E
Eli3221
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2020
- Odpowiedzi
- 2
Moja sytuacja wygląda w sposób następujący: z początkiem maja do domu obok nas wprowadziło się małżeństwo po trzydziestce wraz z dziećmi i już od pierwszego dnia ich mieszkania obok zaczęły się problemy. Przestałam czuć się swobodnie w naszym domu. Dzieci cały czas wkopują piłkę do nas na podwórko, idzie po nią ojciec rodziny przy okazji zaglądając nam w okna i wesoło machając. Gdy przed przyjazdem śmieciarki wystawiamy kosz na śmieci przed furtkę, sąsiedzi grzebią nam w śmieciach, bo w końcu "pozbywamy się tego, czyli nam niepotrzebne". Odkąd sąsiadka znalazła w naszym koszu opakowanie po tabletkach antykoncepcyjnych, ciągle próbuje się dowiedzieć dlaczego nie chcemy mieć dzieci zachowując się przy tym nachalnie. Zabrali też wyrzucone przez nas dywany i wystawili na sprzedaż. Rozmawialiśmy z nimi, nic nie pomogło. Sytuacja jest coraz gorsza, bo nawiedzona parka zaczyna robić zdjęcia tego co robimy na podwórku. Podobno też robią zdjęcia innym sąsiadom, notują to co się u kogoś dzieje. Sytuacja wygląda niczym z trudnych spraw, a ja nie czuję się dobrze we własnym domu i mam już dość poczucia kontrolowania. Czy mogę z tym gdzieś się udać, żeby prawnie załatwić sobie spokój?