problem ze ścianą w mieszkaniu

  • Autor wątku Autor wątku Perpetua36
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Perpetua36

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
22
Mam pytanie- sprzedałam mieszkanie w bloku (byłam 2 właścicielem)przez kilka lat jego posiadania nigdy nie mieszkałam-zawsze wynajmowałam.Nowy właściciel 2 miesiące po zakupie zgłosił problem-ściana oddzielająca mieszkanie od innego jest zwykłą ścianą działową, a nie typową odgradzającą mieszkania- taki bubel budowlany zrobiła firma stawiająca mieszkanie (to jest na mapce mieszania).Jeśli nie wiedziałam o tym sprzedając mieszkanie będę miała z tego tytułu problemy?
 
ściana oddzielająca mieszkanie od innego jest zwykłą ścianą działową, a nie typową odgradzającą mieszkania
A co to jest "typowa ściana odgradzająca mieszkania"?
 
dołączam się do pytania Gryffinian, co to za ściana? Jeśli możesz napisz kiedy budynek został oddany do użytku.
 
Już tłumacze -ścianka działowa -typowa ścianka rozdzielająca np. pokoje (grubość 6 cm), a ściana między mieszkaniami (z jakimś wygłuszeniem) wg planu ma 25 cm.Takową ścianę ma mieszkanie z prawej strony , które sąsiaduje z innym mieszkaniem.Z lewej strony jak pisałam powyżej tego nie ma -taki bubel budowlany, który wyszedł dopiero przy 3 właścicielu. Najbardziej się boję , że sprawa mnie tez dotknie i będę miała nieprzyjemności . Budynek (blok z cegły) oddany był w 1999 roku.
 
Jak nowy właściciel stwierdził tą usterkę?
 
Nowy właściciel uskarżał się na mieszkańców zza ściany, że są za głośno, a oni jemu też zwracali uwagę , że ma za głośno telewizor.Sąsiad napomknął, że coś jest nie tak ze ścianami i wyszło jak spojrzałam na mapkę, że mieszkanie na planie miało jeszcze jeden pokój, ale w trakcie budowy moje mieszkanie pomniejszono o ten pokój na rzecz mieszkania sąsiedniego.Ktoś w trakcie budowy dokonał zmiany wielkości mieszkań -co jest na mapce, ale ściany zostały niezmienione co jest głównym problemem.
 
To nie jest problem prawny.
To temat na forum budowlane.
 
Oczywiście, że to problem prawny i szukam pomocy kogoś kto zna literę prawa.Jak dla kogoś to problem budowlany to znaczy, że doradza jak samemu sobie stawiać ścianki bez pozwolenia-dziękuje za takie wsparcie.
 
Prawo nie okresla, ze scianka miedzy mieszkaniami musi byc z materialu X Y Z i nie moze przepuszczac dzwiekow o okreslonej wysokosci db.

Nie ma tu nic niezgodnego z prawem wiec mozesz olać temat a kupiec niech poszuka sobie na forum budowlanym informacji jak wyciszyc sciane wlasnym kosztem.
 
Hmmm... tylko jest jedno "ale" jak się spojrzy na mapkę , to ścianki między mieszkaniami są grubości 25 cm, a ta jest akurat 6 cm -jak działówka (bo pokój który powinien być dodatkowym w moim mieszkaniu jest dołączony do mieszkania sąsiedniego)-stąd ten cały ambaras .Czy nadal nie jestem winna że ktoś kupił ode mnie takie mieszkanie?
 
Oby było to prawdą -a będę spokojna:)
 
Ja widzę jeden problem: W 1999 normy były obligatoryjne jeszcze, więc możliwe, że norma akustyczna (zależnie daty pozwolenia na budowę PN-B-02154-02:1983 lub PN-B-02151-3:1999) wymusza, aby izolacyjność przegrody miała określoną ilość dB.
 
aż tak pewny to ja bym nie był. Czy nie zachodzą tutaj przesłanki z art. 556 K.C. ?

mieszkanie nie spełnia wymagań akustycznych, normy w tym temacie nadal są obowiązujące gdyż są przywołane w Rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Możliwe też, że ściana nie spełnia przepisów ppoż. (nie wiem z czego ta ściana i jakiej wysokości jest budynek).
 
Ostatnia edycja:
Tylko cały czas nie mam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie- ja takie mieszkanie kupiłam i takie sprzedałam(Nic w nim nie zmieniałam) więc czy będę mieć nieprzyjemności ?
 
ja takie mieszkanie kupiłam i takie sprzedałam(Nic w nim nie zmieniałam) więc czy będę mieć nieprzyjemności ?
Jeśli nabyłaś wadliwą rzecz i ją sprzedałaś to nadal odpowiadasz za te wady przed nowym nabywcą chyba, że wiedział o wadzie lub upłynął okres rękojmi. Pytanie teraz czy konstrukcja ściany między lokalami może być uznana za wadę. Ponieważ ocena następuje jedynie o subiektywne odczucia sąsiadów i nabywcy to nie chciałbym sugerować kto ma rację.
 
Rozumiem.Powtórzę to co wcześniej pisałam - z mapki mieszkania wynika, że ścianka jest 6 cm bo obok powinien być pokój, który w trakcie budowy dołączono do mieszkania obok, ale nie zmieniono grubości ścian (ściany oddzielające mieszkania mają 25 cm-to wynika z mapki.Podejrzewam, że ściana grodząca mieszkania jest tylko z cegły .
 
Moim zdaniem jest to wada zmniejszająca użyteczność rzeczy (mieszkania) przy takiej ścianie słychać prawie wszystko co się dzieje w sąsiednim pomieszczeniu.
 
Reasumując powyższe wywody - czy ja mogę odpowiadać za to że kupiłam i sprzedałam mieszkanie z wadą, o której dowiedziałam się dopiero miesiąc od sprzedaży ?
 
Powrót
Góra