K
k1990
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2021
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Jakiś czas temu, miałem taką sytuację - moje auto stało zaparkowane na parkingu przy ulicy, w nocy ktoś solidnie w nie uderzył i uciekł z miejsca zdarzenia. Zobaczyłem to dopiero rano, od sąsiadów dowiedziałem się, że na miejscu była policja (prawdopodobnie ktoś zadzwonił) i okazało się, że sprawca zgubił na miejscu tablice rejestracyjne. Z policji dostałem notatkę z nr rejestracyjnym i marką pojazdu (sprawca nieustalony), samochód był ubezpieczony więc zgłosiłem szkodę, był rzeczoznawca, szkodą została wyceniona jako całkowita i zaczęły się schody... Ubezpieczalnia odmawia wypłaty gdyż policja wciąż nie ustaliła kierującego. Policja ma problem z ustaleniem choćby właściciela pojazdu, ponieważ od ostatniej rejestracji auto miało kilku właścicieli i nikt go nie przerejestrował i pokazywał policji umowę kupna sprzedaży. Ostatnia osoba, która być może jest właścicielem była szukana przez policję w dwóch miejscach zamieszkania, nigdzie jej nie zastano i nie widziano od dwóch miesięcy, twierdzą, że będą jej jeszcze szukać przez ZUS i NFZ ale obawiam się, że nic z tego nie wyjdzie i sprawa zostanie umorzona... Jakie mam szanse na dostanie odszkodowania? Ewentualnie co mogę zrobić, gdzie się odezwać? Pytałem w mojej ubezpieczalni i powiedziano mi, ze jeżeli sprawa zostanie umorzona to zostaje mi droga sądowa, ale z kim mam się sądzić skoro nie jest znany sprawca zdarzenia ani nie wiadomo na pewno kto jest właścicielem pojazdu... Pozostaje mi liczyć tylko na to, że policja ustali sprawcę?