M
Marek Jaworski
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 21
W mieszkaniu znajdującym się pod moim, od jakiego czasu pojawiają się zacieki.
Kolejne komisje ze wspólnoty mieszkaniowej przeprowadzające kontrole w mojej łazience, nie stwierdziły nieszczelności w mojej instalacji, więc nie jest to z mojej winy.
Budynek jest stary, więc przeciek jest w rurach kanalizacyjnych, w tym wypadku w rurze łączącej odpływ z brodzika z pionem (ok. 2 m).
Zarządca wspólnoty twierdzi, że aby przeprowadzić operację wymiany tej rury, należy to zrobić z mojej łazienki, a więc w moim mieszkaniu rozkuć strop.
Ja twierdzę, że skoro rura ta znajduje się w ścianie, na co wskazuje fakt iż syfon odpływowy jest w stropie przy samej ścianie i odpływ skierowany jest w dół i w stronę ściany, należy dostać się do tej rury w ścianie w mieszkaniu poniżej.
A więc jaki sens ma rozkuwanie stropu w górnym mieszkaniu, skoro rura odpływowa biegnie w dół w ścianie łazienki mieszkania dolnego, i tam się łączy z pionem. W stropie ma jedynie wlot, do którego najlepiej się dostać od dołu.
Strop ma 28 cm, zbudowany jest z pustaków ceramicznych ackerman.
Odległość syfonu do pionu to 2 m.
1. Czy wspólnota mimo to może nakazać takie działania, jakie uznaje za stosowne, mimo że nie posiada żadnego dowodu, że rura odpływowa jest w stropie? A wszystko wskazuje na to, że jest w ścianie mieszkania poniżej?
Blok nie posiada dokumentacji technicznej.
2. Kto pokrywa szkody wynikłe z takiego działania (demontaż kabiny prysznicowej zamontowanej na stałe, skucie prawie nowych, drogich płytek) ?
W grę wchodzą mieszkania własnościowe.
Kolejne komisje ze wspólnoty mieszkaniowej przeprowadzające kontrole w mojej łazience, nie stwierdziły nieszczelności w mojej instalacji, więc nie jest to z mojej winy.
Budynek jest stary, więc przeciek jest w rurach kanalizacyjnych, w tym wypadku w rurze łączącej odpływ z brodzika z pionem (ok. 2 m).
Zarządca wspólnoty twierdzi, że aby przeprowadzić operację wymiany tej rury, należy to zrobić z mojej łazienki, a więc w moim mieszkaniu rozkuć strop.
Ja twierdzę, że skoro rura ta znajduje się w ścianie, na co wskazuje fakt iż syfon odpływowy jest w stropie przy samej ścianie i odpływ skierowany jest w dół i w stronę ściany, należy dostać się do tej rury w ścianie w mieszkaniu poniżej.
A więc jaki sens ma rozkuwanie stropu w górnym mieszkaniu, skoro rura odpływowa biegnie w dół w ścianie łazienki mieszkania dolnego, i tam się łączy z pionem. W stropie ma jedynie wlot, do którego najlepiej się dostać od dołu.
Strop ma 28 cm, zbudowany jest z pustaków ceramicznych ackerman.
Odległość syfonu do pionu to 2 m.
1. Czy wspólnota mimo to może nakazać takie działania, jakie uznaje za stosowne, mimo że nie posiada żadnego dowodu, że rura odpływowa jest w stropie? A wszystko wskazuje na to, że jest w ścianie mieszkania poniżej?
Blok nie posiada dokumentacji technicznej.
2. Kto pokrywa szkody wynikłe z takiego działania (demontaż kabiny prysznicowej zamontowanej na stałe, skucie prawie nowych, drogich płytek) ?
W grę wchodzą mieszkania własnościowe.