R
ratownik000r
Mój problem jest dość złożony, dlatego z góry przepraszam za dośc długi post.
12-go kwietnia br. skorzystałem z promocji w Orane i złożyłem zamówienie przez ich sklep internetowy na Darmowy starter Orange Go.
Gdy przesyłka do mnie dotarła przystąpiłem, zgodnie z instrukcją, do internetowej aktywacji startera.
Po w pisaniu wszystkich potrzebnych danych otrzymałem komunikat z błędem: "Zlecenie aktywacji zostało już przekazane”.
Przez pierwsze 24 godziny starter nie był aktywny, więc zadzwoniłem do BOK w celu wyjaśnienia sytuacji. Zostałem skierowany do slonu Orange, gdzie stwierdzili, że nie mogą mi tam pomóc i że wszelkie tego typu sprawy należy kierować do BOK. Liczne telefony i maile nie dawały żadnego rezultatu
Po dwóch tygodniach oczekiwania starter został aktywowany (wg. regulaminu powinno to nastąpić po maksymalnie tygodniu).
Nie mogłem jednak w pełni korzystać z tego numeru. Nie miałem możliwości aktywowania żadnych pakietów promocyjnych. Nie mogłem także zalogować się do Orange on-line ani korzystać z przysługujących mi 100 darmowych smsów. W BOK twierdzili, że mój numer nie istnieje! Na jednego z moich maili pracownik Orange odpisał na nie mój adres. Zostały przez to udostępnione nieupoważnionej osobie moje dane osobowe. Dostałem za to rekompensatę 50zł, co mnie w żaden sposób nie satysfakcjonuje. Dodam, że po tym wydarzeniu ilość spamu w mojej skrzynce zwiększyła się kilkakrotnie.
Po półtorej miesiącu prawie wszystkie błędy zostały naprawione.
Złożyłem reklamację z żądaniem zwrotu straconych pieniędzy oraz rekompensaty w formie doładowania konta. 30 dniach nie otrzymałem odpowiedzi negatywnej. Z tego co się orientuję to w takim wypadku reklamacja uznana jest jako rozpatrzona pozytywnie.
Ciąg dalszy w następnym poście.
12-go kwietnia br. skorzystałem z promocji w Orane i złożyłem zamówienie przez ich sklep internetowy na Darmowy starter Orange Go.
Gdy przesyłka do mnie dotarła przystąpiłem, zgodnie z instrukcją, do internetowej aktywacji startera.
Po w pisaniu wszystkich potrzebnych danych otrzymałem komunikat z błędem: "Zlecenie aktywacji zostało już przekazane”.
Przez pierwsze 24 godziny starter nie był aktywny, więc zadzwoniłem do BOK w celu wyjaśnienia sytuacji. Zostałem skierowany do slonu Orange, gdzie stwierdzili, że nie mogą mi tam pomóc i że wszelkie tego typu sprawy należy kierować do BOK. Liczne telefony i maile nie dawały żadnego rezultatu
Po dwóch tygodniach oczekiwania starter został aktywowany (wg. regulaminu powinno to nastąpić po maksymalnie tygodniu).
Nie mogłem jednak w pełni korzystać z tego numeru. Nie miałem możliwości aktywowania żadnych pakietów promocyjnych. Nie mogłem także zalogować się do Orange on-line ani korzystać z przysługujących mi 100 darmowych smsów. W BOK twierdzili, że mój numer nie istnieje! Na jednego z moich maili pracownik Orange odpisał na nie mój adres. Zostały przez to udostępnione nieupoważnionej osobie moje dane osobowe. Dostałem za to rekompensatę 50zł, co mnie w żaden sposób nie satysfakcjonuje. Dodam, że po tym wydarzeniu ilość spamu w mojej skrzynce zwiększyła się kilkakrotnie.
Po półtorej miesiącu prawie wszystkie błędy zostały naprawione.
Złożyłem reklamację z żądaniem zwrotu straconych pieniędzy oraz rekompensaty w formie doładowania konta. 30 dniach nie otrzymałem odpowiedzi negatywnej. Z tego co się orientuję to w takim wypadku reklamacja uznana jest jako rozpatrzona pozytywnie.
Ciąg dalszy w następnym poście.