problem z sąsiadką--zakłucanie spokoju??

  • Autor wątku Autor wątku czechu9
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

czechu9

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
12
Witam!

Mam taki problem uczę się w szkole średniej i gdy wstaje rano (zawsze mam na 8.00) lubię sobie posłuchać muzyki trochę głośno to jest godzina po ciszy nocnej bo zawsze 6.30 a sąsiadka wali mi w sufit ma prawo żeby zadzwonić po policję albo straż miejską?? Jak rozwiązać ten problem?
 
ma prawo wezwac Policję lub SM...

słuchać muzyki przez sluchawki...
 
Sąsiadka ma prawo do spokoju w ciągu dnia!

Słuchać muzyki przez sluchawki...
 
a gdyby to był remont?
to sąsiadka juz nie miała by prawa do spokoju w dzień?
 
Czy innym jest remont, który jest robiony z konieczności ( przecież nikt nie remontuje mieszkania dla przyjemności) a czym innym głośne słuchanie muzyki ( której wcale nie trzeba słuchać). Popełniasz wykroczenie z art.51 KW, sąsiadka może wezwać policję-ja na jej miejscu dawno bym to zrobiła.
 
Czesiu, myślę że to Ci wystarczy:

Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny
 
tak cebabciu wystarczy w zupełności :P
 
no tak ale jest jedno ALE mianowicie prace remontowe w dzień przecież tez zakłócają spokój i co wtedy? To samo tyczy się słuchania muzyki głośnej np o godzinie 15.00? Też mam iść do aresztu??? Prawo chyba nie precyzuje tego do końca tutaj... :what:
 
Masz odpowiedź powyżej- remont czy budowa jest koniecznością i nie ma możliwości wyciszenia prac, a Ty muzyki nie musisz nastawiać na cały regulator, możesz słuchać ciszej bądź w słuchawkach.
 
Ten artykuł nie rozróżnia hałasu wynikającego z konieczności od tego z upodobań. Są też inne dźwięki, których nie można wyciszyć - to czy prawo działa w jedną stronę ? :)
 
Przeczytaj dokładnie ze zrozumieniem pierwsze zdanie ar.51 " Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem(...)- trudno remont czy budowę uznać za" wybryk", ale głośną muzykę już jak najbardziej.
 
No właśnie widzę, że jest napisane "... hałasem.. ".
 
Czesiu, mam nadzieję że Cię nie obrażam, zdrobniając Twój nick(i prawdopodobnie Twoje imię), ale trudno mi jest napisać "Czechu" ;)

A teraz do sedna. Moim skromnym zdaniem na Twój problem bym odpowiedział tak: Możesz, bo przecież nie ma o tej godzinie już ciszy nocnej.

Ale zaznajomiłem się z Art. 51 i tak nie napiszę:) A co do remontu, to chyba nie remontujesz Swojego mieszkania dzień w dzień gdy chodzisz na uczelnie od 6:30. Rozumiem że jeśli raz na 2 tygodnie zdarzy Ci się tak wcześnie puścić głośną muzykę, ale nie 5 dni w tygodniu, ja też bym nie wytrzymał.

A po za tym biorąc na logikę, jeżeli byś tak pracował dzień w dzień, to drugiego dnia byś nie miał sił wstać tak wcześnie aby dalej remontować. Tak myślę;)
 
" Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem"

jak na mój gust muzyka nie jest:
- krzykiem
- hałasem
- alarmem
- wybrykiem
 
wolałbym zeby osoby ktore się nie znają na prawie wykroczeń w ogóle sie nie wypowiadały, bo:

1. art. 51 uzależnia odpowiedzialnosc za wykroczenie od tego czy zachowanie jest wybrykiem tj. zachowaniem ktore z jakichs powodow, czesto zwyczajowych odbiega od norm wspolzycia w danym miejscu, czasie itp.
2. głośna muzyka powoduje skutek w postaci hałasu a ten skutek w postaci zakłócenia spokoju publicznego (strona przedmiotowa)
3. w pani sytuacji głosna muzyka rodzi niepokój u sąsiadki, odbiega od zwyczajowo przyjetego w tym miejscu zachowania zatem jest wybrykiem. poza tym prosze spojrzec na wypoweidzi innych osob - są krytyczne, gdyby przeprowadzic ankiete w pani bloku byloby podobnie - to wystarczy dla obiektywnego stwierdzenia wystepowania utrudnien i dolegliwosci wynikłych z puszczania muzyki - tzw. odbior powszechny.
 
Moim zdaniem o ile muzyka nie przekracza dopuszczalnego poziomu natezenia dzwieku to nie ma problemu i o ile jest to w granicach rozsadku :)
 
[cytat:2rovvjn0]
ktore z jakichs powodow, czesto zwyczajowych odbiega od norm wspolzycia w danym miejscu, czasie itp.
[/cytat:2rovvjn0]

to jednak nie trzeba być specjalistą od prawa wykroczeń, aby móc się wypowiadać :what: . No chyba, że tylko specjaliści mogą się wypowiadać o normach i zwyczajach...
 
przepraszam, oburzyło mnie stwierdzenie ze głośna muzyka nie jest hałasem:)
 
Ta sprawa jest już jasna :) Mam troszkę zmodyfikowane pytanie : Czy ten art. jest na takich samych zasadach stosowany przeciwko współlokatorom (ludziom mieszkających ze sobą, lecz przeszkadzających sobie)?
 
Powrót
Góra