F
Fencek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Opiszę mój problem
A więc udałem się do serwisu telefonów komórkowych w celu zdjęcia simlocka z mojej nokii (x press music). --> "Oczywiście" "25 zł". A więc czekam na zakończenie procesu...czekam...czekam. Po 30 minut gościu podchodzi i mówi że podczas operacji telefon się mu "rozkrzaczył" (dla nie zorientowanych oznacza to tyle, że coś się tam w nim popierdzieliło) i że będzie dopiero jutro. Przychodzę następnego dnia, odbieram telefon, wkładam kartę sim i co widzę? Telefon startuje a zaraz zawiesza się, wyłącza, włącza - no nie da się go użytkować. Wracam do serwisu i pytam się "o co chodzi?!", "jak przyszedłem do Pana z telefonem to sprzęt elegancko chodził bez żadnych zarzutów!". Pan mi odpowiada na to "To musi być wina 2 wciśniętych przycisków funkcyjnych do odtwarzania muzyki (x press music) i dlatego telefon wariuje".... hmn... "przyciski mam wciśnięte od jakiś 3-4 miesięcy i nie stanowiło to żadnego problemu!" W odpowiedzi słyszę śpiewkę z refrenem "przyciski przyciski".
1. Czy mogę się z nimi dochodzić że to oni spaprali mi telefon?
2. Czy w tym przypadku można mówić o czymś w stylu "rękojmi", że usługa nie powinna wywołać zaburzenia funkcjonowania telefonu?
3. Generalnie może ktoś miał podobną sytuację i mógłby mi coś poradzić?
4. Mowa o serwisie na manhattanie wrocławskim (obok bravo).
Pozdrawiam i proszę o pomoc
Opiszę mój problem
A więc udałem się do serwisu telefonów komórkowych w celu zdjęcia simlocka z mojej nokii (x press music). --> "Oczywiście" "25 zł". A więc czekam na zakończenie procesu...czekam...czekam. Po 30 minut gościu podchodzi i mówi że podczas operacji telefon się mu "rozkrzaczył" (dla nie zorientowanych oznacza to tyle, że coś się tam w nim popierdzieliło) i że będzie dopiero jutro. Przychodzę następnego dnia, odbieram telefon, wkładam kartę sim i co widzę? Telefon startuje a zaraz zawiesza się, wyłącza, włącza - no nie da się go użytkować. Wracam do serwisu i pytam się "o co chodzi?!", "jak przyszedłem do Pana z telefonem to sprzęt elegancko chodził bez żadnych zarzutów!". Pan mi odpowiada na to "To musi być wina 2 wciśniętych przycisków funkcyjnych do odtwarzania muzyki (x press music) i dlatego telefon wariuje".... hmn... "przyciski mam wciśnięte od jakiś 3-4 miesięcy i nie stanowiło to żadnego problemu!" W odpowiedzi słyszę śpiewkę z refrenem "przyciski przyciski".
1. Czy mogę się z nimi dochodzić że to oni spaprali mi telefon?
2. Czy w tym przypadku można mówić o czymś w stylu "rękojmi", że usługa nie powinna wywołać zaburzenia funkcjonowania telefonu?
3. Generalnie może ktoś miał podobną sytuację i mógłby mi coś poradzić?
4. Mowa o serwisie na manhattanie wrocławskim (obok bravo).
Pozdrawiam i proszę o pomoc