Problematyczna współlokatorka

  • Autor wątku Autor wątku rampabunda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rampabunda

Mieszkam w akademiku i mam wielki problem. Okazało się, że moja współlokatorka jest aspołeczna i niezdolna do współżycia z ludźmi. Jutro mam zamiar złożyć podanie do kierowniczki o usunięcie jej z segmentu. Podczas ostatniej kłótni wypomniała mi, że mam oddać rzecz którą od niej dostałam (aż wstyd mi pisać, że była to pidżama). Proszę, uświadomcie mnie, czy mam prawo do zatrzymania prezentu od niej i, jeśli tak, jaki zapis mogę wykorzystać przeciwko niej.

Z góry dziękuję za odpowiedź i przepraszam, że to tutaj umiejscowiłam zapytanie, ale nie wiedziałam, do którego tematu je podpiąć, a skoro w hydeparku jest temat 'najśmieszniejszych pytań', to wydaje mi się, że trafiłam całkiem nieźle.
 
Serio tak Ci zalezy na tej piżamie??? Czy ona jest aspołeczna ,bo domaga sie zwrotu piżamy? Czy dlatego tez twierdzisz,że jest niezdolna do współzycia z ludxmi? I naprawdę dlatego chcesz pisac o usunięcie jej z akademika? Umotywujesz to , kłótnia o piżamę?

Tak,trafilas z tym pytaniem idealnie do hajdparku;)

rampa-powiedz jej,ze piżamę komus dałas.Otwarcie. Poza tym...czy nie lepiej byłoby dla ciebie,zebys to Ty sie przeniosła do innego pokoju? Po co Ci sie szarpac z jakąs-socjopatka? Zabierz swoje rzeczy i to Ty popros o przeniesienie do kogos normalnego.

- dla mnie wszystko jest calkiem sensowne,co ci napisalam:) ...
 
Ostatnia edycja:
Nie chce mi się pisać o tym, że wydziera się, wyrzuca nasze jedzenie z lodówki, rzeczy z szafek i nie sprząta. Mam też gdzieś jej pidżamę, dostałam ją od niej, ale mi się nie podobała i dałam ją komuś innemu i teraz głupio mi pójść do tej osoby i powiedzieć 'sorry, oddawaj pidżamę". Więc, proszę o sensowniejsze odpowiedzi, od tej którą otrzymałam od ingab.
 
nie mam zamiaru się przenosić, ponieważ na moim segmencie są dwie inne osoby, które również chcą usunięcia mojej współlokatorki.
 
Zatem napiszcie pismo do kierownika akademika, zbiorowa petycja. A póki co..bedziecie sie męczyc...Co więcj mozna Ci zaproponowac??

rampabunda napisał:
Wiem, że muszę napisać pismo i czekać. Chcę artykuł, przepis, zapis, cokolwiek, co mogłabym jej podłożyć pod nos, kiedy znowu będzie się domagała zwrotu prezentu, który mi dała !!

-nie ma takich przepisow dotyczacych zwrotu prezentu.../jesli nie jest darowizną- urzad skarbowy-prawo skarbowe/ A podejrzewam,że otrzymując pizamę w prezencie nie podisywałas umowy darowizny;)
 
Ostatnia edycja:
Wiem, że muszę napisać pismo i czekać. Chcę artykuł, przepis, zapis, cokolwiek, co mogłabym jej podłożyć pod nos, kiedy znowu będzie się domagała zwrotu prezentu, który mi dała !!
 
-nie ma takich przepisow dotyczacych zwrotu prezentu.../jesli nie jest darowizną- urzad skarbowy-prawo skarbowe/ A podejrzewam,że otrzymując pizamę w prezencie nie podisywałas umowy darowizny
A prezent czym innym jest jak nie darowizną? Umową zlecenie? To, że przepisy wymagają formy aktu notarialnego odnośnie darowizny, nie oznacza, że jej niedochowanie sprawia nieważność czynności. Umowa darowizny może zostać zawarta ustnie.
Przepis prawny:
Art. 890. § 1. Oświadczenie darczyńcy powinno być złożone w formie aktu notarialnego. Jednakże umowa darowizny zawarta bez zachowania tej formy staje się ważna, jeżeli przyrzeczone świadczenie zostało spełnione.

Niespełnienie obowiązku podatkowego ciążącego na nabywcy własności rzeczy nie oznacza, że darowizna nie istnieje. Powstaje jedynie zaległość podatkowa, która nie ma wpływu na treść umowy. W tym przypadku jak najbardziej mamy do czynienia z umową darowizny.

Darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności. Następuje to stosownie do przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 898 §1 i §2 kc). Jednakże jej odwołanie następuje przez oświadczenie złożone na piśmie (art. 900). Niech współlokatorka wykaże tą rażącą niewdzięczność.
Wyrok
Sądu Najwyższego - Izba Cywilna
z dnia 5 lipca 2001 r.
II CKN 818/00
1. Za rażącą niewdzięczność należy uznać tylko takie działanie obdarowanego, którym zmierza on w sposób świadomy i celowy do wyrządzenia darczyńcy poważnej krzywdy. Podobnie za mieszczące się w zakresie interpretowanego pojęcia należy potraktować niewywiązywanie się przez obdarowanego ze swoich obowiązków wobec darczyńcy, jednakże tylko wtedy, gdy stan taki nie wynika z konfliktów wywoływanych przez samego darczyńcę. Przy zaistniałych między stronami nieporozumieniach nie bez znaczenia dla oceny i kwalifikacji zachowania się obdarowanego są więc także motywy jego postępowania.
Jednakże walka przepisami o pidżamę może wydać się śmieszna, a przytaczanie współlokatorce przepisów i powyższego wyroku SN może zostać uznane za niepoważne.
Jeśli chodzi o jej usunięcie z segmentu to pozostaje jedynie droga "wewnątrz-akademicka".
 
Ostatnia edycja:
lucanus-ale ja znam przepisy o darowiznie i cafnieciu jej...tylko,ze jak sam zauwazyeas temat jest smieszny...

wez nie dramatyzuj,mowa jest o pizamie za 39.99 np...albo innej ze sklpelu Pepco...
Nie rob komedii o pizamie...dobrze wiesz o czym mowilam... Ze tez niektorzy lubia dorabiac wielka ideologie...do flaneli... :) No razaca niewdziecznosc...ad pizamy...no faktycznie... jak ktos chce byc wysmiany idąc z pretensja o darowana pizame,to prosze...oczywiscie niech drze"szaty" /piżamę/
 
Ostatnia edycja:
lucanus-ale ja znam przepisy o darowiznie i cafnieciu jej...tylko,ze jak sam zauwazyeas temat jest smieszny...
To proszę nie pisać, że nie ma przepisów dotyczących zwrotu prezentu (darowizny), tylko na prośbę pytającej je podać. Cena i pochodzenie pidżamy nie ma znaczenia. Tak jak napisałem - walka przepisami o pidżamę może wydać się śmieszna, a przytaczanie współlokatorce przepisów i powyższego wyroku SN może zostać uznane za niepoważne. Darczyńca raczej nie będzie dochodził zwrotu pidżamy w sądzie ze względu na koszty, więc sprawa jest do pominięcia (wystarczy ustne powiadomienie o tym, że prezent nie będzie oddany, a nie jakieś kombinowanie z pismami).
Ze tez niektorzy lubia dorabiac wielka ideologie...do flaneli...
PS Jeśli ta odpowiedź jest skierowana do mnie - Żadnej wielkiej ideologii nie dorabiam tylko właściwie informuję, więc argumenty ad personam oraz emocje proszę zachować dla siebie i trzymać się przedmiotu wątku.
 
Ostatnia edycja:
ja zadnych emocji do Ciebie nie kieruję,widocznie Ty jestes bardzo emocjonalny...
że wziąles to do siebie tak mocno.
 
Nie rozumiem Pani zachowania (nie przeszliśmy na "Ty"). Piszę, że powoływanie się na przepisy w takiej sprawie może być niepoważne (co oznacza, że podzielam Pani zdanie), a zarzuca się mi "dramatyzowanie". Powtarzam, proszę trzymać się przedmiotu wątku i na przyszłość nie udzielać odpowiedzi o tym, że jakieś przepisy nie istnieją, gdy tak nie jest.
 
Ostatnia edycja:
Na forum istnieje zasada,że mowimy sobie na 'Ty" -/netykieta/ Przepisy istnieja, i rowniez wspomniałam o tym,natomiast zwykły prezent/pizama/ nie jest przedmiotem jako takiej darowizny w ujęciu przepisow skarbowych. Bo jest to drobiazg.
No juz ,nie ma co się kłócic.:)
 
Szanowni Państwo, może zamiast dogryzać sobie nawzajem stworzylibyście wątek dla "przyszłych" prawników o zasadach współżycia społecznego :D. Prawo prawem,a życie życiem i w niektórych sytuacjach znajomość prawa tylko szkodzi. Oczywiście można straszyć portierkę w akademiku paragrafami za to że nie wpuściła po 22 do dziewczyny, można pisać zażalenia na pracę dziekanatu, ale chyba nie o to chodzi...:rolleyes: Udzielanie poważnych porad prawnych w w/w zakresach jest chyba równie śmieszne co same pytania i ogólne powinno być umieszczane w hydeparku.:lol:
 
A nie możesz powiedzieć swojemu facetowi (o ile masz a jak nei masz to poderwij) by ja pobił?
 
Przepraszam ale "pobicie" to przestępstwo, więc proszę sobie darować takie rady.
 
Ostatnia edycja:
lucanus napisał:
Przepraszam ale "pobicie" to przestępstwo, więc proszę sobie darować takie rady.

Przestepstwo jak ci dowiodą..
 
GreystokeTarzan nas opuścił.
W pewnym sensie "na własną prośbę"
:cool:
Michupocichu
 
Powrót
Góra