K
Karmelka
Mam dość spory problem z ubezpieczeniem zdrowotnym. Do tej pory nie miałam problemów z tego tytułu, gdyż byłam ubezpieczona przy rodzicach, bądź później przez pracodawcę. Problem pojawił się teraz gdy zostałam bez pracy. Zarejestrowałam się w Powiatowym Urzędzie Pracy, jednak odmówiono mi prawa do ubezpieczenia zdrowotnego, z tej racji,że ukończyłam już 26 rok życia i jestem studentką studiów zaocznych. Urząd Pracy skierował mnie w tej sprawie na uczelnię. Jednakże uczelnia również nie chce mnie zgłosić do ubezpieczenia zdrowotnego, z tej racji,że jestem zarejestrowana i wg nich do ubezpieczenia powinien zgłosić mnie PUP. PUP stwierdził,że ewentualnie zgłosi mnie do ubezpieczenia ale jeśli na piśmie otrzyma z uczelni,że uczelnia mnie nie ubezpiecza. Napisałam więc na moją uczelnię ale nie otrzymałam pisemnej odpowiedzi lecz wyłącznie telefoniczną informację,że nie odpowiedza pisemnie na moje pismo, ani nie ubezpieczą mnie, chyba,że dostarcze na uczelnie pismo z PUP, że PUP mnie nie ubezpiecza. I tak się wszystko "zakręciło". Od nikogo nie mogę uzyskać rzetelnej informacji. Zarówno uczelnia jak i PUP powołują się na Dz.U. nr 210, poz.2135 na ustawę z d.27.08.2004 r. o świadczeniach z opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, jednakże każdy interpretuje to na swoją stronę.Więc zastanawiam się jak sprawa ta powinna wyglądać...