 lub 4 krotnego odwoływania się, za każdym razem odrzucano moją reklamację. Mam niestety wrażenie, jakby nikt nie zajrzał w ogóle do billingu.

Dla drugiej sprawy kwotę bezsporną opłaciłem, kolejne faktury też płaciłem w terminie. Mimo tego płatności szły na poczet tej reklamowanej (co z mojego rozezania jest niezgodne z regulaminem). Ostatecznie przestałem w ogóle płacić, i to był mój błąd.

ad. 2) wiem -ale potrzebowałem rzecznika żeby to do mnie dotarło :(

ad. 3) chętnie skontaktuję się z Tobą na priv. dzięki za pomoc.

pozdrawiam
Tomasz B.
 
@tomi_b, podaj mi numer zgłoszenia lub nr abonenta, ewetualnie na prv numer telefonu.
 
Zadzwonił do mnie w listopadzie 2011 r. sprzedawca z Play i zaproponował do przetestowania internet i okłamał mnie bezwzględnie (dziś już to wiem), że modem po 7 dniach od momentu podłączenia do sieci moge zwrócić do salonu stacjonarnego co oczywiście okazało się kłamstwem, skontaktowałam się telefonicznie najszybciej z Play i dostałam ustną informację o rozpoczęciu reklamacji a na pytanie dotyczące co powinnam zrobic obecnie z modemem dostałam info, że nie powinnam go na czas reklamacji odsyłać. Obecnie firma odrzuca moją reklamacje jako niezasadną bo nie dotrzymałam terminu 10 dniu wktórych mogłam dokonać rezygnacji i zwrotu. Boleśnie odczuwam kłamliwe metody sprzedaży do jakich ucieka się firma która szczyci się ponad 7 milionami klientów. Wypowiedziano mi umowę, naliczano faktury mimo moich próśb o nie naliczanie na czas trwania reklamacji. Dziś dotarło do mnie, że dałam się oszukać a moją winą jest naiwna wiara, że słowo mówione znaczy tyle co pisane. Wiem już, że Play jest silna a prawo stoi po stronie silnieszego (cwańszego). Firma wypowiedziała mi umowę i zapewne nakaże zaraz zapłacić jakieś dziwne opłaty a ja zastanawiam się co mogę jeszcze zrobić bo reklamacje w firmie zostały wyczerpane. Widzę na wielu forach osoby skarżące się na wadliwe działanie Play i stałą odpowiedź tej firmy o niezasadnej reklamacji, czy naprawdę można tak bezkarnie oszukiwać i tak wpływac na ludzi by Ci niekorzystnie decydowali i nie ponosić za to żadnej konsekwencji ? Do kogo powinnam sie zwrócić o pomoc zwłaszcza, że finansowo mam obecnie ujemne wyniki ?
 
Witam ;) Niektórzy na pewno są ciekawi jak dalej potoczyła się moja sprawa.. więc w skrócie... trwa dalej! :D W związku z brakiem czasu opiszę to pokrótce z pamięci - bez dat i dokładnych cytatów..

Żadne pisma ani odwołania nie skutkowały, a pracownicy odpowiadali swoją szablonową formułką. Oni mają napisane, że jest 1300zł za internet, to jest i tyle, a to, że nie było możliwe wykorzystanie tak dużej ilości danych w podanym przez nich czasie już nie ma znaczenia, widać niemożliwe jest możliwym. Rozmowa z nimi jest analogiczna do rozmowy z małymi dziećmi - jedno mówi tak, drugie nie, a dlaczego nie? bo nie.
W związku z wyjazdem i brakiem czasu na zabawę z pracownikami PLAY poprosiłem o pomoc kancelarię prawną. Bardzo miła Pani przyjęła moją sprawę i napisała do nich z 2 pisma z moją wersją wydarzeń, trochę mądrzej jednak brzmiące i podpisane jakby nie patrzeć przez Kancelarię. Ku mojemu zdziwieniu dostałem propozycję podpisania Porozumienia. W tymże porozumieniu, "w związku z prokliencką polityką firmy" zgodzili się anulować opłatę za internet w wysokości ok 1300zł, a także opłatę specjalną(ok 700-800zł za zerwanie umowy - z tym, że umowa została zerwana z ich winy, jednak w ich wersji - z mojej) pod warunkiem wznowienia zerwanej umowy na okres pozostałych 10 miesięcy. Oczywiście przystałem na to i zgodnie z informacjami zawartymi w piśmie zgłosiłem mailowo chęć do podpisania wspomnianego porozumienia. Zgadnijcie jaką dostałem odpowiedź?
Nie będę teraz tego szukał z braku czasu ale brzmiało to mniej więcej tak: "W celu wznowienia zerwanej umowy oraz anulowania opłaty specjalnej należy najpierw opłacić wszelkie zaległe faktury." Ręce opadają.. Zaznaczam, że umiem pisać pisma i w zgłoszeniu zawsze odnoszę się do poprzedniej korespondencji podając jej datę oraz numery zgłoszeń. Niestety znowu musiałem wyjechać i po przedyskutowaniu sprawy w salonie PLAY zrobiliśmy zgłoszenie na podpisanie Porozumienia we wskazanym przez mnie terminie, odległym o ok 1 miesiąc. Niestety ponownie ta sama odpowiedź co poprzednio - słowo w słowo. Kolejna wizyta w salonie PLAY i kolejne zgłoszenie, tym razem telefoniczne. Po pierwszym przedstawieniu sprawy - idealnie ta sama SZABLONOWA odpowiedź, z tą różnicą że teraz chyba odczytana lub zarecytowana wyuczona z pamięci regułka. Gdy wreszcie wyprosiłem rozmówcę o zapoznanie się z poprzednią korespondencją, a przede wszystkim z pismem, w którym było zaproponowane Porozumienie, czekając ok 20-30 minut przy telefonie, dowiedziałem się, że w celu przygotowania porozumienia muszę zapłacić jedną zaległą fakturkę na kwotę 85zł, której to nie zapłaciłem tylko i wyłącznie z tego powodu, że miałem już wtedy zablokowany telefon, więc nie płaciłem za usługi, których nie otrzymałem. Mimo wszystko aby załatwić wreszcie tą sprawę zgodziłem się zapłacić wspomnianą, nienależną im kwotę na podane przez konsultanta konto, jeszcze tego samego dnia. Natychmiast też, zgodnie z instrukcjami uzyskanymi od rozmówcy zgłosiłem to mailowo z prośbą o przygotowanie Porozumienia i przesłanie go do wskazanego salonu PLAY. Już zaczynałem tracić cierpliwość, ponieważ przez błąd w systemie PLAY, pomimo nie zapłacenia za źle naliczone dane, i tak zapłacić musiałem 300zł za Kancelarię Prawną, 85 zł za fakturę w miesiącu kiedy telefon już był zablokowany oraz inne koszty jak dojazdy, telefony oraz pisma, które w sumie na pewno sporo przekroczyły kwotę 500zł. Wracając jednak do tematu - odpowiedź zajęła PLAY ok 3 miesiące, a była ona krótka i treściwa - szablonowa wręcz.. brzmiała tak samo lub prawie tak samo jak wspomniana przeze mnie na początku odpowiedź zawarta w cudzysłowie.
Ciąg dalszy - zgłosiłem to ponownie ok 2 tygodnie temu w salonie PLAY. Zrobiono zgłoszenie, w którym podkreślono brak myślenia i rzeczowego zapoznania się ze sprawą u pracowników reklamacji PLAY(niestety każdy list, każde zgłoszenie i reklamację rozpatruje ktoś inny - genialne posunięcie PLAY). Prosiłem dodatkowo telefonicznie o przyspieszenie sprawy w związku z wyjazdem w przyszły piątek. Niestety do tej pory nie otrzymałem ani telefonu ani emaila z odpowiedzią. Konkluzja - dział reklamacji PLAY to struktura stworzona w celu odrzucania reklamacji naciągniętych i oszukanych klientów oraz sprawdzania wytrzymałości ich nerwów. Mam wrażenie, że pracują tam ludzie, którzy chyba nie potrafią czytać ze zrozumieniem, bez podstawówki - oczywiście nie wszyscy, bo są z pewnością osoby ogarnięte, rzeczowo i sprawiedliwie rozpatrujący reklamacje, ale duża większość to niestety osoby takie jak wspomniałem.

Pozdrawiam
 
Ja proponuję Ci napisać do "Wszystkich świętych"-ja tak zrobiłam. Jak skończyła się sprawa mojego Samsunga??- otóż kolejny raz dostałam informację od Play, iż nie przysługuje mi prawo do wymiany telefonu na nowy na mocy karty gwarancyjnej. Jak się okazuje wg play mogę i 1000razy reklamować tą samą usterkę i nic poza kolejną naprawą mi się nie należy. Wkurzyło mnie to totalnie, więć ostatecznie napisałam reklamację, a raczej pismo informujące do dyrekorów play ( ok sześciu, adresy dostępne na stronie play) oraz dyrektorów salonu naprawiającego mi telefon w Wawie i Lublinie- gdzie kilkukrotnie był mój telefon. Pismo miało charakter bardzo roszczeniowy, podkreśliłam jak bardzo jestem oburzona brakiem profesjonalizmu z ich strony itp. Dołączyłam również całą poprzednią korespondencję, łącznie ze skanami odpowiedzi z Play. Poinformowałam o fakcie iż oddaję sprawę dalej- Rzecznik Praw Konsumenta.Pamiętam, że maila wysłałam w niedzielę rano- a w niedzielę wieczorem tego samego dnia dostałam informację zwrotną od jednego z Dyrektorów, że wymienią mi telefon na nowy, wcześniej musiałąm wysłąć swój stary wadliwy do Warszawy, a następnie nowy mogłam odebrać w salonie Play w Lublinie. Więc nie da się, a jednak się da. Trzeba walczyć o swoje do skutku. Trzymam kciuki.
 
Witam ponownie :) Przypomne w skrocie moja sprawe gdyz zapoznawanie sie z calym tematem moze zajac sporo czasu. W maju 2010 roku siec komorkowa PLAY naliczyla mi nieslusznie wykorzystanie duzej ilosci transferu danych w krotkim czasie na kwote ok 1300zl. Nie uznalem tej naleznosci, moje reklamacje zostaly jednak odrzucone, umowa zostala zerwana, nalozono dodatkowo kare 700zl itp. Po dlugim czasie otrzymalem propozycje ugody czyli podpisanie abonamentu na 10 miesiecy oraz anulowanie tych oplat. Zgodzilem sie na to, jednak po zglaszaniu sie wielokrotnie do PLAY otrzymywalem szablonowa odpowiedz ze musze najpierw oplacic wszystkie rachunki(czy to telefonicznie czy tez mailowo odpowiedz byla niemal identyczna). Dowiedzialem sie w koncu po przycisnieciu jednego z konsultantow(zmuszajac wrecz do zapoznania sie z pismem zawierajacym propozycje ugody) ze musze oplacic jedna fakture na kwote ok 80zl(nie oplacalem jej wczesniej gdyz telefon moj byl zablokowany - nie placilem za uslugi ktorych nie otrzymywalem) na co pomimo swiadomosci ze im sie to nie nalezy, ale dla dobra sprawy - podpisania wreszcie tej ugody - zgodzilem sie i oplacilem to niezwlocznie. Niestety podpisania ugody nadal nie moglem wywalczyc pomimo wielokrotnych prosb i upomnien. Obecnie otrzymalem pismo windyfikacyjne(niepolecone) z firmy we Wroclawiu o tym ze sprzedano im wierzytelnosci, a kwota tam widniejaca to lacznie ok 2300zl.
Rece opadaja.
Prosze o jakiekolwiek wskazowki i pomoc w tej sprawie.
 
Powrót
Góra