E
Eofie
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2020
- Odpowiedzi
- 1
Witam, trochę mi głupio pisać. Nie chcę aby uznano mnie za lenia... Pod koniec maja tego roku zaczęłam staż z UP. Miało być to stanowisko pracownika biurowego - obsługa klienta, organizacja dokumentów. Pierwsze tygodnie spędziłam w innym oddziale firmy gdzie jeden z pracowników mnie szkolił. Wszystko było super, dużo się nauczyłam. Niestety potem szef postanowił że mam przyjść na główny oddział i tu od pierwszego dnia jest źle. Każde moje pytanie przez współpracowników kończy się westchnieniami, zabierają mi papiery sprzed nosa i nie uczą niczego nowego. Nie chcę pisać o profilu firmy, ale ogólnie jest tu dużo do nauczenia. Z racji że poziom mojej wiedzy nie mógł się podnieść, a szef ma na to ładnie mówiąc wywalone, to stoję w miejscu. Widzę że zabrano mi już część obowiązków bez słowa. Wczoraj z kolei kazano posprzątać cały zakład bo przyjeżdża wizytacja... Korona mi z głowy nie spadła, ale nie umawiałam się na taką pracę w dodatku też przy pomocy drabiny wątpliwej jakości, gdzie w każdej chwili mogłam z niej spaść. Psychicznie zaczynam wymiekac, szef ma mnie totalnie w nosie. Nie wiem co zrobić, aby poniesc jak najmniejsze przykre konsekwencje. Naprawdę bardzo chce pracować i się uczyć, ale mam wrażenie że moje zachowanie i dopytywanie o nowe rzeczy tylko wszystkich wnerwia...