A
adziopak
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2013
- Odpowiedzi
- 1
(proszę o przeniesienie do odpowiedniej kategorii jeżeli to nie ta)
Witam!
Proszę Was o pomoc w następującym problemie z siecią PLAY.
W styczniu 2013 chciałem przenieść numer z Orange do PLAY. Okazało się to niemożliwe, gdyż chciałem przenieść numer biznesowy na numer w play o charakterze indywidualnym. PLAY proponował mi zmianę danych osobowych w Orange, jednak wiązało się to z zapłatą za cesję (ok 150 złotych). Pod koniec stycznia odbyłem z konsultantem PLAY rozmowę nt. zaistniałej sytuacji. Gdy zorientowałem się, że te przeniesienie nie ma sensu zapytałem czy będę musiał uiszczać jakieś opłaty za umowę, konsultant odpowiedział że nie.
Problem w tym, że w rzeczywistości będę musiał. Okazało się, że umowa mimo braku przeniesienia numeru po 181 dniach ruszyła i miesięcznie naliczano mi opłaty aż do grudnia, gdy przyszło wypowiedzenie z PLAY i zaległe faktury płatne do końca grudnia (216zł)
W kwietniu br. założyłem dwa równoległe numery które miały zastąpić tamten - nie miałem pojęcia, że umowa nadal funkcjonuje. Używam ich do dziś.
Numer techniczny to numer który sie włącza w przypadku braku przeniesienia numeru i okazało się, że on działa. Oczywiście nigdy nie zostało z niego wykonane żadne połączenie.
3 grudnia wysłałem do PLAY reklamację z prośbą o anulowanie umowy oraz opłat abonamentowych. Jako argumenty użyłem błąd konsultanta( podałem dzień i numer rozmowy) zero rozmów na tym numerze (związane z niewiedzą) oraz inne równoległe numery które tamten zastępują. Dzisiaj dostałem odpowiedź oczywiście, że reklamacja uznana jest za niezasadną, w związku z tym że "wiedziałem co podpisuje" oraz tłumacząc że z ich strony wszystko zostało dobrze wykonane.
Problem w tym, że ja naprawde zostałem wprowadzony w błąd a płacić 400zł za kompletnie nie potrzebną umowę - to mi się nie chce.
Proszę Was o pomoc, czy widzicie jakieś sensowne rozwiązanie, może odwołanie, tylko nie wiem jak ubrać w słowa argumenty tak aby były one przekonujące.
Witam!
Proszę Was o pomoc w następującym problemie z siecią PLAY.
W styczniu 2013 chciałem przenieść numer z Orange do PLAY. Okazało się to niemożliwe, gdyż chciałem przenieść numer biznesowy na numer w play o charakterze indywidualnym. PLAY proponował mi zmianę danych osobowych w Orange, jednak wiązało się to z zapłatą za cesję (ok 150 złotych). Pod koniec stycznia odbyłem z konsultantem PLAY rozmowę nt. zaistniałej sytuacji. Gdy zorientowałem się, że te przeniesienie nie ma sensu zapytałem czy będę musiał uiszczać jakieś opłaty za umowę, konsultant odpowiedział że nie.
Problem w tym, że w rzeczywistości będę musiał. Okazało się, że umowa mimo braku przeniesienia numeru po 181 dniach ruszyła i miesięcznie naliczano mi opłaty aż do grudnia, gdy przyszło wypowiedzenie z PLAY i zaległe faktury płatne do końca grudnia (216zł)
W kwietniu br. założyłem dwa równoległe numery które miały zastąpić tamten - nie miałem pojęcia, że umowa nadal funkcjonuje. Używam ich do dziś.
Numer techniczny to numer który sie włącza w przypadku braku przeniesienia numeru i okazało się, że on działa. Oczywiście nigdy nie zostało z niego wykonane żadne połączenie.
3 grudnia wysłałem do PLAY reklamację z prośbą o anulowanie umowy oraz opłat abonamentowych. Jako argumenty użyłem błąd konsultanta( podałem dzień i numer rozmowy) zero rozmów na tym numerze (związane z niewiedzą) oraz inne równoległe numery które tamten zastępują. Dzisiaj dostałem odpowiedź oczywiście, że reklamacja uznana jest za niezasadną, w związku z tym że "wiedziałem co podpisuje" oraz tłumacząc że z ich strony wszystko zostało dobrze wykonane.
Problem w tym, że ja naprawde zostałem wprowadzony w błąd a płacić 400zł za kompletnie nie potrzebną umowę - to mi się nie chce.
Proszę Was o pomoc, czy widzicie jakieś sensowne rozwiązanie, może odwołanie, tylko nie wiem jak ubrać w słowa argumenty tak aby były one przekonujące.