E
Empire
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2019
- Odpowiedzi
- 4
Cześć,
Pozwolę sobie opisać sytuację.
Podczas związku z byłą narzeczoną zaciągnąłem kredyt gotówkowy niestety na własne nazwisko, ponieważ ona nie miała pracy i mogłoby to przeszkodzić w otrzymaniu kredytu (brak zdolności), rozstaliśmy się już jakiś czas temu, ja ten kredyt oczywiście spłacam, ona nawet się do niego dokłada, natomiast, o co chciałbym zapytać.
Tak naprawdę kredyt ten został bezpośrednio wypłacony na jej konto, część tych pieniędzy została użyta do spłaty kredytu, który był na jej nazwisko kiedyś, część na spłatę rat za meble, tv, etc, nie wiem niestety, na co przeznaczone zostały pozostałe środki, oraz wszystkie te rzeczy, które zostały "spłacone" tym kredytem zabrała ze sobą, do nowego domu, albo chyba sprzedała, bo pewności nie mam, ale wiem, że ja nie otrzymałem po tym związku nic, co gromadzone było latami, spłacam większą część kredytu, spłacać będę jeszcze 4 lata, chociaż nic z tego tak naprawdę nie mam, oprócz długu...
Czy jest szansa, możliwość, by zrobić cokolwiek, ażeby wyplątać się z tej sytuacji?
Wszelkie polubowne próby rozwiązania sytuacji oczywiście nie skutkują.
Pozwolę sobie opisać sytuację.
Podczas związku z byłą narzeczoną zaciągnąłem kredyt gotówkowy niestety na własne nazwisko, ponieważ ona nie miała pracy i mogłoby to przeszkodzić w otrzymaniu kredytu (brak zdolności), rozstaliśmy się już jakiś czas temu, ja ten kredyt oczywiście spłacam, ona nawet się do niego dokłada, natomiast, o co chciałbym zapytać.
Tak naprawdę kredyt ten został bezpośrednio wypłacony na jej konto, część tych pieniędzy została użyta do spłaty kredytu, który był na jej nazwisko kiedyś, część na spłatę rat za meble, tv, etc, nie wiem niestety, na co przeznaczone zostały pozostałe środki, oraz wszystkie te rzeczy, które zostały "spłacone" tym kredytem zabrała ze sobą, do nowego domu, albo chyba sprzedała, bo pewności nie mam, ale wiem, że ja nie otrzymałem po tym związku nic, co gromadzone było latami, spłacam większą część kredytu, spłacać będę jeszcze 4 lata, chociaż nic z tego tak naprawdę nie mam, oprócz długu...
Czy jest szansa, możliwość, by zrobić cokolwiek, ażeby wyplątać się z tej sytuacji?
Wszelkie polubowne próby rozwiązania sytuacji oczywiście nie skutkują.