problem z sąsiadem

  • Autor wątku Autor wątku pet132
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pet132

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
1
witam , mam problem który zacząl sie 2lata temu gdy uderzyłem mojego sąsiada (obrzucał mnie wyzwiskami to mu się odwdzięczyłem ), on wzamian teraz gdy wykonuję swoją działalność gospodarczą dzwoni na policję że mu zakłucam ciszę nocną o godz. 19. ;/przez niego straciłem prawo jazdy bo miałem 0.6promila(gdy jechałem ciągnikiem) . ale na ciągnik i samochód odzyskałem prawko i teraz on obrzuca mnie wyzwiskami zastrasza policją itp. czy mogę wytoczyć mu sprawę o zniesławienie czy coś podbnego?jest dużo świadków tych zdażeń
ps. czy mogę ubiegać się o zadość uczynienie ?
 
witaj,
z sąsiadami bywa różnie:)
jeśli cię wyzywa ,to oczywiście możesz dochodzić swoich praw przed sądem
powodem może być naruszenie twoich dóbr osobistych( art 23 kc) no i naturalnie ochrona tych dóbr (art 24 kc). Jeżeli uważasz ,że któreś z twoich dóbr zostało naruszone,przysługuje ci rozszczenie o usunięcie skutków jego naruszenia( możesz domagać się zadośćuczynienia pieniężnego)
Tylko zastanów się ,czy sąsiad nie ma na ciebie przypadkiem jakiegoś "haka"
pozdrawiam.
 
Możesz wytoczyć w sądzie sprawę karną o zniesławienie, z oskarżenia prywatnego, opłata ok. 300 zł, musisz mieć 2 świadków zdarzenia na potwierdzenie swoich faktów.
 
Riko123 napisał:
musisz mieć 2 świadków zdarzenia na potwierdzenie swoich faktów.

A niby czemu dwóch świadków, a nie jednego, trzech lub siedemdziesięciu czterech??

pet132 - to że straciłeś prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu jest TYLKO I WYŁĄCZNIE Twoją winą. Obciążanie innej osoby za swoją własną głupotę jest żałosne.
Co się zaś tyczy zachowań sąsiada, to najpierw należało by ustalić co takiego mówi sąsiad, i czy to co on mówi jest niezgodne z prawem. Jeżeli np sąsiad mówi że jeżeli zobaczy że jakiś pijak po spożyciu alkoholu wsiada za kółko to wezwie Policję, to co najwyżej możesz uprzejmie podziękować sąsiadowi że dba o bezpieczeństwo w ruchu lądowym.
Jeżeli chcesz bardziej szczegółowej porady, to bardziej szczegółowo opisz sytuację.
 
zgadzam się z magnatex-em w kwesti utraty prawa jazdy przez własną głupotę,choć muszę przyznać ,że jazda ciągnikiem "po pijaku" to dość ciekawy przypadek.
Także doniesienie policji ,że jechałeś pod wpływem było prawidłowym zachowaniem sąsiada( gdyby tego nie zrobił, mógłby popełnić przestępstwo z zaniechania).Natomiast jeżeli faktycznie ,bez uzasadnionych podstaw cię wyzywa bo np po prostu cię nie lubi to oczywiście możesz domagać się rozszczeń , tylko obawiam się ,że wymiar sprawiedliwości ma ciekawsze rzeczy do robienia, gdyz twój przypadek to zwykła abstrakcja( pomyśl jakby tak każdy pozywał każdego co go wyzwał ) .Proponuje iść z sąsiadem na wódke i załatwić sprawę polubownie-wyjdzie taniej zapewniam.
 
zaklinacz deszczu. napisał:
zgadzam się z magnatex-em w kwesti utraty prawa jazdy przez własną głupotę,choć muszę przyznać ,że jazda ciągnikiem "po pijaku" to dość ciekawy przypadek.
Bynajmniej nie jest to jednostkowy przypadek. Nie tak dawno było głośno o rolinku, który po "paru głębszych" zaorał asfaltową drogę. Także na forum wypowiadało się już kilku rolników którzy zostali złamani podczas popełniania właśnie takiego przestępstwa.
Tego typu przestępstwa na terenach wiejskich są niestety dość popularne.
Także doniesienie policji ,że jechałeś pod wpływem było prawidłowym zachowaniem sąsiada
Z tym sie zgadzam.
( gdyby tego nie zrobił, mógłby popełnić przestępstwo z zaniechania).
Nic bardziej mylnego. Obecnie nie ma już przymusu zawiadomienia organów ścigania o każdym przestępstwie - kodeks karny w art. 240 wymienia numeratywnie przestępstwa o których bezwzględnie należy powiadomić organa ścigania. Wśród wymienionych przestępstw nie ma prowadzenia pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu.

Natomiast jeżeli faktycznie ,bez uzasadnionych podstaw cię wyzywa bo np po prostu cię nie lubi to oczywiście możesz domagać się rozszczeń , tylko obawiam się ,że wymiar sprawiedliwości ma ciekawsze rzeczy do robienia, gdyz twój przypadek to zwykła abstrakcja( pomyśl jakby tak każdy pozywał każdego co go wyzwał ) .
Jeżeli zachowanie sąsiada wypełnia znamiona przestępstwa lub wykroczenia, i organy ścigania zostaną o tym powiadomione, to bez względu na błachość sprawy zajmą się sprawą. Trzeba jednak pamiętać, że nie każde zachowanie innej osoby, które to zachowanie nam nieodpowiada, jest stypizowane w kodeksie karnym lub kodeksie wykroczeń. Aby odpowiedzieć czy w tym przypadku doszło do naruszenia przepisów prawa należało by szczegółowo i dokładnie znać treść "rozmów" między sąsiadami, ich zachowań, miejsca zdarzenia, obecności ew. świadków etc.
 
"Nic bardziej mylnego. Obecnie nie ma już przymusu zawiadomienia organów ścigania o każdym przestępstwie - kodeks karny w art. 240 wymienia numeratywnie przestępstwa o których bezwzględnie należy powiadomić organa ścigania. Wśród wymienionych przestępstw nie ma prowadzenia pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu.
"
zgadza się, ale w katalogu tego artykułu jest art 163 par.1 ptk 1 lub 2- być może w ocenie sąsiada ,zachowanie Bartka mogło spowodować taki czyn
 
aha, nie wiem skąd wziołem imię Bartek-postać fikcyjna
 
Powrót
Góra