Problematyczna zatoczka autobusowa

  • Autor wątku Autor wątku Shlizer
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Shlizer

Użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
71
Dzień dobry.
Miejsce akcji: skrzyżowanie ulicy głównej z podporządkowaną, przy której wyjeździe jest pętla autobusowa. Na rzeczonej pętli autobusy często stają przy samej krawędzi skrzyżowania i tym samym uniemożliwiają bezpieczny wyjazd. Sam problem istnieje już od dawna, ale od jakiegoś czasu jeżdżę tam z dziećmi i uderzenie w bok przy wymuszeniu pierwszeństwa (a tym będzie wyjazd na ślepo z ul. podporządkowanej) skończyć może się bardzo niewesoło, więc chcę działać zanim zdarzy się tragedia.

Kilka razy w tym miejscu zostałem strąbiony, raz mało brakowało, abym miał motocyklistę na masce, a wyjazd zimą jest loterią... Ponarzekałem, więc teraz co z tym zrobiłem. Wyszedłem z założenia, że nie chcę się czepiać samych kierowców, a załatwić sprawę systemowo, więc przeszło rok temu prosiłem ZDiZ o ustawienie naprzeciw lustra drogowego (załączając sporą dokumentację fotograficzną ile widać zza autobusu). Chcieli opinię rady dzielnicy o którą zawnioskowałem z pozytywnym rezultatem. ZDiZ wykonał wizję lokalną (co raczej nie jest prawdą albo została ona wykonana bez stojącego na pętli autobusu) i stwierdzili, że wg nich widoczność jest odpowiednia oraz dodatkowo kierowcy na ulicy głównej są informowani znakiem D-1 o tym skrzyżowaniu, więc przecież o nim wiedzą. Z doświadczenia jednak wiem, że to nie prawda - sam wjazd na ulicę wygląda trochę jak wjazd na posesję i notorycznie spotykam się z parkującymi na wjeździe pojazdami czy autami jadącymi główną z kierunkowskazem i mijającymi skrzyżowanie jadąc na wprost (kilka metrów dalej jest kolejne skrzyżowanie o ruchu okrężnym).

Kierowałem się też do przewoźnika, który także rzekomo poinformował kierowców o problemie co faktycznie pomogło na może jakieś kilka tygodni. Informowałem także o tym, że kończą mi się opcje załatwienia sprawy i zacznę zgłaszać kierowców do SM z uwagi na to, że nie stosują się do przepisu dot. parkowania dalej niż 10m od skrzyżowania. Niestety po kilku miesiącach takie zgłoszenia byłem zmuszony wysłać dwa (i też nie czepiam się o centymetry, a biorę pod uwagę tych, co parkują przy samej krawędzi skrzyżowania).

Ostatnio dostałem telefon od miłej pani z SM, że mogę zapomnieć o takich zgłoszeniach do ukarania, bo jest jakiś przepis, że wolno im tam stawać. Przyznam szczerze, że jakość rozmowy była słaba (pod względem technicznym) i byłem wtedy mocno zajęty więc nie zapamiętałem jaki to przepis. Będzie podobno jakaś kolejna wizja lokalna, której się boję, bo znowu nie będzie żadnego źle zaparkowanego autobusu i wszyscy zgodnie stwierdzą, że jest ok, a ja zostanę z problemem.

Stąd nasuwa mi się kilka pytań:
1. Czy faktycznie jest tak, że autobus stojący na postoju przy pętli ma prawo ignorować przepisy ruchu drogowego dot. odległości parkowania od skrzyżowania?
2. Jeśli ponownie wszyscy oleją temat to czy ktoś ma pomysł z której strony go ruszyć, aby coś się zadziało z problematycznym skrzyżowaniem, czy faktycznie muszę czekać na tragiczny wypadek w tym miejscu, żeby ustawić tam znak ograniczenia do 30 i kilka progów zwalniających etc co jest notoryczną praktyką u mnie w mieście?
3. Pytanie bonusowe, bo też nie mogę do tego dojść - kto ma pierwszeństwo przejazdu: ja, włączający się z ul. podporządkowanej na główną, czy autobus ruszający z pętli i dopiero włączający się do ruchu po dłuższym postoju? Przepisy mówią jasno o tym, że muszę ustąpić, gdy zbliżam się do takiego autobusu (bo zakładają, że jedziemy tą samą drogą).

Ciekawostką jest to, że w świetle obecnych przepisów owa pętla autobusowa jest nielegalna (powstała zanim te przepisy weszły w życie, dlatego to raczej ciekawostka):
Dz.U. 2016 poz. 124: § 124. 3. Wyjazd i wjazd na drogę z pętli autobusowej powinny spełniać warunki określone w § 113 ust. 7.
§ 113. 7. Wyjazd z drogi do obiektu i urządzenia obsługi uczestników ruchu i wjazd na drogę nie mogą być usytuowane w miejscach zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego, a w szczególności: 1) w obszarze oddziaływania skrzyżowania lub węzła;
 
Zacznij z innej strony - u zarządcy drogi zdobądź dokument organizacji ruchu. Może się okazać, że co innego jest na papierze, a co innego na drodze. Albo organizacja ruchu jest wadliwa i należy ją zmienić, a co za tym idzie, zmienić układ drogowy.
Zrób zdjęcia zaparkowanego autobusu wraz z kadrem na którym widać jak zasłania on skrzyżowanie i udaj się z tym na policję - zgłaszając wykroczenie stawania mniej niż 10m od skrzyżowania. Zgłoś to jako wykroczenie. Możesz też zgłosić to drogą elektroniczną, tylko pamiętaj o podaniu swoich danych adresowych. Jeżeli policja umorzy postępowanie, to powinna podać podstawę prawną.

Odnośnie pierwszeństwa - pojazd włączający się do ruchu ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdom w ruchu. Ty, znajdując się na drodze podporządkowanej, jesteś w ruchu. Autobus wyjeżdżający z pętli wjeżdża na drogę, więc włącza się do ruchu. Inaczej sprawa wygląda w obszarze zabudowanym gdy autobus włącza się do ruchu, ale z zatoki przystanku, przepisy tylko wtedy dają mu pierwszeństwo. O pierwszeństwie przy wyjeździe z pętli przepisy nie wspominają:

PoRD:
Art. 18. [Obowiązki zbliżającego się do przystanku autobusowego (trolejbusowego) i kierującego autobusem (trolejbusem)]
1.
Kierujący pojazdem, zbliżając się do oznaczonego przystanku autobusowego (trolejbusowego) na obszarze zabudowanym, jest obowiązany zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się, aby umożliwić kierującemu autobusem (trolejbusem) włączenie się do ruchu, jeżeli kierujący takim pojazdem sygnalizuje kierunkowskazem zamiar zmiany pasa ruchu lub wjechania z zatoki na jezdnię.
2.
Kierujący autobusem (trolejbusem), o którym mowa w ust. 1, może wjechać na sąsiedni pas ruchu lub na jezdnię dopiero po upewnieniu się, że nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
 
Shlizer napisał:
przy której wyjeździe jest pętla autobusowa.
To co tam wreszcie jest pętla czy zatoka (w sensie przystanek). Przy wyjeździe z pętli a zatoki są inne przepisy
 
bichon napisał:
Zacznij z innej strony - u zarządcy drogi zdobądź dokument organizacji ruchu. Może się okazać, że co innego jest na papierze, a co innego na drodze. Albo organizacja ruchu jest wadliwa i należy ją zmienić, a co za tym idzie, zmienić układ drogowy.
Postaram się o to, ale nie podejrzewam, że na papierze wszystko będzie ok. Pętla jest tam od kilku dekad, a samo skrzyżowanie też jakieś może 15 lat.

bichon napisał:
Zrób zdjęcia zaparkowanego autobusu wraz z kadrem na którym widać jak zasłania on skrzyżowanie i udaj się z tym na policję - zgłaszając wykroczenie stawania mniej niż 10m od skrzyżowania. Zgłoś to jako wykroczenie. Możesz też zgłosić to drogą elektroniczną, tylko pamiętaj o podaniu swoich danych adresowych. Jeżeli policja umorzy postępowanie, to powinna podać podstawę prawną.
Tak zrobiłem, z tym że całość zgłaszałem przez uprzejmiedonosze i oni przekierowali do straży miejskiej. Policja chyba nie ma większych uprawnień w kwestii karania za niepoprawne parkowanie?


bichon napisał:
Odnośnie pierwszeństwa - pojazd włączający się do ruchu ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdom w ruchu. Ty, znajdując się na drodze podporządkowanej, jesteś w ruchu. Autobus wyjeżdżający z pętli wjeżdża na drogę, więc włącza się do ruchu. Inaczej sprawa wygląda w obszarze zabudowanym gdy autobus włącza się do ruchu, ale z zatoki przystanku, przepisy tylko wtedy dają mu pierwszeństwo. O pierwszeństwie przy wyjeździe z pętli przepisy nie wspominają:
To jest pętla, na której jest też przystanek. Wielokrotnie przy wyjeżdżaniu z ulicy autobus odpalał i podjeżdżał blisko z lewej strony przez co musiałem się cofać. W sumie jak teraz o tym myślę to chyba po prostu zapytam na piśmie policji jakie jest ich stanowisko w tej sprawie.

jan.jakub napisał:
To co tam wreszcie jest pętla czy zatoka (w sensie przystanek). Przy wyjeździe z pętli a zatoki są inne przepisy
Przepraszam za nieścisłość. To jest pętla.
 
Daj link do streetview bo coś czuję, że do niczego nie dojdziemy.
 
Okazuje się, że straż miejska sama nie ogrania przepisów. Nie mogą ukarać mandatem kierowców, bo przewoźnik się odwołał i jako argument dał Dz.U. 2019 poz. 2310 par 51:
§ 51. 1. Znaki:
1) D-15 „przystanek autobusowy”, (...)
oznaczają miejsce zatrzymywania się wskazanych na znaku pojazdów wykonujących odpłatny przewóz osób na regular-
nych liniach

Problem w tym, że nie zwalnia to kierowcy chyba z bezpiecznego parkowania, nie zagrażającego innym uczestnikom ruchu a i samo "zatrzymanie" często trwa kilka minut, więc zasadniczo zatrzymaniem się nie jest.

Mam nadzieję, że policja będzie miała większą wiedzę o KRD =/
 
Shlizer napisał:
Okazuje się, że straż miejska sama nie ogrania przepisów.
Mam nadzieję, że policja będzie miała większą wiedzę o KRD =/
Z tym różnie bywa, niestety z roku na rok gorzej.

A może spróbować wystąpić do zarządcy drogi o zamontowanie lustra, położonego na przeciwko wyjazdu z "twojej" podporządkowanej?
 
Powrót
Góra