A
Aru_jg
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2019
- Odpowiedzi
- 1
Dzień Dobry !
Mój problem wygląda następująco:
10 kwietnia 2019r. miałem zaparkowane auto na parkingu w które wjechała śmieciarka. Oczywiście spisałem oświadczenie z sprawcą i zgłosiłem sprawę do TU. Po paru dniach przyjechał rzeczoznawca z TU i wycenił szkodę na 820zł (przypominam że to była śmieciarka) jednak przedstawiciel firmy poinformował mnie że wycenia dotyczy tylko rzeczy które widzi i jak chcę mieć uszkodzenia wewnętrzne zrobione to muszę auto oddać do autoryzowanego serwisu.Tak też zrobiłem. 23.04.2019 udałem się do autoryzowanego serwisu ***. Przedstawiłem wszystkie zaświadczenia od TU oraz upoważnienie do odbioru w moim imieniu należnego odszkodowania. I tu się dopiero zaczyna przygoda - jako że jestem cierpliwym człowiekiem czekałem cały maj żeby chociaż sprawdzili które części mają zamówić. Oględziny zostały wykonane tylko zewnętrznie. Z serwisu uzyskałem informację że nie mogą znaleźć felgi która została uszkodzona (o zgrozo bo to oryginalna felga ***).Dostałem jeszcze informację że jak chcę to mogę oddać auto na naprawę zderzaka. A co zrobiła TU w tym czasie ? - przelała kwotę 820 na konto serwisu no dobra ale teraz sedno - nie zależy mi na tym serwisie bo ewidentnie wali w kulki. Zadzwoniłem w zeszłym tygodniu do opiekuna szkody z TU i uzyskałem informację że muszę napisać wypowiedzenie podając numer szkody itp. Niby wtedy TU dostaje te 820 zł zwrotu a ja mogę zmienić serwis samochodowy. Nie wiem dlaczego w tym tygodniu się to zmieniło TU mi mówi że powinienem dogadać się z serwisem (o zwrot tych 820) a serwis mi mówi że to nie ja wpłacałem im pieniądze tylko TU i to im mogą zwrócić a nie mi bo oni nie będą bawić się w księgowego. Nie wiem kto w tym wypadku ma racje - z góry dziękuje za pomoc.
moderacja
Mój problem wygląda następująco:
10 kwietnia 2019r. miałem zaparkowane auto na parkingu w które wjechała śmieciarka. Oczywiście spisałem oświadczenie z sprawcą i zgłosiłem sprawę do TU. Po paru dniach przyjechał rzeczoznawca z TU i wycenił szkodę na 820zł (przypominam że to była śmieciarka) jednak przedstawiciel firmy poinformował mnie że wycenia dotyczy tylko rzeczy które widzi i jak chcę mieć uszkodzenia wewnętrzne zrobione to muszę auto oddać do autoryzowanego serwisu.Tak też zrobiłem. 23.04.2019 udałem się do autoryzowanego serwisu ***. Przedstawiłem wszystkie zaświadczenia od TU oraz upoważnienie do odbioru w moim imieniu należnego odszkodowania. I tu się dopiero zaczyna przygoda - jako że jestem cierpliwym człowiekiem czekałem cały maj żeby chociaż sprawdzili które części mają zamówić. Oględziny zostały wykonane tylko zewnętrznie. Z serwisu uzyskałem informację że nie mogą znaleźć felgi która została uszkodzona (o zgrozo bo to oryginalna felga ***).Dostałem jeszcze informację że jak chcę to mogę oddać auto na naprawę zderzaka. A co zrobiła TU w tym czasie ? - przelała kwotę 820 na konto serwisu no dobra ale teraz sedno - nie zależy mi na tym serwisie bo ewidentnie wali w kulki. Zadzwoniłem w zeszłym tygodniu do opiekuna szkody z TU i uzyskałem informację że muszę napisać wypowiedzenie podając numer szkody itp. Niby wtedy TU dostaje te 820 zł zwrotu a ja mogę zmienić serwis samochodowy. Nie wiem dlaczego w tym tygodniu się to zmieniło TU mi mówi że powinienem dogadać się z serwisem (o zwrot tych 820) a serwis mi mówi że to nie ja wpłacałem im pieniądze tylko TU i to im mogą zwrócić a nie mi bo oni nie będą bawić się w księgowego. Nie wiem kto w tym wypadku ma racje - z góry dziękuje za pomoc.
moderacja
Ostatnią edycję dokonał moderator: