D
Damianao
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 92
Witam. Pomagam znajomemu w sprawie którą zaraz przedstawię. Chciałbym prosić Was o poradę gdyż sam do końca nie wiem jakie kroki podjąć i czy będą one skuteczne.
Znajomy mieszka w domku bezpośrednio sasiadującym z szkoła i boiskiem szkolnym. Boisko szkolne jest żle zabezpieczone, ogrodzenie wykonal dawno temu znajomy we wspolpracy z dyrekcją szkoly. Problem w tym że ogrodzenie jest juz zniszczone i za niskie. Podczas gry w piłkę nożna piłka częst przelatuje na teren posesji, gdzie mieści się również baza firmy. Dzieci wdrapują się na 4 metrowe ogrodzenie i po garazach schhodzą na plac. Posiadłosci pilnuje pies obronny który stał sie przedmiotem ataku ze strony mlodziezy, rzucaja w niego butelkami itp. Zachowanie dzieci skutkowalo juz wybitymi szybami w posiadlosci i w samochodach. W weekend na boisku przesiaduje "kwiat mlodziezy", wulgaryzmy, trzask rozwalanych butelek jest na porządku dziennym. Znajomy pisał kiedyś w tej sprawie do odpowiednich urzędów; bez odpowiedzi i bez rezultatów. Mam pytanie co proponujecie w tej sytuacji?? Dziękuje i pozdrawiam
Znajomy mieszka w domku bezpośrednio sasiadującym z szkoła i boiskiem szkolnym. Boisko szkolne jest żle zabezpieczone, ogrodzenie wykonal dawno temu znajomy we wspolpracy z dyrekcją szkoly. Problem w tym że ogrodzenie jest juz zniszczone i za niskie. Podczas gry w piłkę nożna piłka częst przelatuje na teren posesji, gdzie mieści się również baza firmy. Dzieci wdrapują się na 4 metrowe ogrodzenie i po garazach schhodzą na plac. Posiadłosci pilnuje pies obronny który stał sie przedmiotem ataku ze strony mlodziezy, rzucaja w niego butelkami itp. Zachowanie dzieci skutkowalo juz wybitymi szybami w posiadlosci i w samochodach. W weekend na boisku przesiaduje "kwiat mlodziezy", wulgaryzmy, trzask rozwalanych butelek jest na porządku dziennym. Znajomy pisał kiedyś w tej sprawie do odpowiednich urzędów; bez odpowiedzi i bez rezultatów. Mam pytanie co proponujecie w tej sytuacji?? Dziękuje i pozdrawiam