problem ze sprawą sądową dot. zasiedzenia działki rolnej

  • Autor wątku Autor wątku Magda G.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Magda G.

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
2
Witam, mamy problem z działką rolną. Ponad 3 lata temu złożyliśmy wniosek do sądu o zasiedzenie, ponieważ został nam zatrzymany przez gminę. Jak to było dawniej moi rodzice w latach 70tych kupili działkę, a umowa została zawarta ustnie. Właścicielką działki, która widnieje w dokumentach, jest ciotka mojego taty, która zmarła niedługo po sprzedaniu działki, dodatkowo nieposiadająca dzieci, natomiast mój tata był wpisany w podatkach jako użytkownik. Rodzice opłacali podatek przez cały czas aż do momentu zatrzymania przez gminę. W związku z tym, że nie chcieli nam przywrócić opłacania działki i nie mamy jej uregulowanej prawnie, złożyliśmy wniosek o zasiedzenie. Wynajęliśmy adwokata, żeby poprowadził tę sprawę (adwokat wniósł wniosek o zasiedzenie, opisał sytuację, że działka została kupiona, mamy papiery „tylko”, że przez 24 lata opłacana była przez nas ta działka, przedstawieni zostali spadkobiercy, o których wiedzieliśmy, a także przedstawiliśmy świadków, którzy mogą potwierdzić kupno tej działki oraz jej użytkowanie przez mojego tatę). Miała być to prosta sprawa 2-3 rozprawy i na tym koniec. Przez ponad 3 lata nic się nie działo, trafiliśmy na "niemiłą, przeciągającą sprawy sędzinę", więc poprosiliśmy naszego adwokata, żeby napisał pismo z prośbą o przyspieszenie toku sprawy. To powiedzmy zadziałało tylko widać na naszą niekorzyść. W listopadzie otrzymaliśmy pismo z sądu, że sąd zmienia charakter sprawy z zasiedzenia na spadek. Do naszego adwokata dodatkowo przyszło pismo, w którym m.in. należało złożyć postępowania spadkowe osobom wskazanym przez sąd. Nasz adwokat niestety nie zrobił nic w tym kierunku. Poinformował tylko tel. moich rodziców, że coś takiego otrzymał, ale w związku z tym, że człowiek "nie siedzi" w tych przepisach i nie wie, co dalej ma robić, liczyliśmy, że adwokat nam w tym pomoże, powie co trzeba zrobić. Tak więc z jego strony była cisza, miał się skontaktować z nami jak się czegoś dowie. W zeszłym tygodniu otrzymaliśmy kolejne pismo z sądu o postanowieniu zawieszenia postępowania, ponieważ nic nie zostało przedłożone. Nasz adwokat po rozmowie tel., stwierdził, że niestety nie jest w stanie już z tym nic zrobić, jedynie należałoby złożyć te wnioski o spadek albo jeszcze raz zacząć wszystko od nowa, czyli założyć nową sprawę o zasiedzenie i liczyć, że nie trafi się na tego samego sędziego. Z rozmowy z adwokatem wynika, że raczej już nie będziemy mogli liczyć na jego "pomoc"... Bardzo proszę o odpowiedź, co możemy teraz zrobić w tej sprawie?
 
moi rodzice w latach 70tych kupili działkę, a umowa została zawarta ustnie.
Potwierdzenie przekazania środków (lub inny dokument o tym świadczący np. przelew/przekaz) za kupno tej nieruchomości jest w Waszym posiadaniu?
mój tata był wpisany w podatkach jako użytkownik.
A dlaczego nie jako właściciel skoro ją kupił? Użytkownikiem może być posiadacz samoistny w dobrej lub złej wierze lub posiadający inny tytuł prawny do władania nieruchomością - np. dzierżawę.
złożyliśmy wniosek o zasiedzenie.
Zasiedzenie w dobrej czy złej wierze?
przedstawieni zostali spadkobiercy,
Którzy spadek przyjęli czy tylko zostali powołani do dziedziczenia? Bo to ogromna różnica. Kto spadek przyjął (stał się właścicielem tej nieruchomości) może wynikać tylko z sądowego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku lub notarialnego aktu poświadczenia dziedziczenia. Istnieje taki kwit? Nie można zasiedzieć nieruchomości osoby zmarłej. Z chwilą otwarcia spadku (śmierci spadkodawcy) zostają powołani do dziedziczenia spadkobiercy ustawowi. Więc nieruchomość ma nowych właścicieli, nawet jakby na samym końcu miało się okazać, że jest nią gmina. Sąd bez wniosku o stwierdzenie nabycia spadku, sam nie ustali spadkobierców. A jest to konieczne by ustalić do kogo należy nieruchomość o którą złożyliście pozew o zasiedzenie.
przedstawiliśmy świadków, którzy mogą potwierdzić kupno tej działki oraz jej użytkowanie przez mojego tatę
Dowód z zeznań świadka też jest dowodem. Jednak nie tak mocnym, jak wynikającym z dokumentu. Wartość takiego dowodu ustala sąd. Z opisu wynika, że została kupiona nieruchomość ale nie ma żadnego dokumentu na tą okoliczność. Są tylko Wasze słowa i słowa świadków.
przyszło pismo, w którym m.in. należało złożyć postępowania spadkowe osobom wskazanym przez sąd. Nasz adwokat niestety nie zrobił nic w tym kierunku.
To odrębne postępowanie. Adwokat otrzymał od Was pełnomocnictwo do przeprowadzenia postępowania spadkowego (tak jak przy wniosku o zasiedzenie)? Sam bez zlecenia działać nie może.
założyć nową sprawę o zasiedzenie
Nie. Przeprowadzić postępowanie spadkowe jak nakazał sąd. Albo zrobicie to sami albo zatrudnicie adwokata/radcę. Kwity z USC poświadczające stopień pokrewieństwa i tak powinniście uzyskać sami. Macie pisma z sądu więc wykażecie interes prawny. Po otrzymaniu postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku (ustaleniu do kogo należy ta nieruchomość), należy wznowić zawieszone postępowanie.
Nie widzę tu żadnej "złośliwości" sądu.
 
Powrót
Góra