Problem ze sprzedanym Autem

  • Autor wątku Autor wątku Talarek93
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Talarek93

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
3
Witam Mam mianowicie taki problem ktory spróbuje opisać szczegółowo.
Tydzien Temu sprzedałem auto zadzwonil do mnie klient chętny na kupno auta z prosbą sprawdzenia go przed sprzedaża i podjechanie w umówione miejsce pod wybranego mechanika.
Dnia gdy sie spotkalismy klient byl z 2 osobami towarzyszacemu mu
Zaczeło sie ogladanie auta ktorego wstepna cena byla 4.800zł z wierzchu jaki i pod silnikiem na odpalonym aucie jak i na zgaszonym.
Zaproponowalem jazde probna autem ale spotkalem sie z odpowiedzia ze prawojazdy owszem zdane lecz osoba wyczekuje jeszcze na dokument<Prawo Jazdy>. W ten zaproponowal bym to ja prowadzil wraz z klientem na miejscu pasażera, osoby towarzyszace czekaly na nasz powrot.
Po powrocie Jak i wogle przed naszym spotkaniem było wymienione wszystko co zostało w najbliszym czasie posiadania tego auta przezemnie zrobione.
Miedzy Innymi wymiana rozrzadu ktory byl calkowicie swierzy zaledwie z 1000km przejchane wraz z wszystkim uszczelniaczami ku temu potrzebnymi pompom wody, wymiana plynu chlodniczego co zostalo udokumentowane na papierze wraz z 2 letnia gwarancja na to.
Nastepnie ze osobiscie byly wymieniane Kable Swiece<Nowe> Cewka Zaplonowa< sprawna urzywana> Jak i wymieniona przepustnica takze uzywana lecz sprawna bo na poprzedniej to nawet nie dalo rady jezdzic bo silnik wciaz gasł. ze byl robiony rozrusznik miedzy innymi wymieniane szczotki i ta głowna zebatka co napedza rozruch auta.
Jedna z osob towarzyszacych powiedziała do klienta bierz nie patrz sie nie marnuj pieniedzy na mechanika by spradzal tylko podpisuj umowe bez zastanawiania widzisz jak to wyglada jak to chodzi. Jak powiedzial tak sie stalo ze wzgledu na usterki ktorych nie mialem naprawionych jak czujnik abs czujnik oleju oczywiscie cena zostala stargowana i to sporo na 4100zl. Umowa zostala podpisana i obydwie strony zadowolone.
Do Czasu Gdy 5 dni pozniej nawalił tej osobie rozrusznik pomimo iz go naprawiałem z 2 tygodnie predzej ale coz pewnie walnelo cos innego jak np elektormagnez.. i w tym momencie sie zaczelo poprzez rozwalenie sie rozrusznika klient rozladowal akumulator ktory twierdzi ze byl nie do odratowania i kupil nowy ( nie okazujac ani nie zatrzymujac starego na udowodnienie mi tego ) Tak jak i skierowalo sie to wizyta klienta u mechanika chociazby z koniecnosci naprawy rozrusznika <Regeneracji> za ktory zaplacil az 350zl... gdzie nowy idzie dostac za 300zł i wykrecenie z wkreceniem 3 sróbek... przy wizycie u mechanika wyszlo iz przepustnica niby nie funkcjonuje poprawnie co sie objawia nie rowna praca silnika jak i ze przedalo by sie wymienic klocki czy tarcze ogolnie ze mechanik naliczyl koszta napraw na 1500-2000zl.
Wlasciciel teraz upiera sie na zwrot kosztow za to iz kupil sobie nowy akumulatoor jak i za rozrusznik w łacznej kwocie 600zł badż zwrotu auta/Gotowki bo niby przysluguja mu na to 14dni. na zwykłej umowie kupna/ sprzedazy pomiedzy 2 osobami prywatnymi .
dodam iz auto zostało juz przez niego przerejestrowane jak i wypowiedziana umowa oc i przepisana na nowa.

Co o tym sadzicie bo jest mnóstwo takich tematów ale nie każdy jest jednoznaczny.
Czy mam to olać i czekać na pismo z sadu czy zwracać pieniadze. za to ze rozwalonym rozrusznikiem deb....l rozwalił sobie akumulator ktory nigdy przeze mnie nie byl ładowany ani odpalany na kable ani mnie nie zawiódł podczas mrozów....


Z Góry przepraszam za Ortografie :)
 
Ostatnia edycja:
Talarek93 napisał:
bo niby przysluguja mu na to 14dni
Nic mu nie przysługuje. Co do reszty, poczytaj forum, tysiące podobnych tematów.
 
Nic nie rób. Ignoruj i nie. Odbieraj tel.
 
Trudno ignorować jak człowiek chce dobrze ale to juz jest meczace jak sie dostaje 20 wiadomości dziennie i tyle samo telefonów ... wręcz mogł bym oskarżyć ta osobę o nękanie..
 
Jednym słowem mam ignorować i nie przejmować sie sytuacja zbyt poważnie nawet jeżeli dojdzie do sytuacji iż listonosz zapuka z wezwaniem do sądu ?
 
tak, poczytaj podobne tematy jeśli chcesz więcej informacji.
Dziennie pojawia się kilka na ten sam temat.
 
Talarek93 napisał:
nawet jeżeli dojdzie do sytuacji iż listonosz zapuka z wezwaniem do sądu ?

Niekoniecznie.

Ale jak napisał:

opania napisał:
tak, poczytaj podobne tematy jeśli chcesz więcej informacji. Dziennie pojawia się kilka na ten sam temat.
 
Powrót
Góra