K
kargul90
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2026
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
w sylwestra sprzedałem niemal 19 letni samochód kobiecie. Auto cały czas używane przez żonę, wszystkie oleje, filtry, klocki wymieniane na czas. Przegląd robiony być w kwietniu, oleje wymieniane w lipcu i koła wymieniane w Listopadzie. Jedyne co usłyszałem od diagnosty to, że amortyzatory będzie trzeba za jakiś czas wymienić i jest rdza od spodu.
Po 2-3 dniach od zakupu kobieta oddzwania i mówi, że na tylniej belce są dziury (nic o nich nie wiedziałem) i chce zwrócić auto. Przy zakupie nie dokonała odpowiedniej staranności, nie chciała zajrzeć pod auto czy spojrzeć na silnik. Silnik sam jej pokazałem, powiedziałem o amortyzatorach i rdzy. Pewnie gdyby uklękła to zauważyłaby je po patrząc po skosie. Belka/podwozie nie było nigdy malowane w celu "zatajenia".
Nie mam pojęcia czy te dziury rzeczywiście tam były, czy mechanik może sam je zrobić pukając np. w zgniły/zardzewiały element belki ?!
Przysłała również pismo w którym domaga się zwrotu pieniędzy, i odbiór auta we własnym zakresie - jej mechanik stwierdził, że auto stwarza niebezpieczeństwo na drodze i nie nadaje się do jazdy.
Czy jest to wada ukryta i muszę odebrać samochód wraz ze zwrotem pieniędzy ?
Proszę o szybką pomoc w tej sprawie !
w sylwestra sprzedałem niemal 19 letni samochód kobiecie. Auto cały czas używane przez żonę, wszystkie oleje, filtry, klocki wymieniane na czas. Przegląd robiony być w kwietniu, oleje wymieniane w lipcu i koła wymieniane w Listopadzie. Jedyne co usłyszałem od diagnosty to, że amortyzatory będzie trzeba za jakiś czas wymienić i jest rdza od spodu.
Po 2-3 dniach od zakupu kobieta oddzwania i mówi, że na tylniej belce są dziury (nic o nich nie wiedziałem) i chce zwrócić auto. Przy zakupie nie dokonała odpowiedniej staranności, nie chciała zajrzeć pod auto czy spojrzeć na silnik. Silnik sam jej pokazałem, powiedziałem o amortyzatorach i rdzy. Pewnie gdyby uklękła to zauważyłaby je po patrząc po skosie. Belka/podwozie nie było nigdy malowane w celu "zatajenia".
Nie mam pojęcia czy te dziury rzeczywiście tam były, czy mechanik może sam je zrobić pukając np. w zgniły/zardzewiały element belki ?!
Przysłała również pismo w którym domaga się zwrotu pieniędzy, i odbiór auta we własnym zakresie - jej mechanik stwierdził, że auto stwarza niebezpieczeństwo na drodze i nie nadaje się do jazdy.
Czy jest to wada ukryta i muszę odebrać samochód wraz ze zwrotem pieniędzy ?
Proszę o szybką pomoc w tej sprawie !