F
filopator
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Mam, tak jak napisałam w tytule problem z umową dotyczącą internetu i telewizji.
Jakieś trzy tygodnie temu wraz z moją współlokatorką podpisywałam umowę na internet i telewizję w Belgii.
Sprawa wyglądała tak: poszłyśmy do sklepu i tam rozmawiałyśmy z panem o pakiecie internetowym i telewizji kablowej. Umowa została podpisana i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że pan nie wspomniał nam o kilku kosztach. Miałyśmy płacić abonament za internet i telewizję kablową 35 euro, po czym w momencie kiedy dostałyśmy rachunek, okazało się że dochodzi też za to abonament za "normalną" telewizję. Okazało się, że w tych 35 euro mamy opłatę za "digital" tv, a dodatkowo musimy płacić ten drugi abonament.
Do tego jeszcze naliczyli nam 50 euro za aktywację internetu - o tym oczywiście pan w sklepie również nie wspomniał. Na umowie i informacjach które otrzymałyśmy nie ma również ani słowa o tych wszystkich opłatach. W zasadzie nie przedstawiono nam żadnej tabeli cenowej!
Kiedy poszłyśmy później z tym rachunkiem do sklepu pan powiedział, że wydało mu się to oczywiste, że my ten abonament za telewizję musimy płacić. I być może to jest oczywiste, ale on nas o tym nie poinformował.
Czy mamy jakiekolwiek prawo odwoływania się od tej umowy? Czy mogłabym pójść do tej firmy i przedstawić im tą sytuację? Umowa jest oczywiście podpisana na rok i nie wiem jakie są opłaty za rezygnację. Czy jednak mogłabym zrezygnować z samej telewizji? Niestety internet jest nam bardzo potrzebny do szczęścia, a jest to jedyna firma która dochodzi do naszego mieszkania. Chciałabym więc zrezygnować z samej telewizji.
Proszę as o poradę, czy wykłócanie się z nimi ma w ogóle jakikolwiek sens. Wiem, że sprawa jest na dodatek trochę bardziej skomplikowana z powodu różnic w prawie, ale czy moglibyście mi powiedzieć, co zrobilibyście w takiej sytuacji w Polsce?
Czekam na wszystkie pomysły i z góry dziękuję
Mam, tak jak napisałam w tytule problem z umową dotyczącą internetu i telewizji.
Jakieś trzy tygodnie temu wraz z moją współlokatorką podpisywałam umowę na internet i telewizję w Belgii.
Sprawa wyglądała tak: poszłyśmy do sklepu i tam rozmawiałyśmy z panem o pakiecie internetowym i telewizji kablowej. Umowa została podpisana i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że pan nie wspomniał nam o kilku kosztach. Miałyśmy płacić abonament za internet i telewizję kablową 35 euro, po czym w momencie kiedy dostałyśmy rachunek, okazało się że dochodzi też za to abonament za "normalną" telewizję. Okazało się, że w tych 35 euro mamy opłatę za "digital" tv, a dodatkowo musimy płacić ten drugi abonament.
Do tego jeszcze naliczyli nam 50 euro za aktywację internetu - o tym oczywiście pan w sklepie również nie wspomniał. Na umowie i informacjach które otrzymałyśmy nie ma również ani słowa o tych wszystkich opłatach. W zasadzie nie przedstawiono nam żadnej tabeli cenowej!
Kiedy poszłyśmy później z tym rachunkiem do sklepu pan powiedział, że wydało mu się to oczywiste, że my ten abonament za telewizję musimy płacić. I być może to jest oczywiste, ale on nas o tym nie poinformował.
Czy mamy jakiekolwiek prawo odwoływania się od tej umowy? Czy mogłabym pójść do tej firmy i przedstawić im tą sytuację? Umowa jest oczywiście podpisana na rok i nie wiem jakie są opłaty za rezygnację. Czy jednak mogłabym zrezygnować z samej telewizji? Niestety internet jest nam bardzo potrzebny do szczęścia, a jest to jedyna firma która dochodzi do naszego mieszkania. Chciałabym więc zrezygnować z samej telewizji.
Proszę as o poradę, czy wykłócanie się z nimi ma w ogóle jakikolwiek sens. Wiem, że sprawa jest na dodatek trochę bardziej skomplikowana z powodu różnic w prawie, ale czy moglibyście mi powiedzieć, co zrobilibyście w takiej sytuacji w Polsce?
Czekam na wszystkie pomysły i z góry dziękuję