Problem z reklamacją towaru zakupionego na firmę

  • Autor wątku Autor wątku rzubercrazy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rzubercrazy

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
10
Witam

Zakupiłem towar na firmę, a dokładniej czajnik. Czajnik okazał się wadliwy, więc oddałem go do reklamacji pod koniec kwietnia żądając zwrotu pieniędzy za towar. Do dziś brak jakiejkolwiek reakcji od strony sprzedającego. Kilka dni temu wysłałem do sprzedającego list powołując się na uchwałę:

Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej z dnia 30 grudnia 1988 roku, III CZP 48/88, OSNCP 1989/3 poz. 36 dot. wytycznych w zakresie wykładni prawa i praktyki sądowej w sprawach rękojmi i gwarancji art. 556-582 Kodeksu Cywilnego (kc)

„Usunięcie wady fizycznej rzeczy, przywracające możność normalnego z niej korzystania zgodnie z jej przeznaczeniem, powinno być realnie możliwe i nieuciążliwe dla kupującego […]

Roszczenie o wymianę rzeczy przysługuje uprawnionemu, jeżeli naprawa rzeczy, której wyboru dokonał zobowiązany, byłaby tak długotrwała, że z praktycznego punktu widzenia przerwa w korzystaniu z rzeczy powinna być oceniona jako pozbawienie nabywcy korzystania z rzeczy, co jest nie do pogodzenia z celem umowy sprzedaży […]
Długotrwałe lub kilkakrotne naprawy, które przez dłuższy okres uniemożliwiają nabywcy korzystanie z rzeczy, należy traktować jako mające swoje źródło w nieusuwalnej wadzie […]”

pisząc, że uznaję to jako naprawę długotrwałą, pozbawiającą mnie korzystania z nabytego towaru, co zmusiło mnie do zakupu innego egzemplarza, bo czajnik jest przedmiotem użytku codziennego.

Zero reakcji. Co dalej z takim nieuczciwym sprzedawcą? Droga sądowa? Klasyczna sprawa czy jest tu jakaś szybsza droga? Przedsądowe wezwanie do zwrotu pieniędzy?
 
Czy w reklamacji powołałeś się na rękojmię za wady czy gwarancję?
 
Szczerze mówiąc napisałem wniosek reklamacyjny bez powoływania się na to, czy chodzi o rękojmie za wady czy gwarancje, jednak w jego treści domagałem się zwrotu pieniędzy za zakupiony czajnik z powodu jego wad ukrytych.
 
Czy sprzedawca otrzymał pismo i masz na to potwierdzenie? Kiedy złożyłeś reklamację i kiedy otrzymał czajnik?
 
Czajnik wysłałem z pismem reklamacyjnym 24 kwietnia i mam potwierdzenie w systemie kuriera.
Pismo wysłałem 26 czerwca za potwierdzeniem odbioru.
 
Zatem teraz proponowałbym wezwanie do zapłaty z wyznaczeniem termin np 7 dni od otrzymania pisma (w tym od 1. awizo jeśli nie odbiorą). Oczywiście zakładam, że zachowane były terminy na zbadanie rzeczy i zawiadomienie o wadzie, bo to też ważne (563 KC). A ponieważ zakup był, jak się domyślam, w tym roku, więc obowiązuje nowe brzmienie rękojmi za wady - z którym polecam się zapoznać w całości.
 
Co do terminów, to ciężko mi powiedzieć, ponieważ sprzedający nie określił terminu odpowiedzi na zgłoszenie reklamacyjne.
Pierwsze uwagi do czajnika zgłosiłem po kilku dniach od zakupu. Po ok miesiącu odesłałem go na reklamację.
Dzięki - poszukam tych informacji i sklecę jakieś wezwanie do zapłaty.
 
Witam, z ramach poruszonego tematu chciałam dopytać czy przy reklamacjach (zakupy dokonana po 25.12.2015) ma znaczenie kto ich dokonał - czy osoba fizyczna czy firma? Czy wszyscy traktowani są według tych samych przepisów z kodeksu cywilnego? Zarówno osoba fizyczna jak i firma ma takie same prawa? Dziękuję za odp.
 
Jako osoba fiz. masz dodatkowa ochronę jako konsument. Czyli mozesz sie zalic do WIIH lub UOKIK.
 
Czy wszyscy traktowani są według tych samych przepisów z kodeksu cywilnego?
Jak wyżej kolega wspomniał - w przepisach pojawiają się sformułowania "Jeśli kupujący jest konsumentem" a jest nim jeśli to osoba fizyczna dokonująca czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową (po polsku nie robiąca zakupu "na firmę")
 
Reanimuje temat szanowni.

Chronologia:

1) zakupiłem towar wadliwy
2) odesłałem go w celu reklamacji
3) minął 2-gi miesiąc wiec napisałem pismo powołując się na kodeks cywilny, gdzie w przypadku przedłużającej się reklamacji, która uniemożliwia użytkowanie sprzętu proszę o zwrot pieniędzy
4) po kolejnych 2 miesiącach wysłałem ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty (tj zwrot tych pieniążków)
5) minął termin, jaki był w wezwaniu - nadal nie otrzymałem towaru naprawionego, wymienionego ani pieniędzy za zwrot

Dokumenty, jakie posiadam:

- niestety nie posiadam faktury zakupu, bo odesłałem ją omyłkowo do reklamacji (ale istnieje transakcja allegro i mailing allegro)
- nie posiadam także kopii pisma reklamacyjnego, które wysłałem z czajnikiem, ale posiadam kopie listu przewozowego (potwierdzenie przesłania reklamacji)
- posiadam kopie pisma, w którym domagam się zwrotu na mocy przepisów kodeksu cywilnego(i potwierdzenie odbioru)
- posiadam kopię wezwania do zapłaty (i potwierdzenie odbioru)

Kwota jest śmieszna, bo ok 100 zł, ale stopień "dziadostwa" tej firmy skłania mnie do dalszego kroku, czyli drogi sądowej.

Czy w zwiazku z powyższymi informacjami to będzie sprawa nie do przegrania? Czy wystarczy opisać sprawę, załączyć dokumenty, które posiadam i złożyć sprawę do sądu?
 
Powrót
Góra