K
katarzyna.g
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 4
Witam serdecznie!
Mam pewien problem, a mianowicie w zeszłym roku podpisałam umowę z pewnym klubem fitness na okres 12 miesięcy. W 3 miesiącu uczęszczania zaczęłam się kiepsko czuć i przestałam chodzić. Po dwóch tygodniach dowiedziałam się że jestem w ciąży (zagrożonej) i poinformowałam klub telefonicznie o zaistniałej sytuacji. Panie z którymi rozmawiałam powiedziały że nie ma sprawy, że wykorzystam karnety w innym terminie. Niestety mój stan zdrowia nie pozwolił na osobiste załatwienie tej sprawy ponieważ miałam zalecenie leżenia przez całą ciąże. Pisałam maile, rozmawiałam kilkukrotnie z pracownikami przez telefon jednak nikt nie pamięta o takiej sytuacji. Tydzień temu przyszedł mi monit że nakładają na mnie karę 2000 zł za niepłacenie za karnet przez 10 miesięcy + odsetki. Co mam zrobić? Wiem że to jest mój błąd ale kiedy traciłam dziecko nie myślałam o przepisaniu cesji i załatwianiu tak nieistotnych na ten moment spraw. Poza tym informowałam klub telefonicznie i mailowo czyli w jedyny sposób w jaki mogłam
Mam pewien problem, a mianowicie w zeszłym roku podpisałam umowę z pewnym klubem fitness na okres 12 miesięcy. W 3 miesiącu uczęszczania zaczęłam się kiepsko czuć i przestałam chodzić. Po dwóch tygodniach dowiedziałam się że jestem w ciąży (zagrożonej) i poinformowałam klub telefonicznie o zaistniałej sytuacji. Panie z którymi rozmawiałam powiedziały że nie ma sprawy, że wykorzystam karnety w innym terminie. Niestety mój stan zdrowia nie pozwolił na osobiste załatwienie tej sprawy ponieważ miałam zalecenie leżenia przez całą ciąże. Pisałam maile, rozmawiałam kilkukrotnie z pracownikami przez telefon jednak nikt nie pamięta o takiej sytuacji. Tydzień temu przyszedł mi monit że nakładają na mnie karę 2000 zł za niepłacenie za karnet przez 10 miesięcy + odsetki. Co mam zrobić? Wiem że to jest mój błąd ale kiedy traciłam dziecko nie myślałam o przepisaniu cesji i załatwianiu tak nieistotnych na ten moment spraw. Poza tym informowałam klub telefonicznie i mailowo czyli w jedyny sposób w jaki mogłam