Problem z urzędem gminy

  • Autor wątku Autor wątku 8Ciapek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
8

8Ciapek

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
2
Witam. Jestem troszkę zielony jeśli chodzi o "prawo". Sprawa jest następująca: załatwiając sprawy z przedtem zakupioną działką, chodzi o warunki zabudowy itp. (chciałbym postawić domek holenderski) od Pani zza biurka usłyszałem, że nie mogę postawić wyżej wymienionego domku... A dlaczego? Bo jak domek się zapali to potrzeba od granicy działki do domku odległości 6m z jednej, oraz drugiej strony. Problem w tym, że cała działka ma szerokość 12m. Po czym "miła" Pani dodała, że kolejnym powodem, dlaczego domek tam nie będzie stał to, gdy będzie się palił to będzie śmierdziało... Podając jej przykład, że domki letniskowe ludzie stawiają na podobnych działkach, usłyszałem, że one są są zaimpregnowane przed pożarem. Do tej pory myślałem, że przed warunkami atmosferycznymi, ale co ja mogę wiedzieć... Nie wiem co dalej z tym "fantem" robić. Jeśli ktoś potrafiłby mi pomóc to byłbym wdzięczny. Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
8Ciapek napisał:
Do tej pory myślałem, że przed kornikami oraz warunkami atmosferycznymi, ale co ja mogę wiedzieć..
korniki żyją tylko w żywym drewnie :) całe życie człowiek się uczy
 
W żywym czy martwym, błąd popełniłem, post edytowałem. Problemem jest to, że żyjemy w chorym kraju i ciężko z tym walczyć.
 
Nie chodzi o to, czy pani była miła czy niemiła tylko o przepisy a te jasno stanowią, że dom drewniany może stanąć w odległości nie mniejszej niż 6m od granicy działki. Urzędniczka tylko cię o tych przepisach poinformowała. Na marginesie, kupując tak wąską działkę należało chyba wcześniej zorientować się w prawnych ograniczeniach jakie z tym się wiążą. Nawet dom murowany nie będzie łatwo tam postawić, o drewnianym nie wspominając.
Uprzedzając uwagi o "chorym kraju" powiem, że tego typu przepisy obowiązują nie tylko w Polsce, gdzie indziej bywają wręcz dużo bardziej restrykcyjne.
 
Powrót
Góra