8
83lukasz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Najpierw przedstawie problem. Mieszkam w uk od kilku lat. Kupilem auto i wracalem nim do domu. Po jakims czasie zobaczylem ze jedzie za mna policja, jechalem zgodnie z przepisami itd.Na drodze osiedlowej, moze ze 150 metrow od domu wlaczyli sygnaly wiec sie zatrzymalem na parkingu. No i standardowa procedura, insurance, mot itd. Problem byl w tym, ze nie anulowalem ubezpieczenia z poprzedniego auta, gdyz chcialem je przezucic na te ktore kupie. Dodam ze wlascicielem polisy byl moj ojciec, ja bylem dopisany jako 2 kierowca. No i niby wyszlo ze nie mam polisy. Wiec policja zadzwonila po lawete. Powiedzialem im ze mozemy podjechac do domu, tj niecale 100 metrow i przy nich zadzwonie i zmienie dane auta w polisie, lub zadzwonie po ojca, on mial w polisie naznaczone ze moze jezdzic kazdym autem wiec nie powinno byc problemu, ale oni powiedzieli ze nic sie nie da juz zrobic. Byla godzina 18.50. Wiec poszedlem do domu, wszedlem na strone mojego ubezpieczyciela, zmienilem polise, wydrukowalem i wrocilem do nich. Zajelo mi to 10 min, polisa obowiazywala od godz 19. Po powrocie zobaczylem ze wlasnie laduja auto na lawete, pokazalem im dokumenty ze juz mam wazny insurance gdyz byla godz 19:05. A oni mi powiedzieli ze to juz jest za pozno, ze juz sie nie da lawet odwolac itd. Pytalem ich czy maja prawo zabrac auto z parkingu za brak insurance, najpierw powiedzial zebym nie uczyl go prawa w jego wlasnym kraju, a pozniej ze jechali za mna kilka mil i mogli mnie zatrzymac na drodze, powiedzialem ze ok, jesli by mnie zatrzymali na drodze to rozumiem ze auto utrudnia ruch itd i trzeba wziasc lawete, ale nie rozumialem dlaczego zabieraja go z parkingu. Poza tym zanim zaladowali go na lawete mialem juz wazne ubezpieczenie, a kochana pani policjantka powiedziala ze ona nie bedzie ze mna juz rozmawiac i zamknela mi okno przed nosem i udawala ze mnie tam nie ma, choc domagalem sie jakichs wyjasnien. Niestety auto odjechalo na lawecie, musialem za nia zaplacic 150f, i teraz dodatkowo mandat za jazde bez ubezpieczenia 200f. Czy moge sie od tego jakos odwolac, czy mieli prawo zabrac mi auto mimo iz mialem ubezpieczenie. Wiem ze to troche pogmatwane ale dziekuje z gory za jakakolwiek odpowiedz.