W
wielo82
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2020
- Odpowiedzi
- 3
Witam.
Może ktoś pomoże i doradzi co zrobić w takiej sytuacji...
Mam problem ze szwalnia. Prowadzę a właściwie dopiero zaczęłam prowadzić swoją markę odzieżowa. Zleciłam szwalni odszycie 2 modeli sukienek. W niedużej ilości. Bo po 23 sztuki z modelu. Ostatnio odebrałam odszyte produkty i jestem załamana. Jeden model sukienki jest w ogóle źle odszyty. Przy sukiece jest stójka która została źle przyszyta w związku z czym źle się układa, podwija, do tego materiał wokol niej jest pomarszczony. Dodatkowo mankiety zostały również źle przyszyte bo tutaj też materiał się marszczy. Jakby tego było mało to w kilku sukienkach przy przyszywaniu guzików został pozaciagany materiał. Co jest widoczne. W drugim modelu sukienki cały dół sukienki został niestarannie przyszyty. Materiał jest pomarszczony, krzywo przyszyty, porozciagany. Zostawiając tkaniny w szwalni zwracałam uwagę na to żeby proste szwy, oraz żeby zwracać uwagę na tkaniny bo są bardzo delikatne i mogą ulec zaciągnięciom. Zostawiłam szwalni prototypy obu sukienek i mówiłam aby produkcja byla odszyta tak jak one. Jeszcze tego samego dnia dzwoniłam do szwalni i Informowałam o nieprawidłowościach w jednej z sukienek bo te były bardzo widoczne i zwróciły moją uwagę. To był piatek. w sobotę szwalnia jest zamknięta więc w poniedziałek pojechałam z szwalni z produkcją oraz prototypami w celu wyjaśnienia oraz rozmowy do z tym szwalnia zrobi. Właściciel z jedną z pracownic oglądali razem ze mną produkty. Próbowali mi mówić że wszystko jest w porządku, że tak się szyję itd. w końcu pani powiedziała że rzeczywiscie w sukienkach ze stójką są błędy. Pan powiedział że naprawia błędy a za sukienki z zaciagnieciami zapłacą. Co do drugiego modelu to powiedzieli że jest ok. Że tak się szyję. Czyli że marszczy się materiał przy szwie, krzywo się zszywa. Ewidentnie brak precyzji. Gdzie na prototypie było wszystko prosto. Dzisiaj dostałam pismo w którym pan informuje mnie że moje uwagi są bezzasadne. że usługa została wykonana w zdecydowanej większości prawidłowo i zgodnie ze sztuką szycia, standardami oraz zasadami obowiązującymi na rynku tej branży. Że wady które wskazałam nie zostały wykryte, bądź mieszczą się w normach i standardach produkcji. Że zaciągnięcia są ledwo zauważalne i że mogły powstać wtedy kiedy zabrałam towar a nie podczas szycia. Do tego że one nie wpływają w żaden znaczący sposób na wartość produktu, dlatego są zupełnie bezzasadne.
Wydałam sporo pieniędzy na tkaniny, do tego zapłaciłam szwalni zaliczkę która jest praktycznie równa kwocie produkcji. A co najgorsze nie mam co sprzedawac. Bo te produkty nie nadają się do sprzedaży. Bo każdy kto dostanie zaciągnięta sukienkę to ja zwróci, tak samo jeśli zobaczy krzywe szwy, zawinięcia tkaniny, marszczenia które są spowodowane złym przyszyciem to również towar zwróci i dodatkowo nie wróci już do mnie.
Co w takiej sytuacji powinnam zrobić?
Wysłane z mojego Redmi Note 5 przy użyciu Tapatalka
Może ktoś pomoże i doradzi co zrobić w takiej sytuacji...
Mam problem ze szwalnia. Prowadzę a właściwie dopiero zaczęłam prowadzić swoją markę odzieżowa. Zleciłam szwalni odszycie 2 modeli sukienek. W niedużej ilości. Bo po 23 sztuki z modelu. Ostatnio odebrałam odszyte produkty i jestem załamana. Jeden model sukienki jest w ogóle źle odszyty. Przy sukiece jest stójka która została źle przyszyta w związku z czym źle się układa, podwija, do tego materiał wokol niej jest pomarszczony. Dodatkowo mankiety zostały również źle przyszyte bo tutaj też materiał się marszczy. Jakby tego było mało to w kilku sukienkach przy przyszywaniu guzików został pozaciagany materiał. Co jest widoczne. W drugim modelu sukienki cały dół sukienki został niestarannie przyszyty. Materiał jest pomarszczony, krzywo przyszyty, porozciagany. Zostawiając tkaniny w szwalni zwracałam uwagę na to żeby proste szwy, oraz żeby zwracać uwagę na tkaniny bo są bardzo delikatne i mogą ulec zaciągnięciom. Zostawiłam szwalni prototypy obu sukienek i mówiłam aby produkcja byla odszyta tak jak one. Jeszcze tego samego dnia dzwoniłam do szwalni i Informowałam o nieprawidłowościach w jednej z sukienek bo te były bardzo widoczne i zwróciły moją uwagę. To był piatek. w sobotę szwalnia jest zamknięta więc w poniedziałek pojechałam z szwalni z produkcją oraz prototypami w celu wyjaśnienia oraz rozmowy do z tym szwalnia zrobi. Właściciel z jedną z pracownic oglądali razem ze mną produkty. Próbowali mi mówić że wszystko jest w porządku, że tak się szyję itd. w końcu pani powiedziała że rzeczywiscie w sukienkach ze stójką są błędy. Pan powiedział że naprawia błędy a za sukienki z zaciagnieciami zapłacą. Co do drugiego modelu to powiedzieli że jest ok. Że tak się szyję. Czyli że marszczy się materiał przy szwie, krzywo się zszywa. Ewidentnie brak precyzji. Gdzie na prototypie było wszystko prosto. Dzisiaj dostałam pismo w którym pan informuje mnie że moje uwagi są bezzasadne. że usługa została wykonana w zdecydowanej większości prawidłowo i zgodnie ze sztuką szycia, standardami oraz zasadami obowiązującymi na rynku tej branży. Że wady które wskazałam nie zostały wykryte, bądź mieszczą się w normach i standardach produkcji. Że zaciągnięcia są ledwo zauważalne i że mogły powstać wtedy kiedy zabrałam towar a nie podczas szycia. Do tego że one nie wpływają w żaden znaczący sposób na wartość produktu, dlatego są zupełnie bezzasadne.
Wydałam sporo pieniędzy na tkaniny, do tego zapłaciłam szwalni zaliczkę która jest praktycznie równa kwocie produkcji. A co najgorsze nie mam co sprzedawac. Bo te produkty nie nadają się do sprzedaży. Bo każdy kto dostanie zaciągnięta sukienkę to ja zwróci, tak samo jeśli zobaczy krzywe szwy, zawinięcia tkaniny, marszczenia które są spowodowane złym przyszyciem to również towar zwróci i dodatkowo nie wróci już do mnie.
Co w takiej sytuacji powinnam zrobić?
Wysłane z mojego Redmi Note 5 przy użyciu Tapatalka