G
grejpfrutowa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 5
Witam! Proszę o poradę co można zrobić w takiej sytuacji i czy jest szansa na "pozbycie się" w/w operatora.
Otóż rodzice znajomego w lipcu podpisali umowę na świadczenie usług z niejaką "Telekomunikacją dla Domu." (i najprawdopodobniej o przesyłanie energii z jakimś energia pro). Piszę, że najprawdopodobniej, bo "przedstawiciel" powyższych zawinął wszystkie podpisane kartki, umowę z podpisami, zostały tylko luźne kartki dot ogólnych informacji ( no chyba że oni to nazywają umową). Szybko się zorientowaliśmy, że to jakaś lipa, i wysłaliśmy do TdD odstąpienie od umowy( wydaje mi się że do tej enegipro profilaktycznie też) mailowo(skan) oraz Pocztą Polską. Po jakimś czasie dzwonią z Orange, ze dostali zlecenie z TdD, i że to będzie zerwanie umowy, kary itp.. więc znajomy mówi że przecież wysłane było do TdD odstąpienie od umowy. Pojechał do Orange, coś tam dzwonili, wyjaśniali no i niby ok.
Jakież nastąpiło zdziwienie, gdy w listopadzie przyszedł rachunek z TdD ( sam abonament)
Więc telefon na infolinię i co się okazało, że i owszem, odstąpienie od umowy jest, wpłynęło o nich któregoś tam lipca ale PIERWSZEJ umowy, bo dwa dni później rzekomo ojciec znajomego ZNOWU zawarł umowę o świadczenie usług telekomunikacyjncyh przez TdD!!!
Cholera wie co oni zrobili, bo pan "przedstawiciel" szybko szybko i powiedział że on daty sobie uzupełni, rodzice znajomego już nie pamiętają ile podpisów składali...więc mógł im podsunąć i 2 umowy bez daty.
Najprawdopodobniej w TdD wstawili sobie dowolną datę, późniejszą niż odstąpienie i voila!
(oczywiście w domu nikt nie wiedział że jest druga umowa)
Nasz błąd że nie zadzwoniliśmy na infolinię TdD dopytać czy odstąpienie jest i czy sytuacja jest ok.
Ale nie spodziewaliśmy się takiego oszustwa...
Jeżeli faktycznie mają dwie umowy, w świetle prawa nic nie możemy zrobić,najbardziej wkurza jednak fakt, że zwykły Kowalski jest bezsilny, no bo jak tu teraz udowodnić że owszem umowę 1 czerwca podpisałc, ale tą 5 czerwca już nie
Przepraszam, jest dość długo i chaotycznie, ale jeszcze mnie nerwy trzymają.
W poniedziałek idziemy do UOKiK, może coś podpowiedzą ...
Że też nie ma w PL bata na takich oszustów!!!
Otóż rodzice znajomego w lipcu podpisali umowę na świadczenie usług z niejaką "Telekomunikacją dla Domu." (i najprawdopodobniej o przesyłanie energii z jakimś energia pro). Piszę, że najprawdopodobniej, bo "przedstawiciel" powyższych zawinął wszystkie podpisane kartki, umowę z podpisami, zostały tylko luźne kartki dot ogólnych informacji ( no chyba że oni to nazywają umową). Szybko się zorientowaliśmy, że to jakaś lipa, i wysłaliśmy do TdD odstąpienie od umowy( wydaje mi się że do tej enegipro profilaktycznie też) mailowo(skan) oraz Pocztą Polską. Po jakimś czasie dzwonią z Orange, ze dostali zlecenie z TdD, i że to będzie zerwanie umowy, kary itp.. więc znajomy mówi że przecież wysłane było do TdD odstąpienie od umowy. Pojechał do Orange, coś tam dzwonili, wyjaśniali no i niby ok.
Jakież nastąpiło zdziwienie, gdy w listopadzie przyszedł rachunek z TdD ( sam abonament)
Więc telefon na infolinię i co się okazało, że i owszem, odstąpienie od umowy jest, wpłynęło o nich któregoś tam lipca ale PIERWSZEJ umowy, bo dwa dni później rzekomo ojciec znajomego ZNOWU zawarł umowę o świadczenie usług telekomunikacyjncyh przez TdD!!!
Cholera wie co oni zrobili, bo pan "przedstawiciel" szybko szybko i powiedział że on daty sobie uzupełni, rodzice znajomego już nie pamiętają ile podpisów składali...więc mógł im podsunąć i 2 umowy bez daty.
Najprawdopodobniej w TdD wstawili sobie dowolną datę, późniejszą niż odstąpienie i voila!
Nasz błąd że nie zadzwoniliśmy na infolinię TdD dopytać czy odstąpienie jest i czy sytuacja jest ok.
Ale nie spodziewaliśmy się takiego oszustwa...
Jeżeli faktycznie mają dwie umowy, w świetle prawa nic nie możemy zrobić,najbardziej wkurza jednak fakt, że zwykły Kowalski jest bezsilny, no bo jak tu teraz udowodnić że owszem umowę 1 czerwca podpisałc, ale tą 5 czerwca już nie
Przepraszam, jest dość długo i chaotycznie, ale jeszcze mnie nerwy trzymają.
W poniedziałek idziemy do UOKiK, może coś podpowiedzą ...
Że też nie ma w PL bata na takich oszustów!!!
Ostatnia edycja: