Problem z Zaświadczeniem.

  • Autor wątku Autor wątku MacGyveR1989
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
MacGyveR1989

MacGyveR1989

Użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
30
Witam wszystkich.

Mam mały problem odnośnie zaświadczenia od komornika.
W 2013r. Komornik zajął mi konto bankowe, w 2014 roku zakończył egzekucję (dług spłacony) No i myślałem ze sprawa została zakończona, bo też otrzymałem listem o zakończeniu. Problem się zaczął z początkiem roku 2017, gdy nie mogłem dostać kredytu z powodu, ze widnieje postępowanie egzekucyjne. Dowiedziałem się w banku, ze to postępowanie, które jest dawno zakończone. Dostałem w Banku namiary na komornika i nr sprawy, więc następnego dnia zadzwoniłem do komornika i ten też potwierdził, ze została sprawa zakończona w 2014r. Więc poprosiłem aby przesłał o zakończeniu egzekucji do mego banku WBK więc też potwierdził ze taki stosowny list prześle do banku. Miałem czekać do 7 dni roboczych. Czas i życie się tak ułożyło, że po prostu człowiek o tym zapomniał, przypomniałem sobie tydzień temu o tej całej sytuacji, które minęło 6 miesięcy temu, jak chciałem zamknąć konto w banku a też mnie poinformowano, że nie ma takiej możliwości z powodu, że jest zajęcie komornicze. To samo, które zostało zakończone. Innego nie ma. Więc dzwonię tydzień temu kolejny raz do komornika, zostałem poinformowany ze prześlą "ponownie" to do banku. Dnia dzisiejszego dzwoniąc do Banku, okazuje się że dalej to widnieje. Już nie wiem co mam zrobić. Gdyby było blisko załatwiłbym sprawę osobiście, ale nie pojadę z Wrocławia do Poznania, bo to i tak nie ma sensu gdy sam komornik musi przesłać ten dokument do banku. Co z związku z tym dalej zrobić?
 
No jeżeli chcesz zamknąć rachunek, to zamknąć rachunek, nie widzę problemu. Po co w ogóle kontaktować się z komornikiem w tej sprawie? Skoro postępowanie umorzone ze skutkiem art.816 kpc to i nie ma o czym z komornikiem w ogóle rozmawiać. I nie ma żadnego zajęcia, co oni plotą?
 
Z tym, ze w WBK nie mogę zamknąć rachunku jak jest postępowanie egzekucyjne. Dla banku one wciąż trwa, mimo ze jest zakończone. Tak mi powiedziała pani w okienku ze nie ma możliwości póki jest postępowanie egzekucyjne. Niby jest, ale z konta wypłata przychodzi cała więc nie wiem o co chodzi.
Najdziwniejsze jest to, ze egzekucja była zakończona w 2014, a konto było założone w połowie 2015. To jakim cudem oni mają postępowanie?

edit:

Ehh zadzwoniłem 6 raz do WBK. Więc tak. Zajęcia nie ma na "głównym profilu" więc wypłata cała przychodzi, ale gdy wejdzie do profilu widnieje zajęcie. Sprawa wygląda tak, że mam podejść kolejny raz do banku osobiście i przedstawić wszystko jak jest. Jeśli będzie problem, mam złożyć "reklamacje"
Ostatni raz jutro się przejdę i poinformuję jak się sprawa dalej ma.
 
Ostatnia edycja:
Z tym, ze w WBK nie mogę zamknąć rachunku jak jest postępowanie egzekucyjne.
No to jest prawda.

Dla banku one wciąż trwa, mimo ze jest zakończone.
To bank istnieje w alternatywnym wszechświecie? :)

Tak mi powiedziała pani w okienku ze nie ma możliwości póki jest postępowanie egzekucyjne.
No widocznie go nie ma...

Co do ostatniego pytania to już do wróżki. Pokazywałeś w banku dokument o umorzeniu postępowania egzekucyjnego?
 
Syphar napisał:
Co do ostatniego pytania to już do wróżki. Pokazywałeś w banku dokument o umorzeniu postępowania egzekucyjnego?

Tak pokazywałem. Stwierdziła wraz z "koleżanką" za biurka, że to i tak nic nie da, bo komornik sam musi przesłać do nich taki dokument. I poinformowała mnie, że do banku jest to inne pismo (lub inaczej formułowane) Szczerze mówiąc, nie wiem co to za różnica. Jest wyraźnie napisane, pieczątki są i podpis.
Mam bojowe nastawienie, więc jutro nie wyjdę póki się wszystko nie wyjaśni :/
 
Stwierdziła wraz z "koleżanką" za biurka, że to i tak nic nie da, bo komornik sam musi przesłać do nich taki dokument.
Kłamstwo. Postanowienie komornika o umorzeniu egzekucji w trybie art.816 kpc jest jednocześnie uchyleniem wszelkich zajęć powstałych w tym postępowaniu.

I poinformowała mnie, że do banku jest to inne pismo (lub inaczej formułowane)
Kolejny kit.

Szczerze mówiąc, nie wiem co to za różnica.
Żadna. Znaczy jest, faktycznie komornik wysyła inaczej do banku, ale umorzenie, które masz w ręku, jest również jednocześnie uchyleniem wszelkich zajęć, a to, że "pani w banku" uważa inaczej, to nie jest Twój problem.
 
A ja wrzucę do ogródka, że nie ma przepisu, który zabraniałby klientowi zamknięcie rachunku bankowego podczas trwającej egzekucji. To, że bank ma tępych pracowników, to już jego sprawa
 
No, daliśmy mu chyba dość argumentów, żeby jutro w banku niezłą "wojnę" zrobił.
 
digiton napisał:
A ja wrzucę do ogródka, że nie ma przepisu, który zabraniałby klientowi zamknięcie rachunku bankowego podczas trwającej egzekucji. To, że bank ma tępych pracowników, to już jego sprawa

Dokladnie , spotkałem się z przypadkiem gdy na koncie zajęcie zrobiło 3 komorników. Bank pisał do nich żeby się dogadali między sobą a ci bez odzewu.
Bank sam zadzwonił do właściciela konta żeby przyszedł i jak chce to zamknie konto, ten przyszedł i jeszcze z konta 2 tys wziął :D
 
Syphar napisał:
No, daliśmy mu chyba dość argumentów, żeby jutro w banku niezłą "wojnę" zrobił.



A nie prościej jest wysłać wypowiedzenie umowy o prowadzenie rachunków listem poleconym na adres centrali banku?

Po co się szarpać i denerwować.
 
Może i prościej. Ale może wreszcie pracownicy banków (oczywiście tylko ci winni) powinni zacząć ponosić choćby i taką symboliczną odpowiedzialność jak zebranie "jobów", za działania niezgodne z prawem? Bo tychże mamy na forum już takie ilości, że jakby to wszystko zebrać to jawi się to conajmniej tak, że pracownicy banków prawo mają generalnie kompletnie w nosie. A tłumaczą się jakimiś głupotami w stylu "takie mamy procedury" albo "bo tak szef powiedział". Naprawdę, bank to nie przedszkole. Przy komorniczych egzekucjach kwota wolna dla nich często nie istnieje, a nawet jak istnieje to jest do wypłacenia tylko w oddziale (mimo, że umowa mówi coś innego), tylko sobie radośnie blokują, samym komornikom też potrafią pieniędzy przy zajęciu nie przekazywać, gadają coś o zajęciu już dawno zdjętym postanowieniem o umorzeniu egzekucji... Dalej wymieniać? :D Umów wielu z nich nie dotrzymuje. Prawa nie przestrzega. I zasłaniają się bezczelnie "bo tak było na szkoleniu", "dyrektor tak powiedział", albo "taka jest procedura".
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
Może i prościej. Ale może wreszcie pracownicy banków (oczywiście tylko ci winni) powinni zacząć ponosić choćby i taką symboliczną odpowiedzialność jak zebranie "jobów", za działania niezgodne z prawem? Bo tychże mamy na forum już takie ilości, że jakby to wszystko zebrać to jawi się to conajmniej tak, że pracownicy banków prawo mają generalnie kompletnie w nosie. A tłumaczą się jakimiś głupotami w stylu "takie mamy procedury" albo "bo tak szef powiedział".


Z drugiej strony klienci nie potrafią tez stanąć na swoim.
Wystarczą dane pracownika + reklamacja. Jedna, druga, dziesiąta itd.
Wtedy:
A) pracownikom zacznie się chcieć
B) banki zauważą, że mają dziury w procedurach albo słabe szkolenia.

Nie kryjmy, że na pracownikach frontowych plany wywierają presję na sprzedaż, cała reszta to tło :(
Ale tak będzie, dopóki mamy na rynku finansowym bardzo mało konkurencję (w Polsce jest bardzo mało banków), a biorąc pod uwagę że proces łączenia banków cały czas trwa będzie tylko gorzej. Światełko w tunelu to rozwój branży fintech.
 
Ostatnia edycja:
Sprawa się wyjaśniła. Mianowicie komornik przesłał dokumenty do banku, lecz dział w banku odpowiedni za tą weryfikację "poleciał w kulki" tłumacząc się, tym ze mają "dużo takich spraw" i nie nadążają nad nimi, też tłumaczyli się tym, że mimo komornik przesłał te dokumenty to i tak bank może te informację o zadłużeniu przetwarzać do dwóch lat.
Z góry dziękuje wszystkim za pomoc i uważam temat za zamknięty.
 
Powrót
Góra