P
PawelSZ1995
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2017
- Odpowiedzi
- 4
Witam, potrzebuję porady prawnej, nie wiem od czego zacząć, jest to mój pierwszy post na tego typu forach, więc przepraszam za błędy i dość chaotyczną treść.
Jakiś czas temu wyjechałem do pracy za granicę, wujo mojego dobrego kolegi poszukiwał pracowników budowlanych do pracy w Holandii, gwarantował zakwaterowanie, dojazd do pracy, pełną księgowość, płacenie podatków, ubezpieczenia itd., ja miałem otworzyć firmę i pracować, w praktyce to nie wyglądało tak kolorowo i po niecałym miesiącu od założenia firmy, zrezygnowałem z współpracy z nim, zamknąłem firmę i wróciłem do Polski, on miał zająć się całą księgowością. Po jakimś czasie zaczęły przychodzić mi listy w języku holenderskim, którego nie znam, więc wszystkie listy zawoziłem do niego (mam ksera), miał się tym zająć, lecz listy dalej przychodziły, gwarantował mnie że to nic ważnego, przetłumaczyłem kilka listów i wynikało z nich że mam do zapłacenia jakieś pieniądze i że zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne, on cały czas upiera się przy tym że to jakaś pomyłka urzędu skarbowego w Holandii i że nie mam się czym martwić, lecz czas leci, a ja dalej nic nie wiem. Od okołu 2 miesięcy ów "wujek kolegi" jedzie do Holandii by załatwić tą sprawę. Mam nagranie rozmowy gdzie ów pracodawca obliguje się do tego że załatwi tą sprawę, zapewnia mnie że nie ma żadnych pieniędzy do zapłaty, i przyznaje się do tego że wystawiał na nas faktury ( jest jeszcze 6 ludzi w podobnej sytuacji do mojej).
Jakie mam szanse na odzyskanie od niego pieniędzy w razie pojawienia się u mnie komornika.
Jest nas razem 7, więc jeśli złożymy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, to jakie mamy szanse.
Poradźcie co powinienem zrobić, bo kompletnie nie mam pojęcia
Jakiś czas temu wyjechałem do pracy za granicę, wujo mojego dobrego kolegi poszukiwał pracowników budowlanych do pracy w Holandii, gwarantował zakwaterowanie, dojazd do pracy, pełną księgowość, płacenie podatków, ubezpieczenia itd., ja miałem otworzyć firmę i pracować, w praktyce to nie wyglądało tak kolorowo i po niecałym miesiącu od założenia firmy, zrezygnowałem z współpracy z nim, zamknąłem firmę i wróciłem do Polski, on miał zająć się całą księgowością. Po jakimś czasie zaczęły przychodzić mi listy w języku holenderskim, którego nie znam, więc wszystkie listy zawoziłem do niego (mam ksera), miał się tym zająć, lecz listy dalej przychodziły, gwarantował mnie że to nic ważnego, przetłumaczyłem kilka listów i wynikało z nich że mam do zapłacenia jakieś pieniądze i że zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne, on cały czas upiera się przy tym że to jakaś pomyłka urzędu skarbowego w Holandii i że nie mam się czym martwić, lecz czas leci, a ja dalej nic nie wiem. Od okołu 2 miesięcy ów "wujek kolegi" jedzie do Holandii by załatwić tą sprawę. Mam nagranie rozmowy gdzie ów pracodawca obliguje się do tego że załatwi tą sprawę, zapewnia mnie że nie ma żadnych pieniędzy do zapłaty, i przyznaje się do tego że wystawiał na nas faktury ( jest jeszcze 6 ludzi w podobnej sytuacji do mojej).
Jakie mam szanse na odzyskanie od niego pieniędzy w razie pojawienia się u mnie komornika.
Jest nas razem 7, więc jeśli złożymy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, to jakie mamy szanse.
Poradźcie co powinienem zrobić, bo kompletnie nie mam pojęcia