Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku exceptio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
odnośnie tekstu powyżej - wszystko ok, tyle tylko że moim zdaniem jednak jest lepiej zrobić psychotesty u siebie na miejscu lub niekoniecznie w WOMP - będzie mniej stresujące i pewniejsze zaliczenie tego, ja tak zrobiłem i nie byłem kierowany do żadnego psychologa klinicznego, wszystko najprawdopodobniej zależy od WOMP-u czy MOMP-u oraz lekarza orzecznika
 
Zdecydowanie lepiej jest robić psychotesty u siebie na miejscu. zdecydowanie odradzam (chociaż sam nie byłem ) robienia psychotestów w WOMp ie. Ja dla odmiany robiłem psychotesty przy okazji kursu reedukacyjnego w WORD zie w Częstochowie. Szybko miło i bez stresów .. wiem ze to dziwnie zabrzmiało tym bardziej ze kazdy ma raczej złe odczucia słysząc słowo WORD :)
 
Za Twoja poradą jutro zrobie sobie prywatnie badania ggtp bo w piatek mam wizyte w WOMP
 
no a ja dziś odebrałem PKK - fajne uczucie, szkoda że testów się nie uczyłem wcześniej bo terminy na teorię to 2 dni tylko czekania, a ja robię 3 błędy ;) no i pewnie ze 2 lub 3 godz jazdy trzeba sobie wykupić, ale ogólnie fajnie wrócić do grona kierowców, bo krew mnie zalewała czasem będąc uwiązany na sznurku przez swą głupotę
 
sixty napisał:
@Brunonz - łatwo nie było, ale ja mam swoje lata. Pisemne spoko, bez problemu zaliczone. Gorzej z tym gaszeniem lampek - dla mnie za szybko i jak wypadałem z rytmu, to ciężko było wskoczyć z powrotem na właściwe tory. Młodzi nie powinni mieć problemu z zaliczeniem (ja 30 lat temu też nie miałem :)). Może to był efekt przemęczenia - poszedłem prosto z pracy po 9h przy kompie...najważniejsze, że mam to za sobą.

kurs reedu i badania psycho zrobione ,został Womp dopiero 23 maja :( miałem to samo co ty i też mam zgłowy:) kiedy u ciebie Womp?
 
leon39 napisał:
2.5 promila spowodowanie wypadku i 3 lata zakazu plus 5 tys, ja miałem 0.6 promila i też 3 lata zakazu i 5 tys
I to jest ta popieprzona ustawa wprowadzona w 2015r że sądy nie mogą orzekać według szkodliwości czynu
Na szczęście jeżdże już z alkolockiem tylko do września br
Mógłbyś napisac w jaki sposób załatwiłeś ten alkolock
Dostałem na 3 lata zakaz jak ty , a chciałbym założyć ten alkolock myślę po 1,5 roku kary
 
Już po wszystkim. Można odetchnąc z ulgą, więc od początku.

Luty 2015 tracę prawo jazdy. kwiecien/maj sprawa w sądzie. Zabrane prawo jazdy na 3 lata.
Mniej więcej w sierpniu 2015 dostaję skierowania na badania ale nie przejmuje się nimi i dopiero w grudniu 2017 wracam do tematu.
Badania psychologiczne wykonałem w prywatnej placówce - wszystkie badania banalne, przeszedłem wszystkie te testy bez problemu. Samo badanie trwało około godziny.
Badania w WOMP w Krakowie - tutaj troszke dłuższa historia. Myślałem, że załatwię to wszystko jednego dnia. Zjawiłem się w wompie o 7 rano. Gdy w końcu udało się dotrzeć do rejestracji obsługiwały mnie dwie Panie (jedna okropnie nie miła, ale zacisnąłem zęby i się udało), po rejestracji wizyta u lekarza prowadzącego, który po podstawowych badaniach wysyła do innych lekarzy.
Wszystkie inne badania przeszedłem bez problemu, praktycznie wszyscy lekarze miło nastawieni do mnie - byłem miło zaskoczony. Wyjątek stanowiła Pani psychiatra, która po zobaczeniu wyniku mojej próby wątrobowej (w skali chyba do 59 gdzie 59 to granica normy miałem 53 więc wywnioskowałem, że jest ok) powiedziała, mi że nadużywam ostro alkoholu, mogę pozegnać się z PJ i pewnie dostane odroczenie. Nie skomentowałem tego, poczekałem do końca badania, dostałem pozytywną opinię i wyszedłem.
Miałem problem z neurologiem ale to było spowodowane przebytą w młodości chorobą - dlatego też moje badania przeciągły się o kilka innych wizyt.
Badania przeszedłem bez problemu. Gdyby nie neurolog zamknęłoby się wszystko w 2 wizytach w WOMPie.

Także przed wizytą w WOMPie trzeba uzbroić się wcierpliwość i spory zapas gotówki. Do badań nie robiłem, żadnej przerwy od alkoholu, specjalnych diet itp.

22 lutego 2018 skończyła mi się kara, zapisałem się na egzamin, który zdałem za pierwszym razem. Nie kupowałem żadnych godzin. Od momentu zatrzymania aż do egzaminu jeździłem raz samochodem po parkingu jednego z marketów. Tego się nie zapomina :)

Także nie ma co się stresować, do wszystkiego podejść na spokojnie i wszystko się uda.
 
Brunonz napisał:
kurs reedu i badania psycho zrobione ,został Womp dopiero 23 maja :( miałem to samo co ty i też mam zgłowy:) kiedy u ciebie Womp?

Hej, Ja już po WOMP-ie - generalnie to po wszystkim (kilka postów wyżej opisałem swój punkt widzenia na temat tej szopki na którą kieruje WK). Jutro idę zanieść kwity do WK i pozostaje mi oczekiwać na odbiór PJ. Jak wcześniej wspominałem, to nie masz się czego obawiać jeśli ogólnie jesteś zdrowy - czysta formalność. A lekarze sami widzą nonsens tych przepisów i nawet nie moralizują i nie pouczają, bo sami zauważają nonsens dot. sankcji za jazdę na małym gazie. Życzę powodzenie i cierpliwości bo termin masz odległy (ja czekałem tylko 2,5 tygodnia)
 
sixty napisał:
Hej, Ja już po WOMP-ie - generalnie to po wszystkim (kilka postów wyżej opisałem swój punkt widzenia na temat tej szopki na którą kieruje WK). Jutro idę zanieść kwity do WK i pozostaje mi oczekiwać na odbiór PJ. Jak wcześniej wspominałem, to nie masz się czego obawiać jeśli ogólnie jesteś zdrowy - czysta formalność. A lekarze sami widzą nonsens tych przepisów i nawet nie moralizują i nie pouczają, bo sami zauważają nonsens dot. sankcji za jazdę na małym gazie. Życzę powodzenie i cierpliwości bo termin masz odległy (ja czekałem tylko 2,5 tygodnia)
w skrócie możesz opisać co tam miałeś ?
 
Brunonz napisał:
w skrócie możesz opisać co tam miałeś ?

@Brunonz
To był standard, jak u wszystkich. Zwykłe badanie plus te głupawe maszerowania w miejscu z zamkniętymi oczami. Jeszcze badanie krwi oraz dwóch specjalistów - psychiatra i psycholog. W sumie szybko poszło i dwa razy musiałem się pofatygować do MOMP. 2h oraz 1h z hakiem. Badanie ważne 10 lat. Następne standardowe. Jeśli masz jakieś konkretne pytania to pisz na PW.
 
Powitać, dzisiaj zaliczyłem praktyczny na PJ, teoria tez udało się za pierwszym. Były tutaj na forum pytania czy egzaminator wie czemu zdajemy egzamin. Myślę że wiedział za co miałem zabrane i że w ogóle mam po zatrzymaniu PJ egzamin. Ale nie dało się odczuć jakiejś uszczypliwości i złego nastawienia z jego strony i nie mówił ani nie pytał czy zdaję pierwszy raz. Wyczytał mi jakie mam kody (z zaświadczenia lekarskiego WOMP wynikające - 01.01 oraz 68 - czyli nie mogę nic mieć alk w organizmie - ma być idealnie zero. Z alkomatem nie przyszedł sprawdzić ;) Na egzaminie miałem 3 błędy i zdziwiłem się że zdałem bo egzamin nie został przerwany. Dopiero w domu doczytałem że błędy nie dyskwalifikują zdającego, dopiero dwa takie same oraz rażące naruszenie przepisów i zagrożenie zdrowia i życia uczestników ruchu - wtedy egzamin zostaje przerwany. Można wreszcie na pewniaka szukać już samochodu i alkolocka. Pozdrawiam i powodzenia innym przechodzącym przez te męki (chociaż niestety sami często jesteśmy temu winni).
 
aros123 napisał:
Powitać, dzisiaj zaliczyłem praktyczny na PJ, teoria tez udało się za pierwszym. Były tutaj na forum pytania czy egzaminator wie czemu zdajemy egzamin. Myślę że wiedział za co miałem zabrane i że w ogóle mam po zatrzymaniu PJ egzamin. Ale nie dało się odczuć jakiejś uszczypliwości i złego nastawienia z jego strony i nie mówił ani nie pytał czy zdaję pierwszy raz. Wyczytał mi jakie mam kody (z zaświadczenia lekarskiego WOMP wynikające - 01.01 oraz 68 - czyli nie mogę nic mieć alk w organizmie - ma być idealnie zero. Z alkomatem nie przyszedł sprawdzić ;) Na egzaminie miałem 3 błędy i zdziwiłem się że zdałem bo egzamin nie został przerwany. Dopiero w domu doczytałem że błędy nie dyskwalifikują zdającego, dopiero dwa takie same oraz rażące naruszenie przepisów i zagrożenie zdrowia i życia uczestników ruchu - wtedy egzamin zostaje przerwany. Można wreszcie na pewniaka szukać już samochodu i alkolocka. Pozdrawiam i powodzenia innym przechodzącym przez te męki (chociaż niestety sami często jesteśmy temu winni).
Gratuluję 🎊 ile czekałes aż przeslą dokumenty z sądu do wydziału komunikacji?
 
ENZO_89 napisał:
Gratuluję ������ ile czekałes aż przeslą dokumenty z sądu do wydziału komunikacji?

Dzięki chłopaki ;) bo dziewcząt mało w tym wątku ;)
Czyli tak, w piątek 2 marca posiedzenie, natomiast prokuratura odebrała postanowienie dopiero w 7-go w środę - czyli od tego dnia liczymy tydzień na ewentualne zażalenie - 14-go po tygodniu panie z sądu wysłały już prawomocne postanowienie do WK (bo byłem się spytać) - a 16-go było w WK. Natomiast nr PKK odebrałem 20 marca - i zacząłem uczyć się testów na teorię którą zdałem 30-go. Wtedy zapisałem się na praktyke, wykupiłem 2 godz jazdy L-ką (bardzo pomocne i dużo dało - bez tego raczej bym nie zdał). Dziś rano zdałem, po południu wpłaciłem za wydanie prawka, a pani z WK powiedziała że do 1,5 tyg trzeba czekać na blankiet. Czyli w sumie od złożenia wniosku do sądu o blokadę - zrobiłem to 15-go stycznia - do wydania prawka czyli około połowy kwietnia - bite 3 (trzy) miechy.
 
Ostatnia edycja:
aros123 napisał:
Dzięki chłopaki ;) bo dziewcząt mało w tym wątku ;)
Czyli tak, w piątek 2 marca posiedzenie, natomiast prokuratura odebrała postanowienie dopiero w 7-go w środę - czyli od tego dnia liczymy tydzień na ewentualne zażalenie - 14-go po tygodniu panie z sądu wysłały już prawomocne postanowienie do WK (bo byłem się spytać) - a 16-go było w WK. Natomiast nr PKK odebrałem 20 marca - i zacząłem uczyć się testów na teorię którą zdałem 30-go. Wtedy zapisałem się na praktyke, wykupiłem 2 godz jazdy L-ką (bardzo pomocne i dużo dało - bez tego raczej bym nie zdał). Dziś rano zdałem, po południu wpłaciłem za wydanie prawka, a pani z WK powiedziała że do 1,5 tyg trzeba czekać na blankiet. Czyli w sumie od złożenia wniosku do sądu o blokadę - zrobiłem to 15-go stycznia - do wydania prawka czyli około połowy kwietnia - bite 3 (trzy) miechy.
zazdro ja 3 miechy czekałem na posiedzenie 😂
 
Cześć chłopaki, mam parę pytań, straciłem prawko w listopadzie 2017, 1.5 promila, sprawa była w lutym, z racji młodego wieku i braku wcześniejszych problemów z prawem dostałem najniższy wymiar kary, 500zl grzywny i 5 tys kary, rozłożyłem już na raty, w marcu też dostałem decyzję o skierowaniu mnie na badania psychologiczne i wątrobowe, nic nie było o terminie, zaś w decyzji o skierowaniu na kurs reedukacyjny było napisane że mam 30 dni na zrobienie i 5 tygodni na dostarczenie zaświadczenia o ukończeniu kursu w przeciwnym razie coś było napisane że nie zostanie mi zwrócone prawo jazdy czy coś takiego, jak będę domu to mogę uzupełnić co tam było napisane, aczkolwiek chyba jestescie w temacie, złożyłem odwołania, jako powody podałem to że jestem młody, nie mam problemów z alkoholem, a stracenie prawka i tak mnie dużo kosztowało, jestem ma wychowaniu samotnej matki, a chodząc do szkoły dziennie nie zarabiam dużo dorywczo, odwołanie zostało odrzucone z uzasadnieniem tego że tak juz po prostu musi być i jest to fakt powiązany czy coś takiego, i że jest to decyzja ostateczna i moge złożyć skargę za 200zl od sprawy.
I tu moje pytania:
Czy te decyzje to już skierowania?
Czy ten kurs muszę robić teraz czy dopiero za te 3 lata jak będę chciał znowu robić prawo jazdy?
No i słyszałem coś o skróceniu zakazu przez zamontowanie w samochodzie blokady alkoholowej, jak ugryźć ten temat? O ile można to skrócić, jaka jest na to szansa i kiedy i gdzie składać coś w te stronę?
I czy jak dostałem grzywnę a nie zawiasy to czy mam zaświadczenie o niekaralności?
O badania nie pytam bo już dużo razy słyszałem że to dopiero jak będę chciał odzyskać prawko, zresztą no tam nie było nic o tym terminie. Trochę się rozpisałem, ale liczę na odpowiedź, z góry dzięki!
 
Tak dla jasności. Piszecie o próbach wątrobowych. Akurat to nie jest najważniejsze. Trzeba by chlać ze 3 m-ce non stop żeby były wysokie a i tak nie przekroczą normy. Lekarz po zwykłej morfologi krwi będzie wiedział czy się pije czy nie. Np. po objętości krwinek czerwonych (MCV).
 
Oczywiście chodziło mi po prostu o badania w WOMP, mój błąd
 
Miałem 0,98dm3 w wydychanym powietrzu, to prawie dwa promile .Policianci podjechali pod bar, gdy siedzialem w samochodzie .Powiedzialem ze spozylem ponad cwiartke wódki na postoju.Sąd nie uwierzył ze wypilem na postoju. Wymierzyl mi bez ograniczenia i zawiasów,zakaz wszelkich pojazdów na 5lat .Wczeniej nigdy nie bylem karany .Sad uzasadnil ze nie zlozylem skruchy i zalu dlatego 5lat .Trudno bylo składać skruche jak mówiłem ze wypilem na postoju .Teraz skladam do sadu o uzasadnienie biore adwokata i skladam apelacje .Chcialbym zeby zmniejszyl zakaz do 3 lat lub 4 lat czy jest szansa???.Nigdy nie bylem karany mam dziecko na utrzymaniu stala prace od 5 lat.Z gory dziękuję za odpowiedzi
 
hubert1980 napisał:
Miałem 0,98dm3 w wydychanym powietrzu, to prawie dwa promile .Policianci podjechali pod bar, gdy siedzialem w samochodzie .Powiedzialem ze spozylem ponad cwiartke wódki na postoju.Sąd nie uwierzył ze wypilem na postoju. Wymierzyl mi bez ograniczenia i zawiasów,zakaz wszelkich pojazdów na 5lat .Wczeniej nigdy nie bylem karany .Sad uzasadnil ze nie zlozylem skruchy i zalu dlatego 5lat .Trudno bylo składać skruche jak mówiłem ze wypilem na postoju .Teraz skladam do sadu o uzasadnienie biore adwokata i skladam apelacje .Chcialbym zeby zmniejszyl zakaz do 3 lat lub 4 lat czy jest szansa???.Nigdy nie bylem karany mam dziecko na utrzymaniu stala prace od 5 lat.Z gory dziękuję za odpowiedzi

to sprawa sprzed roku gdzie wypiłeś ćwiartkę na parkingu, czy jeszcze ta z 2005 r. się ciągnie??
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra